Dzieci Świata!

Znalezione obrazy dla zapytania głód w kenii

Przeglądając kanały telewizyjne zauważyłam i się ucieszyłam, że pojawił się nowy pod nazwą „DOKU Polsat HD”

Jest na tym kanale wiele ciekawych produkcji domumentalnych i wczoraj oglądałam całą sobą o losach Elżbiety I. Był to bardzo dobry dokument, który mnie wciągnął, a dziś z kolei trafiłam na produkcję niemiecką pt. „Najbardziej niebezpieczne drogi do szkoły – Kenia” z 2013 roku.

W Kenii żyje 10 milionów ludzi cierpiących z powodu głodu, a najbardziej głód dotyka dzieci właśnie.

W dokumencie bardzo dobrze i warygodnie zrealizowanym dowiedziałam się, że:

„Masajskie dzieci z rodziny Etisha idą do szkoły w 30-stopniowym upale. Boso pokonują 20 kilometrów po rozpalonej sawannie Tanzanii, mijając po drodze dzikie i niebezpieczne zwierzęta. Następną przeszkodą jest rzeka Pangai, w której czyhają 4-metrowe krokodyle. Jeśli prom nie kursuje, uczniowie muszą podjąć śmiertelne ryzyko pokonania rzeki wpław. W drogę do szkoły wyruszają o świcie, gdy słońce jeszcze nie pali zbyt mocno”.

Kiedyś Majka Jeżowska śpiewała piosenkę, że „Wszystkie dzieci nasze są”, ale to nie jest prawda.

W Kenii dzieci głodują, bo kiedy jest susza, ziemia niczego nie rodzi, a więc ludzie nie mają co jeść, ani nie mają wody.

Chodują jakieś zwierzęta, ale te też są okropnie wychudzone i w zasadzie dają tylko mleko, którym poi się dzieci.

Mimo głodu te dzieciaki idą po sawannie wiele kilometrów do szkoły, licząc, że to tam dostaną miskę czegoś do jedzenia, bo rodzice nie mają czym karmić swoich dzieci.

Idą do szkoły też dlatego, bo same w dokumencie mówiły, że chcą się kształcić i kiedyś wyjadą do lepszego świata.

Mają marzenia, że nauka doprowadzi je do szczęścia i dobrobytu i pragną wybudować dom i sprowadzić mamę i tatę, a także może kupią sobie samochód.

Idą do szkoły wiele kilometrów do swojej ukochanej szkoły i po drodze zjadają owoce z drzew, których nie zjadły dzikie zwierzęta.

Po drodze nie ma właściwie wody, a jeśli jest, to brudne bajoro, z którego zaspokajają swoje pragnienie.

Narażone są na atak słoni i innych dzikich zwierząt i muszą bardzo uważać, aby iść z wiatrem, aby zwierzęta nie wyczuły ich obecności.

Mają świadomość, że jedzenie mięsa oraz picie krwi ze zwierząt daje człowiekowi siłę, a te dzieci bardzo jej potrzebują, gdyż codziennie pokonują wiele kilometrów na piechotę.

Jednak jest tak, że nie ma wielu okazji by posilić się mięsem, a więc nie mają wyboru i jedynie szkoła daje im miskę grochu, albo innej bezmięsnej strawy.

Dzieci te mimo ciężkiego losu marzą, aby kiedyś mogły się stać lekarzami, nauczycielami, prawnikami i dążą do tego swoją wewnętrzną siłą i pragnieniem o lepszym życiu.

Oglądałam ten dokument ze łzami w oczach i tak sobie pomyślałam, że powinien on być propagowany w szkołach cywilizowanych krajów, aby dzieci, które mają wszystko, narzekają na swój los – mogły skonfrontować swoje życie z życiem tych dzielnych dzieciaków.

Doprawdy nie dziwię się, że na zawodach sportowych, to Kenijczycy wygrywają w biegach, gdyż życie ich po prostu zahartowało i mają w sobie moc i szybkość oraz walkę o lepsze życie.

Czytam, że Świat pomaga, ale to wszystko jest kroplą w morzu!

Reklamy

Polonio – precz z łapami od Polski!

Podczytuję sobie czasami forum dla staruszków pod nazwą Senior Cafe i czytam tam tylko wątek o polityce.

Oj tam się dzieje i jest młócka, bo zwolenniczki partii PiS, a jest ich dwie,  dadzą się pokroić i obrzucają inaczej myślących inwektywani i stosownie ich poniżają!

Jedna taka pochodzi z Częstochowy, czy tam z jakiś okolic i zachowuje się jak dzikie zwierzę, której nawet Admin forum nie podskoczy.

Druga też czuje się pewnie, a pomieszkuje od kilkunastu lat za granicą, a bliżej w Hiszpanii i się panoszy na polskim forum dla geriatrii.

