19 rozpraw i wiele godzin procesu Katarzyny Waśniewskiej

24 stycznia 2012 r. Moja 36 rocznica ślubu, a tam gdzieś w Polsce, daleko na południu, w pewnym mieszkaniu dokonuje się tragedia. Niedojrzała kobieta w czterech ścianach dopuszcza się zamordowania swojej półrocznej córeczki. Przygotowała się solidnie i zaplanowała misterny plan, pozbycia się życiowego balastu w osobie malutkiej, nic nie winnej istotki. Prokurator ocenił jej postępek jako niemal zbrodnię doskonałą. Obrońca w prawie 7 godzinnej mowie zażądał uniewinnienia i sugerował, że ludzie z ulicy są idiotami, gdyż przed wcześnie wydali na Katarzynę Waśniewską wyrok. W pierwszych informacjach, kiedy odegrał się teatr  w roli głównej z Katarzyną, pomyślałam sobie, że ta kobieta coś kręci i miałam nadzieję, że być może sprzedała swoje dziecko, które być może zostało wywiezione za granicę – myliłam się! Dziecko zostało ciemnym popołudniem zasypane gruzem i liśćmi, a zaraz potem, dzieciobójczyni zapaliła sobie papierosa nad grobem swojego dziecka. Kasia myślała do końca, do dzisiaj, że jest sprytniejsza od polskiego wymiaru sprawiedliwości i go przechytrzy. Uważała do dzisiaj, że swoją niewątpliwą inteligencją wywinie się od kary. Zapomniała jednak, że na ulicach są monitoringi, a informatycy potrafią odzyskać informacje z komputera. Wobec powyższego, jej inteligencja ją zawiodła, a DNA z wypalonego papierosa ją pogrążyło.

Dziś usłyszała wyrok – 25 lat pozbawienia wolności! Nie mam zamiaru oceniać, czy to kara wystarczająca dla dzieciobójczyni. Nie żądam krwi, nie żądam linczu, ani ukamienowania, a sobie tak myślę, że gdyby jej bliscy poświęcili jej tyle godzin, ile poświęcił jej Sąd, być może nie doszłoby do tej tragedii. Wystarczyło tylko zauważyć, że w rodzinie dzieje się coś złego, coś, czego nie powinniśmy tolerować, a raczej podać pomocną dłoń. Wczoraj jej obrońca mówił przez 7 godzin i gdyby ktoś z rodziny przeznaczył temu młodemu małżeństwu tyle czasu, być może mała Madzia, byłaby dziś żywa!

Wyrok nie jest taki dotkliwy dla Katarzyny, gdyż wyjdzie z więzienia jako rycząca pięćdziesiątka, a w międzyczasie być może wyda pamiętniki, nakręci ktoś z nią film, wystawi sztukę z teatrze i jakoś ten czas jej zleci. Ironizuję oczywiście, ale obserwując Katarzynę W. i jej sesje na koniu i tańce na rurze – możliwe jest wszystko.

Temat zamykam 🙂

8 myśli na temat “19 rozpraw i wiele godzin procesu Katarzyny Waśniewskiej

  1. Przysięgam!!! Nie podebrałam Ci tematu, miałam o tym ochotę napisać już w pracy ;), ale nie było warunków 😀 Przypuszczam, że dziś to będzie jeden z wielu tematów na blogach.

    Polubienie

    1. Ależ chyba tak. ponieważ media tak bardzo nagłośniły temat. Moja znajoma na blogu też o tym pisała i chyba pomyślała, że jej podebrałam, a ja tylko czekałam na wyrok, aby o tym naspisac 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s