Kto nie doznał w sieci szykan, ten nie wie jak się bronić!

Miałam ogromne kłopoty osobiste i 3 lata temu zwierzyłam się z nich na forum seniora, podkreślam – seniora!  Otrzymałam na początku od kilku osób ogromne duchowe wsparcie. Były słowa pocieszenia, a nawet propozycje finansowego wsparcia na cele ewentualnych kosztów sądowych. Nie przyjęłam wsparcia finansowego, bo jestem na to zbyt dumna. Przecież to byli obcy mi ludzie, których znałam tylko wirtualnie.

Kiedy moje problemy się ugładziły i zaczynałam wychodzić na prostą, rozpoczęła się  n a g o n k a  skierowana w moją osobę i wyśmiewanie moich bolączek. Odbywa się to do dzisiaj, a trwa to już około 3 lat. Byłam u kresu wytrzymałości, popadłam w przygnębienie, żeby nie nazwać to depresją. Postanowiłam na forum seniora, podkreślam – seniora, sfingować swoją śmierć i raz na zawsze odciąć się od tych ludzi, zwanych od niedawna hejterami. Oczywiście nikt nie uwierzył, że już mnie na tym świecie nie ma i nagonka trwa. Nie udzielam się już od roku na tym forum seniora, podkreślam seniora, a nagonka dalej trwa. Hejterzy prześledzili wszystkie moje dane, dane mojej firmy i publikują je w wielu miejscach, narażając mnie na śmieszność. Dopisują wredne, szkalujące komentarze, a także kradną moje notatki z mojej Osi Czasu na Facebooku i również poddają je krytyce, wklejając na szmatławych forach.

Mało tego, doczekałam się nawet forum na mój temat, gdzie przypisywane są mi bezeceństwa i całe zło jakie dzieje się na forum seniora, podkreślam, forum seniora! Nie pomagają moje prośby do różnych Adminów, Moderatorów. Może kilka razy zdarzyło się, że z wielkim trudem się obroniłam, a szkalujące mnie wpisy zostały usunięte. Wciąż śledzę te miejsca, gdzie hejterzy podają mój pełny adres, i adres mojej firmy, bo wyszukali to w Internecie. Nie cofnęli się nawet przed ujawnieniem mojego służbowego telefonu.

Ten kto doznał takiej krzywdy w sieci ma związane ręce. Owszem, można zwrócić się do policji, można podać sprawę do prokuratury, ale ja nie wierzę w wymiar sprawiedliwości i jego skuteczność w ukaraniu hejtera, trolla. 

Raz byłam już bardzo blisko, gdyż zgłoszenie sprawy o szykany i nękanie poskutkowało reakcją policji, ale byłam tak bardzo załamana, że odstąpiłam, a teraz bardzo tego żałuję.

Dziś przeczytałam w prasie, że coś się w tej sprawie zmienia i podano w prasie taką oto wiadomość:

 http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-latwiej-zlapac-hejtera/hmmqk#.UhWsecG_I9E.facebook

„Udostępnienia danych z forów internetowych mogą żądać już nie tylko policja, prokuratura czy sąd. Takie prawo ma też każda osoba fizyczna i firma, które wykażą, że jest to niezbędne dla ochrony dóbr osobistych i dobrego imienia. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

To przełomowy wyrok, bo dotychczas namierzenie tzw. hejterów (czyli osób publikujących w sieci obraźliwe wpisy) było często niemożliwe. Administratorzy stron internetowych twierdzili bowiem, że tylko organy państwa mogą się domagać takich informacji.

Wyrok oznacza zmianę dotychczasowej praktyki i umożliwia udostępnianie danych na podstawie ustawy o ochronię danych osobowych. A co w przypadku gdy właściciel portalu nie wskaże jednak hejtera?

– Zainteresowany powinien zwrócić się do GIODO, a ten na drodze administracyjnej nakaże udostępnić takie dane. Przedsiębiorca prowadzący portal może jednak odwołać się od takiej decyzji do sądu administracyjnego – mówi adwokat Grzegorz Sibiga.”

Jestem bardzo ciekawa jak to zagra w rzeczywistości i ilu ludzi poniżonych i skrzywdzonych w sieci  odzyska swoją człowieczą twarz, a ci niby anonimowi zapłacą za swoją niecną działalność. Ja chyba z tego prawa skorzystam i może raz na zawsze uwolnię się od szkalowania mnie w sieci przez użytkowników forum seniora – podkreślam, forum seniora!

4 myśli na temat “Kto nie doznał w sieci szykan, ten nie wie jak się bronić!