Na forum zarejestrowanych jest  35 333 użytkowników, a na polityce pisze jakieś dziesięć osób, bo reszta boi się i jest zastraszona prze dwie paniusie zbliżające się wiekiem do deski grobowej.

Obie wyśmiewają byłą Pierwszą Damę – Annę Komorowską i określają ją jako kaszalota.

Tak się kiedyś złożyło, że pisałam na priv z paniusią z Hiszpanii i przysłała mi swoje zdjęcie.

Jest to kobieta taka sama gabarytowo jak Anna Komorowska, tylko starsza i ma ogromny tyłek, że trzeba pod niego podkładać dwa krzesła!

Piszę o tym dlatego, aby ukazać hipokryzję zwolenniczki PiS-u, która zapomniała, że mi swoje zdjęcia przysłała.

Nigdy, ale to nigdy nie oceniam człowieka po wyglądzie, ale ta paniusia z Hiszpanii na to sobie zasłużyła, która rozwaliła forum w ciągu paru lat i odeszły z tego forum bardzo warościowe osoby, bo to żmija jest, że dziurki nie zrobi, ale krew wypije.

Paniusa z Częstochowy na forum Seniora zachowuje się też po chamsku, ale czytam ją na Twitterze i na forum Seniora, to jest Wersal, bo na Twitterze maska spadła i przecieram oczy ze zdumienia.

Deklaruje się jako miłośniczka przyrody i zwierząt, ale nie przeszkadza jej dewastowanie Puszczy Białowieskiej i zabijanie koni w polskich stadninach, bo pisowi wszystko wybacza!

Wracając do paniusi z Hiszpanii, to jakim prawem ma ona prawa wyborcze w wyborach na Prezydenta i Parlamentarnych?

Uważam, że osoby, które mieszkają za granicą więcej niż pięć lat nie mają prawa decydować o Polski przyszłości, bo choćby dlatego, że nie płacą w Polsce podatków, a więc wara im od polskich spraw i naszego budżetu.

Jakim trzeba być ślepym na to, że od trzech lat Polska jest pożerana przez ludzi chorych psychicznie, zakłamanych, karierowiczów!

Jakim trzeba być ślepym, aby nie zauważać tsunami, które przez Polskę się przetacza i jeszcze mnie straszyć, a straszy mnie Hiszpanka, która parę dni temu napisała:

Bójcie się blogierzy! Bójcie się ci, którzy piszą o polskiej polityce, bo możecie być rozpracowani i osadzeni w więzienu, co wróży nam Hiszpanka z ciepłej krainy!

W okresie przedwyborczym nasilila sie niespotykana do tej pory ilosc hejtow w internecie, falszywek, pomowien. Wszystko po to aby ponizyc i zadolowac Zjednoczona Prawice. .
Na dziesiatki portali, prywatnych klubow dyskusyjnych, blogow wypuszczono setki hejterow.
Problem w tym, ze sa pod scisla obserwacja, ich dane sa sprawdzane systematycznie. Po wyborach bedzie placz i zgrzytanie zebow.
I tych co rozpuszczaja, kopiuja fake newsy czeka to samo..

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, okulary i tekst

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Drzewa umierają stojąc!

To było jakieś 30 lat temu!

Nasze Córki stawały się nastolatkami i Mąż postanowił na ich cześć zasadzić dwa drzewa, choć Córki nie były synami!

Podobno  Ojciec buduje dom, sadzi drzewo i płodzi syna, a u nas na świecie pojawiły się dziewczynki.

Mąż pod balkonem więc posadził dwie daglezje i daliśmy im imiona naszych Córek.

Jedna padła, a druga się przyjęła i ma już za chwilę 30 lat i sięga wysokością do trzeciego piętra naszego budynku.

Zakochałam się w tym drzewie, bo nie tylko przypomina mi dzieciństwo moich Córek, ale i osłania mój balkon od miejskiego zgiełku i hałasu.

Jest to moje ukochane drzewo na całej kuli ziemskiej i uwielbiam na nie patrzyć, kiedy jestem na balkonie.

Moje drzewo oparło się nie jednej wichurze, co nagrałam na kamerze, a tu nagle stało się coś bardzo złego!

Z dnia na dzień moje ukochane drzewo zaczęło chorować!

Najpierw wydawało mi się, że jest oświetlone przez jesienne słońce i dlatego tak żółto wyglądają najniższe gałęzie.

Dziś z Mężem przyjrzeliśmy się dokładniej i okazało się, że drzewo umiera i traci swoje zielone igły, które zamieniły się w kolor rdzawy – brzydki!

Rozchorowałam się, bo umiera mi Mama i umiera mi ukochane drzewo.

