Archiwum dnia: 9 wrze艣nia, 2013

Babie nie dogodzisz

Siedz膮 trzy panie na 艂awce w centrum miasteczka, takie 聽w wieku ju偶 lekko posuni臋te, jak ja 馃檪

S艂o艅ce jest ju偶 lekko jesienne i pada niestety pod innym k膮tem, a wi臋c korzystaj膮 z ostatnich promieni. 聽Siedz膮 tak i toczy si臋 mi臋dzy nimi rozmowa:

– Wiesz co Tereska, no musia艂am wyj艣膰 z domu, bo z tym moim starym ju偶 nie wytrzymuj臋. Tylko od rana do wieczora TVN i dziennik, i ta wstr臋tna polityka, kt贸rej ja nie cierpi臋, a 偶eby艣 jeszcze pos艂ucha艂a tych jego komentarzy, prawie krzykiem, to by艣 mia艂a do艣膰. Nic nie robi, taki z niego obserwator sceny politycznej za dych臋.

No wiesz Irenko, ale gdyby艣 musia艂a codziennie skroba膰 te ryby z艂apane w jeziorze i musia艂a w膮cha膰 w domu od rana zapach gotowanej kaszy, zan臋t i mia艂aby艣 w lod贸wce schowane robale, to by艣 na tego swojego nie narzeka艂a tak, bo ja ch艂opa latem w domu wcale nie mam – taki z niego zakichany w臋dkarz.

Z boku 艂aweczki cichutko siedzi pani Helenka, kt贸ra si臋 nie艣mia艂o przys艂uchuje utyskiwaniu kobiet na sw贸j los 聽i nagle nie wytrzymuje, m贸wi膮c:

– A niechby ogl膮da艂 ten telewizor i sobie tam komentowa艂, cho膰 zdrowia na to wszystko szkoda, albo niechby sobie siedzia艂 na tych rybkach, bo przynajmniej siedzia艂by na 艣wie偶ym powietrzu, opali艂by si臋, wyciszy艂, 聽ale niechby jeszcze ze mn膮 by艂, a nie tam na cmentarzu, gdzie chodz臋 raz dziennie, aby si臋 mu wygada膰, powspomina膰, wyp艂aka膰 i powiedzie膰 jak mi teraz samotnie na tym 艣wiecie!