  1. Dorzucę grosik.
    Tak się zdażyło i się ponownie powtórzyło. Nie mam szczęścia do onetu teraz jestem pewna na 1000%.

    W roku 2005 założyłam forum, było nas kilka babeczek i pisałyśmy na pociechę sobie i innym. Opowiadania z życia codziennego, porady, wiersze i jedna z pań zaczęła pisać powieść inna piękne wiersze. Poznałyśmy się troszkę bliżej wymieniłyśmy e-maile, a po jakimś czasie adresy. Kartki świąteczne otrzymywane pocztą sprawiały nam wiele radości. Nie było tak pięknie na forum, bo kilkakrotnie ktoś psuł atmosferę, wyzywając nas od k.. i innych. Co jakiś czas moderator po prostu kasował nasze posty, chociaż posty z niecenzuralnymi słowami były autorstwa osób niezalogowanych, moderator mimo to zostawiał …czyżby chciał coś w ten sposób nam udowodnić.? Zgłaszane reklamacje bezpośrednio do dyrekcji forum, nie odnosiły skutku. Cieszyłyśmy się, że nie kasują forum, ale do czasu, wykasowano forum ale…po reklamacji w uszczuplonym rozmiarze zamieszczono. Tak bawiłyśmy się kilka dobrych lat. Dzieci zakładały rodziny, rodziły się wnuki, zmiany pracy i szkół, umierali rodzice i… tak było do roku w którym przyszła na forum pani K i M. Zaczęło się kasowanie postów, a obrażanie było na dzień dobry i dobranoc. Zamieszczano linki do zdjęć pornograficznych itp. Powolutku odchodziłyśmy z forum i tak w 2012 roku forum umarło. Wprawdzie nikt już tego forum nie kasuje, ale i nikt nie pisze.

    Walka o forum była jak walka z wiatrakami. Ludzka zawiść, że ktoś może się wspaniale bawić w internetowym świecie doprowadza niektórych do białej gorączki.

    Podobnie rzecz ma się z moim blogiem. Całkowicie zablokowana z brakiem dostępu do bloga. Oh, instrukcję jak powinnam postępować, aby się zalogować, mogę powiesić w wychodku na gwoździu. Na pytanie czy zostałam zablokowana, do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odpowiedzi.

    Odpuściłam.

    Polubienie

  2. Witam,
    Wpadlam, zeby przeczytac wpis o depresji (zostawilam tam komentarz) I wciagnal mnie Pani blog 🙂 Sama nie pisze, bo jako kura domowa zajmujaca sie 4-latkiem, 16-latka I zapracowanym mezem mam bardzo malo czasu na internet (wole go spedzac z rodzina). Lubie sobie poczytac, co inni ludzie pisza. No I trafilam na ten wpis o hejterach – przede wszystkim bardzo wspolczuje! Homo homini lupus – od wiekow nic sie nie zmienilo, prawda? Przypadki nastolatek zaszczutych w sieci, ktore nie wytrzymuja I dokonuja samobojst, Niestety, prawo nie nadaza za zmianami techniczno-obyczajowymi w spoleczenstwie I nie wierze, ze zmieni sie radykalnie w najblizszym czasie. Zdaje sobie sprawe, ze to co napisze nie bedzie mialo zbytniego znaczenia, ale sa normalni ludzie |w sieci”, ktorzy czerpia przyjemnosc z czytania blogow I udzielania sie (kulturalnie) na forach dyskusyjnych. Porusza Pani wazne tematy na swoim blogu i dobrze, ze go Pani pisze. A ci, ktorzy czuja sie bezkarni, bo sa anonimowi? Wierze uparcie, ze „kto sieje wiatr, zbiera burze” i pewnego dnia hejter trafi w koncu na silniejszego przeciwnika i przegra walke. Co do sfrustrowanych desperatek – one sa juz skrzywdzone przez zycie – dlatego sa zawistne i zazdrosne ja im zawsze serdecznie wspolczuje 🙂 Pozdrawiam serdecznie,

    Polubienie

    1. Beato, witaj po raz drugi. Niestety, ale trolle mają się świetnie i dalej mnie śledzą na każdym kroku. Na moim blogu też buszują w najlepsze, ale nie uda im się mnie złamać, bo ze mnie silna baba jest, choć na pozór jestem kobietą delikatną. Dziękuję, za miłe słowa i wymianę tak mądrych myśli. W tym momencie stwierdzam, że pisanie bloga to wielka przyjemność, jesli się komuś tam w sieci spodoba. Dużo dobrego Beato 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s