Serce mi pęka z rozpaczy i ratujemy to nasze drzewo, bo być może to susza je zabija.

Na zachodzie Polski lato trwało przez pół roku, bez opadów właściwie i może to susza sprawiła, że tak się stało.

Ratujemy je i podlewamy od dzisiaj, mając nadzieję, że to nie zaraza zabija nasze drzewo, ale mam marną nadzieję, że je uratujemy.

Umierająca Mama i umierające drzewo, to dla mnie za dużo!

Drzewa umierają stojąc, a moja Mam umiera leżąc i jak sobie z tym poradzić – nie wiem!

Jestem chora!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, drzewo, roślina, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

 

Lubię moją, małą Ojczyznę!

Życie pisze swoje sceniarusze i każdy dzień niesie nową historę.

Będąc na emeryturze śpię dużo lepiej i zdarza mi się spać nawet do 10 i nie mam wyrzutów sumienia, bo bywało, że spałam tylko trzy godziny na dobę i zrywałam się ze snu z niepokojem.

Przerastały mnie życiowe obowiązki, bo chciałam za wszelką cenę być dobrą matką, żoną i perfekcyjnym pracownikiem i to było w pewnym momencie dla mnie za dużo!

Z pewnością wiele kobiet na świecie przeżywa taką spinkę, a teraz kiedy jestem na emeryturze mogę złapać równy oddech i odpoczywam od życia, choć może nie do końca, bo mam umierającą Mamę i moja rodzina także!

Dzisiejszy poranek był inny, bo ktoś o poranku zadzwonił, wiedząc, że prowadzę stronę mojego miasta i poprosił, abym na moim fan-page zamieściła cudowną nowinę.

Pamiętam, kiedy w 1972 roku codziennie z naszego dworca kolejowego jechałam tam i z powrotem do mojej szkoły i już w tamtych czasach nasz dworzec straszył brzydotą i nie był dofinansowany, a dzisiaj napisałam z radością, że:

„Tyle lat czekaliśmy na nowy, ładny dworzec.
Burmistrz wiele lat zabiegał o dofinansowanie, aż w końcu się dokonało!
– Ponad pięć milionów złotych kosztował będzie remont budynku dworca. Dzisiaj rano umowę w sprawie dofinansowania tej inwestycji podpisał marszałek OLGIERD GEBLEWICZ i burmistrz ROBERT ADAMCZYK”.

Tak popieram naszego Burmistrza, który na nowo stara się o następną kanencję, choć o to stanowisko stara się jeszcze dwóch kandydatów dla mnie bez doświadczenia i kompetencji.

Nie wybieram byle jakiego człowieka, bo obecny burmistrz zrobił dla miasta wiele dobrego i zmiany są bardzo widoczne, a więc daję na niego swój wyważony głos.

Nasz dworzec kolejowy, to kiedyś był śliczny, zabytkowy budynek i cieszę się, że w końcu doczeka się odnowy i remontu.

Mieszkańcy na to czekali 30 lat, a może i dłużej, aż w końcu odzyska on swój przedwojenny blask.

Mój fan-page miał być apolityczny, ale ludzie do mnie dzwonią, bym promowała dobre sprawy na nim i informowała mieszkańców, że coś się w mieście dzieje.

Tę widomość na tę porę odczytało ponad 4 tysiące odbiorców, co oznacza, że strona jest nośna dla dobra mojej, małej Ojczyzny!

Mam w domu moje, skromne biuro z laptopem w tle i staram się tak uczestniczyć w życiu mojego miasta!

Jednym słowem będąc na emeryturze robię coś dobrego, a Mąż mnie wspiera i mamy o czym gdać przy wspólnych posiłkach!

 

 

 

Obraz może zawierać: niebo, samochód i na zewnątrz

Obraz może zawierać: dom, niebo i na zewnątrz

Moja, osobista sonda!

Wiele razy pisałam na blogu, że prowadzę na Facebooku swojego fan-page i tam wklejam swoje, autorskie zdjęcia i mojego Męża.

Oboje fotografujemy nasze miasto i okolice i jest tych zdjęć blisko sześć tysięcy – zrobionych w ciągu pięciu lat.

Robimy zdjęcia widokowo – krajobrazowe i są to zdjęcia ze spacerów i wypadów za miasto.

Jestem dumna z tej kolekcji, bo ludzie nasze zdjęcia oglądają, co widać po statystykach, a także  często komentują.

Codziennie staram się dbać o swoją stronę i  pojawiają się tam nasze zdjęcie – czasami wyciągnięte z archiwum.

Jeśli dzieje się coś ciekawego w mieście i okolicach, to także o tym informuję mieszkańców, aby byli na bieżąco.

I stała się rzecz dziwna!

Dzisiaj wkleiłam instrukcję o wyborach samorządowych i jak Polacy będą mogli oddać swój głos!

Wkleiłam to 12 godzin temu i kiedy wieczorem weszłam na swojego fan-page, to się okazała zdumiewająca reakcja, a więc „O” reakcji!

Nikt nie odkrył tej instrukcji w celu się zapoznania i tylko trzy osoby to polubiło!

Kiedy wklejam zwykłe zdjęce reakcja jest w setkach odłon, a tu totalny brak reakcji!

Zrobiło mi się dziwnie i zachciało mi się płakać, a także jestem wściekła.

Okazało się, że całkiem nieświadomie zrobiłam swoją, własną sondę o tym, jaki stosunek mają Polacy do wszelkich wyborów.

Póki w kranie płynie wciąż ciepła woda i półki w sklepach uginają się od wszelkich towarów, to o czym tu gadać!

Jednym słowem Polacy mają w de… to wszystko, co PiS wyprawia z Polską o czym świadczą śladowe demonstracje w Polsce, bo na ulicę wychodzą już tylko najbardziej odważni, zainteresowani losami Polski!

Inni śpiewają pod nosem, że nam nie może być źle – niech się dzieje co chce!

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

 

Obraz może zawierać: tekst

Będzie siedział!

I jeszcze taka wiadomość z kraju i ze świata, bo otóż:
„W raporcie Fundacji Bertelsmanna Polska znalazła się na 37. miejscu pod względem jakości demokracji. Miejsc było tylko 41 – gorzej wypadły Rumunia, Meksyk, Węgry i Turcja. Pokazujemy, na jakich informacjach oparli się badacze, według których w ostatnich 4 latach Polska demokracja spadła w rankingu aż o 29 miejsc:”
W naszym kraju jest wszystko nie tak i rządzi nami mafia, a ja mam nadzieję, że doczekam chwili, kiedy Adrian pójdzie siedzieć – nawet na kolanach, za łamanie Konstytucji!

KOCHANIUTKI DUDO, BĘDZIESZ SIEDZIAŁ!
ANDRZEJ RODAN bez żadnego trybu tako rzecze: Andrzej Duda, rezydent pałacu namiestnikowskiego, na pytanie Kamila Durczoka (Polsat), czy nie boi się, że będzie siedział – odpowiedział, że nie boi się, bo nie łamie konstytucji ani prawa. Kochaniutki Dudo, poniżej podaję ci nazwiska tych, którzy też tak uważali: Sarcozy – prezydent Francji siedzi w areszcie domowym. Mursi – prezydent Egiptu siedzi, dostał wyrok 20 lat. Temer – prezydent Brazylii przygotowuje się do odsiadki. Kuczyński – prezydent Peru czeka na proces. Saakaszwili – prezydent Gruzji ratował się ucieczką z kraju. Janukowycz – prezydent Ukrainy, ratował się przed linczem ucieczką do Rosji. Koczarian – prezydent Armenii, siedzi w areszcie śledczym i czeka na proces za… łamanie konstytucji. Correi – prezydent Ekwadoru, uciekł przed wydanym nakazem aresztu do Belgii.

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi

 

Jesienne dumanie!

Oto nastała jesień i jak na razie nie jest źle, bo dni wciąż są słoneczne, przeplatane niteczkami babiego lata.

Moje pelargonie chylą się ku upadkowi i tylko czekać jak trzeba będzie je wyrzucić, bo przechowywać ich nie mam gdzie.

Całe lato je pielęgnowałam, nawoziłam i odwdzięczyły się cudnym kwitnieniem.

Już nastał czas, że o godzinie osiemnastej nad miastem robi się ciemno i tak będzie przez kilka, długich miesięcy.

Młodzi ludzie zabiegani, mimo pory roku będą biec do pracy, odstawiać dzieci swoje do przedszkola i biegiem będą wracać do domu po pracy, a my Seniorzy?

Pewnie każdy Senior będzie szukał na te długie wieczory alternatywy na spędzanie wolnego czasu.

Jedni czytają, inni oglądają filmy i seriale, a jeszcze inni mimo pory roku nadal będą spacerowali z kijkami chociażby.

Jeśli tylko Seniorowi zdrowie pozwala, to zawsze znajdzie sobie zajęcie, aby przetrwać te smutne dni i nie popaść w stan jesiennej depresji.

Ja nie jestem spacerowiczką, bo jestem domatorką i ten czas spędzam chyba za dużo z komputerem, który łączy mnie ze światem i codziennie staram się umieścić notkę na moim blogu, co sprawia, iż nie czuję się samotna w tym internetowym świecie, bo mam Was – komentujących.

Wyłażę z domu, kiedy widzę cudną, złocistą jesień i robię zdjęcia.

Lubię zaglądać na Wasze blogi i staram się zostawić u Was ślad w postaci komentarza.

Aby Was trochę rozbawić, to zamieszczam ciekawą sytuację, którą mogę także przypisać sobie.

Otóż zauważyłam, że skończył mi się termin ważności mojego Dowodu Osobistego i trzeba było się wybrać do fotografa – wielkie to przeżycie było.

Uczesałam się, zrobiłam makijaż i  wydawało mi się, że jest okej!

Jednak kiedy odebrałam zdjęcie, to sama siebie się wystraszyłam, bo wyszłam na zdjęciu jak kryminalistka.

Czy wiecie, że teraz do zdjęcia nie można się uśmiechnąć, ani zrobić filuternej pozy, bo ma być bez uśmiechu i żadnych tam udziwnień. Ma być śmiertelnie poważnie i już!

Ps. Ja jako Seniorka lubię robić zdjęcia w porze złotej jesieni i sprawia mi to ogromną radość. To jest taki sposób na odreagownie od bieżącej, brudnej polityki.

A teraz uśmiechnijcie się!

Historia, która przydarzyła się panu Piotrowi jest tak absurdalna, śmieszna, a zarazem tak bliska, że stała się hitem sieci. Nie on jeden miał problem ze zdjęciem do dowodu. Rozmowa z urzędniczką bawi do łez.

Pan Piotr Adamczyk dowiedział, że się zdjęcie, które przyniósł, aby wyrobić sobie dowód, nie nadaje się. Dlaczego? Bo jest na nim uśmiechnięty. A uśmiech to nie jest naturalny wyraz twarzy. Usłyszał też, że uśmiecha się… na złość pani urzędniczce.

„- No ale co to za zdjęcie?

– Moje.

– Ale jakie?

– Normalne.

– Nie, proszę pana, to nie jest normalne zdjęcie.

– Nie jest normalne? A jakie?

– Uśmiechnięte.

– To źle?

– Do dowodu nie może pan być uśmiechnięty.

– Dlaczego?

– Bo uśmiech to nienaturalny wyraz twarzy.

– Pani żartuje.

  • Nie proszę pana, proszę sprawdzić w przepisach. Przepis mówi, że uśmiech jest nienaturalnym wyrazem twarzy. Może pan sprawdzić na stronie obywatel.gov.

– To mam przynieść zdjęcie z ponurą miną?

– Musi być pan naturalny, taki jak na co dzień.

– Ale ja na co dzień jestem uśmiechnięty.

– Pan się ze mną drażni.

– Nie drażnię, proszę na mnie spojrzeć. O, uśmiecham się do pani przecież.

– Pan się uśmiecha, bo chce mi zrobić na złość.”

Ten dialog szybko obiegł sieć i stał się prawdziwym hitem internetu. Pod uśmiechniętym zdjęciem z „nienaturalnym wyrazem twarzy” pojawiło się ponad 500 komentarzy. Inni użytkownicy potwierdzają, że spotkali się z podobnym problemem podczas wyrabiania dokumentów.

„Uśmiech zakazany, miałam okazję się przekonać jak ostatnio dowód wymieniałam”

„Ja na swoim zdjęciu w dowodzie wyglądam jak kryminalistka”

„A ja, jak własny dziadek”

„Na nowych dowodach wszyscy wyglądają jak kryminał, fota bez uśmiechu i na wprost z dwoma widocznymi uszami.”

„Ja na moim zdjęciu paszportowym wyglądam jak poszukiwany terrorysta, na dodatek Arab!!!”

„Na skutek owego „przepisowego wyrazu twarzy” odbierając paszport zostałam posądzona o podszywanie się pod właścicielkę dokumentu („ależ to nie pani jest na zdjęciu!”)”

Jak powinno wyglądać zdjęcie do dowodu osobistego?

Wytyczne są bardzo szczegółowe i rygorystyczne. Zdjęcie przede wszystkim musi być aktualne i pokazywać całą twarz. Powinna ona zajmować 70-80 proc. powierzchni zdjęcia. Niedopuszczony jest nienaturalny wyraz twarzy (czyli np. uśmiech), przekrzywiona głowa, zdjęcie z półprofilu, włosy nachodzące na twarz, a także „żabia perspektywa” czy „ptasia perspektywa” a także zły kierunek patrzenia. Dopuszczalny jest zarost i biżuteria, aczkolwiek, aby uniknąć ewentualnych problemów, na stronie obywatel.gov.pl radzą z nich zrezygnować.

Już jesień. Liść na drzewie rzednie, 
Jeszcze ostatnim złotem gore, 
A z nim spokojnie gaśnie, blednie, 
Co nie umiało umrzeć w porę.

Pogodny schyłek dnia łagodzi, 
Co myśl mąciła bałamutna, 
I w serce miłościwie schodzi 
Radość tak cicha, że aż smutna.

Leopold Staff

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, niebo, roślina, dom, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, dom, roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, buty, kwiat, na zewnątrz i przyroda

 

Książka na półce!

Kto mnie czyta, ten wie, że mam chorą Mamę, która żyje z wyrokiem rak, już za chwilę będzie dwa lata.

Tak przykro się na to patrzy, bo całkowicie jest zależna od rodziny.

Lekarze po diagnozie dawali Jej 3 – 4 miesiące życia, a tu taki sprawdzian dla rodziny, ale nikt nie pomyślał, aby oddać Ją do hospicjum.

Wiem, że przydzie taka noc  – taki dzień, że Mama odejdzie i oto nastąpi jej życia kres.

W tej sytuacji niewiele mnie cieszy, ale aby nie popaść w stan depresyjny mówię sobie, że mnie cieszy jednak coś!

Cieszy mnie, że z Mężem mamy jeszcze jako takie zdrowie i we dwoje ciągniemy ten przysłowiowy wózek i razem dajemy sobie jeszcze radę.

Cieszy mnie, że moje Dzieci mają pracę i sobie radzą, a moje Wnuki, to super są dzieci, z których jestem ogromnie dumna.

Cieszy mnie, że mam swoje miejsce na Ziemi i swój malutki kąt, w którym czuję się świetnie i nigdy swojego kąta nie opuszczę, bo to w nim czuję się bezpieczna.

Cieszy mnie, że mam, co do garnka włożyć i sama wciąż gotuję obiady i nie jestem zależna od jakiegoś kateringu, czy pomocy Dzieci.

Cieszy mnie kiedy wciąż potrafię się wzruszać i mam wielką wrażliwość i przy takiej twórczości płaczę!

Przeżyłam w swoim życiu naprawdę wiele lat traumy, a jednak udało mi się zachować człowieczeństwo i moje przyżycia nie zabiły we mnie niczego!

Nie zmieniłam się w jędzę, wiedźmę, sekutnicę, bo potrafiłam pożyczyć modem do Internetu sąsiadowi, który mieszka w mojej klatce i jest chory na raka, który ani razu w życiu mi się nie ukłonił!

Jesteśmy z Mężem tacy, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy, to się nie migamy i pomagamy!

Nie piszę tego, aby się chwalić, a piszę dlatego, że warto być przyzwoitym.

Na rynku księgarskim pojawiła się książka, za którą Marcin Wicha otrzymał nagrodę Nike – 2018.

Od razu zainteresował mnie tytuł, bo brzmi – „Rzeczy których nie wyrzuciłem”.

Książki jeszcze nie mam, ale pójdę do księgarnii i ją kupię, bo jest to rozrachunek  autora z życiem po śmierci swojej matki.

Nie kupię jej przez Internet, bo chcę poczuć tę magię zakupu książki w księgarnii, by poczuć od razu jej zapach.

Postanowiłam sobie, że nie przeczytam tej książki w czasie choroby mojej Mamy, bo pewnie bym się rozsypała na kawałki.

Przeczytam ją wówczas, kiedy uporam się z żałobą!

Niech książka leży na półce nawet rok, bo moja Mama może tyle jeszcze pożyć, ale kiedy się otrząsnę, to sięgnę już na spokojnie po tę pozycję.

Myślę, że ta książka zrobi furorę na wzór filmu pt. „Kler”

 

 

Literacka Nagroda Nike 2018: Marcin Wicha ze statuetką

Polak to maruda!

W moim mieście wielkie poruszenie, bo miasto zamieniło się w części w wielki plac budowy.

Dwie ulice kluczowe są poddane przebudowie i będzie to kosztowało ogromne miliony.

Pieniądze na przebudowę ulic władze pozyskały z różnych żródeł i miasto czekało na to wiele, wiele lat.

Zerwano stary, zmurszały asfalt i od podstaw zostanie wybudowana nowa droga, włącznie z nowymi studzienkami i rurami kanalizacyjnymi.

Drugą ważną inwestycją, to jest budowa bardzo potrzebnego w mieście parkingu.

Zniknie plac giełdy samochodowej, a powstanie parking w dogodnym w mieście miejscu.

W widocznej części miasta zniknie upiorny bazar z brzydkimi budami, a powstanie w tym miejscu cywilizowany targ, na którym ludzie będą mogli przyjemnie pracować.

Następna, potrzebna inwestycja, to bardzo ciekawy i inny plac zabaw dla dzieci z przyrządami do ćwiczeń, także dla dorosłych.

W końcu nasz czternastowieczny kościół otrzyma nowy dach i piękną, wypiaskowaną elewację.

Piszę to dlatego, że jestem dumna, że wieloletnie oczekiwania na zmiany w moim mieście w końcu się realizują, choć jeszcze wiele jest do zrobienia, ale nie na wszystko starcza pieniędzy.

Ktoś mi zarzuci, że to jest kiełbasa wyborcza, bo oto 21 października idziemy do wyborów samorządowych i władze miasta mamią nas inwestycjami.

Nie chcę uchodzić za malkontentkę i nie narzekam, bo mam swoją, jeszcze sprawną głowę i wiem, że samorządy drapią się po de… skąd wziąć pieniądze na remonty, ulepszenia, nowe inwestycje.

Malkontent to człowiek, niezadowolony ze wszystkiegodoszukujący się wad we wszystkim i wszystkich.

Kiedy pracowałam w Urzędzie Miasta, to byłam na bieżąco ze zmianami w mieście i jego kłopotami.

Teraz idąc na spacer z aparatem łapię w obiektyw i dzielę się tym z ludźmi na moim fan – page i wiecie co stwierdzam?

Otóż jesteśmy Narodem wiecznie nie zadowolonym i jesteśmy marudami.

Zamiast się cieszyć, że w końcu coś drgnęło, ruszyło i są namacalne zmiany, to czytam komentarze nie typu – o, fajnie, super, ekstra, a czytam komentarze dołujące, że ktoś to zniszczy, po wyborach to zdemontują (palac zabaw), a studzienki będą rozwalały podwozia, albo, że w mieście wieje nudą.

Jednym zdaniem więc jest tak, że nie robi się nic w mieście – źle!

Robi się coś potrzebnego – też źle!

Jest mi smutno, bo tracę wiarę w mądrość Polaków i tylko jedna kobieta, która zbiera z trawnika kupę po swoim psie daje mi nadzieję, że nie wszyscy jesteśmy po jednych pieniądzach!

Obraz może zawierać: niebo, chmura, drzewo, roślina, dom, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, dom, drzewo, chmura i na zewnątrz

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, niebo, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, drzewo, trawa, buty, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, drzewo, niebo, roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: chmura, niebo, na zewnątrz, przyroda i woda

Obraz może zawierać: niebo, chmura i na zewnątrz

 

Flaga Unii, to nie jest szmata wg. polityki PiS

Oglądałam dzisiaj w TVN program dokumentalny „Superwizjer”, w którym przedstawiono nielegalne wydobywanie bursztynu w zachodniej Ukrainie.

Bursztynowe wojny na Ukrainie. „W sąsiedztwie Polski wyrasta groźna strefa bezprawia oraz ekologiczna pustynia”.
• Zachodnie obwody Ukrainy ogarnęła gorączka nielegalnego wydobycia bursztynu
• Skala procederu jest ogromna i powoduje poważne szkody ekologiczne.
• W wydobycie wmieszana jest nie tylko mafia, ale i lokalne władze, policja i oligarchowie.
• Nielegalny eksport bursztynu rodzi pytania o bezpieczeństwo granic UE, w tym Polski, do której przemyca się ogromne ilości tego kamienia.
Ludzie tam żyją w nędzy i mieszkają często w domach krytych słomą i nie mają często, co wsadzić do garnka.
Jest bieda i to skłania ludzi do takiego zarobkowania, aby utrzymać swoje rodziny.
Co to jest burszytyn, a więc:
„Według Anny Sado, redaktor naczelnej portalu Amber.com.pl, bursztyn jest skamieniałą żywicą, która liczy sobie ponad 40 milionów lat i już sam ten fakt sprawia, że jest wyjątkowy. Ekspertka dodaje, że jesteśmy przyzwyczajeni do piwnego odcienia tego ozdobnego kamienia, dlatego, że swego czasu panowała moda na bursztyn tak zwany „koniakowy”. Okazuje się jednak, że ma on szerokie spektrum kolorów. – Bursztyn ma mnóstwo odmian barwnych. Może być mleczny, żółty, zielonkawy, czy niebieskawy – wyjaśnia Sado”.
Na Ukrainie znajduje się największe skupisko tego, jakże pięknego kamienia, który wydobywa się w ogromnych ilościach, co przekłada się na miliony dolarów.
Polacy mają w tym procederze ogromny udział, bo dostarczają Ukraińcom specjalne pompy do wypłukiwania tego żywiczego kamienia i czerpią także ogromne zyski z przmytu.
Kupując więc pierścionek, korale, bransoletkę musimy mieć świadomość, że ten przedmiot pochodzi z ciężkiej pracy Ukraińcw, którzy narażają swoje życie, aby przeżyć.
Piszę o tym dlatego, że Polska gospodarczo stoi wyżej od biednej Ukrainy, bo przez ostatnie 30 lat – wypiękniała i zbliżyliśmy się do cywilizowanej Europy.
Ja wiem, że wielu Polaków jedzie za pracą do Europy i tam ciężko pracują, ale mają taką możliwość.
Jednak kiedy PiS wyprowadzi Polskę z Europy, to wielu ludzi znajdzie się w sytuacji Ukraińców i będą zdychali z głodu. Do tego dąży PiS, by Polaków upokorzyć i zabrać Polakom możliwość lepszego życia.
Dziś oglądałam także „Drugie śniadanie mistrzów” i w tym programie zaporoszony gość –  Zbigniew Preisner powiedział znamienną prawdę, że jadąc po ekstra autostradami, wybudowanymi z funduszów unijnych podziwia jak Polska rozkwitła.
Ja widzą to także, jadąc autostradą do Szczecina i podziwiam rozkwitające, piękne wioski, gdzie ludzie dbają o swoje domostwa, ogródki i jest we mnie duma.
Dziś wyszłam z domu na spacer, bo pogoda była cudna i zrobiłam rekonesans mojego miasta, oraz zrobiłam kilka jesiennych zdjęć!
Może jeszcze trzeba wiele naprawić, bo chodniki są dziurawe, ale i tak jestem dumna z mojego miasta, bo przez ostanie 30 lat moje miasto z szarości przemieniło się w kolorowe, zadbane miasto.
Mamy śliczną ścieżkę spacerową wokół jeziora, oraz dwa widokowe pomosty nad jeziorem, a to wszystko z funduszy unijnych, a teraz PiS chce mi zabrać te fundusze i wpędza Polskę w niebyt europejski!
Napiszcie co się u Was zmieniło w związku z funduszami z Unii!

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, buty i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, niebo, tabela, buty, roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: niebo, roślina, drzewo, buty i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: ludzie stoją, roślina, drzewo, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, kwiat, na zewnątrz, przyroda i woda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, trawa, na zewnątrz, woda i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, na zewnątrz, przyroda i woda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, buty, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, tabela i na zewnątrz

 

ZLEPEK KLEPEK ALBO BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Polka Polce

Życie przeplatane szczegółami

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie.

Walcz zawsze do końca

Osobiste zapiski z mojego życia

toruniankapl.wordpress.com/

- jestem studentką z Torunia, opowiadam o tym jak nie udawać i cieszyć się normalnością -

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)

Tatulowe opowieści

Poczuj się jak słuchacz opowieści ojca wracającego po pracy do domu i dzielącego się z rodziną tym, co przemyślał i przeżył

sasza4

Subskrybuj moją twórczość.

Związek niesakramentalny

my bez żadnego trybu

mysz galaktyczna

o wędrówce.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O życiu, podróżach i spełnianiu marzeń

wzzw.wordpress.com/

strona byłych działaczy »Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża«

Wrzosy

O tym co było, co jest i czasem trochę marzeń

Burza-Tumblemind

~Myślodsiewnia~ Ten blog jest dla ludzi, którzy lubią zastanawiać się nad tym, co w dzisiejszym materialnym i sceptycznym świecie jest łatwo zapominane i odchodzi w cień. Sny, miłość, honor, wzajemny szacunek i ciekawość świata- o tym jest ten blog.

alina-ala

... na swą słabość patrząc postaraj się zrozumieć innych...

Sześćdziesiąt równa się dwadzieścia

Wiek nie ogranicza człowieka w działaniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Mając 8 lat narysowałam swój pierwszy obraz. Po długiej przerwie znów powróciłam do kartki i ołówka. Cały czas się uczę i dążę do perfekcji

Niepełnosprawny Świat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna głębia Oceanu, czasem zmącona przez wzburzone fale Życia ...

życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

paulainstyle.com

Blog lifestylowy

ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Zapisz.org

Poetów, pisarzy, eseistów i publicystów zainteresowanych publikacją na naszych łamach zapraszamy do przesyłania propozycji tekstów na adres magazynzapisz@gmail.com

#2latado30charyszka - 2 lata do 30 charyszka

Zbiór myśli mniej lub bardziej nieuporządkowanych. Składnica uczuć, pomników pamięci, ludzkich sylwetek. Światem, który migotliwie zachęca do uczestnictwa w nim i komentowania jego cudów i porażek.

HANIAKO

blog jak ciepły koc

Tata Szymona Blogujący

Codzienny pamiętnik Taty

Księga Myśli

Cytaty, cytaty w formie graficznej, myśli, sentencje, aforyzmy, książki, ciekawostki. Daj się zainspirować.

Blues napisał już wiele historii...

"Jeśli go nie znałeś to nie żałuj, nie..." Podróż po zakamarkach kobiecej duszy. Moje eseje, wiersze, luźne przemyślenia, czyli refleksyjne, poetycko-lekkofilozoficzne miejsce.

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat