Archiwum dnia: 12 wrze艣nia, 2013

Nie rymowanka

Ludzie m贸wili jej, 偶e On nie jest dla niej.

Matka ostrzega艂a, 偶e b臋dzie cierpia艂a,

a ona poci臋艂a to wszystko i wyrzuci艂a do 艣mietnika

i 偶adna rada si臋 nie przyda艂a!

Min臋艂y lata i w tle inne kobiety, du偶o kobiet,

ale nie zostawi艂 jej i nigdy nie zostawi.

Tch贸rz, czy Ona by艂a wielka?

A kiedy kit臋 odwal臋

Ka偶dego z nas czeka 艣mier膰 i mnie jest bli偶ej ni偶 dalej. Codziennie zbli偶am si臋 do bram, ale nie wiem czy raju, czy piek艂a? 馃榾

Powoli czas zacz膮膰 porz膮dkowa膰 swoje sprawy, aby nie zostawi膰 po sobie ba艂aganu, niedom贸wie艅, d艂ug贸w i takich tam spraw, kt贸re za 偶ycia by艂y mi potrzebne. Stara艂am si臋 偶y膰 zgodnie ze swoimi zasadami, tak aby nikomu nie wyrz膮dzi膰 krzywdy w 偶yciu i aby nikt przeze mnie nie p艂aka艂 i nie cierpia艂. Ca艂e 偶ycie by艂am do艣膰 ostro偶na, wywa偶ona i je艣li krzykn臋艂am na kogo艣, to musia艂 mnie nie藕le wkurzy膰. Jak 偶y膰? To pytanie nie kieruj臋 do Premiera, oj nie! To pytanie zadawa艂am sobie ca艂e moje 偶ycie i z pewno艣ci膮 pope艂ni艂am w nim przer贸偶ne b艂臋dy, kt贸re potem wymaga艂y prostowania, albo przeprosin z mojej strony. Z pewno艣ci膮 kogo艣 pomin臋艂am, albo skrzywdzi艂am, nie zdaj膮c sobie z tego sprawy – cholera. 呕ycie p臋dzi艂o niczym Penolino, po nie przystosowanych torach, cz臋sto si臋 chwia艂o, a ja cz臋sto upada艂am i stara艂am si臋 podnie艣膰, po czym zn贸w upa艣膰 i potem si臋 otrzepa膰 i nagle zobaczy艂am, 偶e wiele jest za mn膮, a tak ma艂o przede mn膮! No c贸偶, stara艂am si臋 by膰 cz艂owiekiem w tym wszystkim, a b艂膮dzi膰 jest rzecz膮 ludzk膮. Jest takie przys艂owie, 偶e 偶yj tak, aby po twojej 艣mierci nie by艂o nudno. No nie, taka pyszna to ja nie jestem. Nie wymagam, aby ludzie po moim zej艣ciu wspominali mnie jak zawodowego clowna, rozbawiaj膮cego towarzystwo. Zachowawcza by艂am, skryta by艂am, wiele dusi艂am w sobie, wiele przemieli艂am na proch, ale musz臋 przekaza膰 swoim bliskim, 偶e na moim pogrzebie ma by膰 ni偶ej zaprezentowana piosenka i niech mi nikt nie ryczy!

Tekst piosenki

Gdy ubior臋 m贸j garnitur czarny i lakierki cacy
gdy skapuje moja stara, 偶e to wcale nie do pracy
kiedy rusz膮 zasmuconych 偶a艂obnik贸w 艂awy
od mostu Sikory do 艣l膮skiej Ostrawy
gdy kit臋 odwal臋 b臋dzie wspaniale
kiedy odwal臋 kit臋
to b臋dzie wspania艂e i znakomite

I niech wszyscy widz膮, 偶e kochali bliscy mnie i obcy
niechaj gulasz pachnie, baby mdlej膮聽
dziarsko graj膮 ch艂opcy
bo nie mog艂em znie艣膰 niedbalstwa w domu i urz臋dzie
i nie 艣cierpi臋, gdy mi ziemia lekk膮 b臋dzie
b臋dzie wspaniale
kiedy definitywnie
szlag mnie trafi, kiedy kit臋 odwal臋

Szlag czasami kogo艣 trafia, zanim biedak si臋 po艂apie
偶e najlepsza rzecz to m艂贸dka albo w贸dka w 艂apie
stary Magdon dobrze wiedzia艂, co si臋 艣wi臋ci
niech mnie wi臋c jak jego na miejscu pokr臋ci
b臋dzie wspaniale
kiedy definitywnie
szlag mnie trafi, kiedy kit臋 odwal臋

Nie wiem tylko, jak膮 wybra膰 mark臋 papieros贸w
bo – jak s膮dz臋, nie ma w niebie niepal膮cych os贸b
na wypadek wszelki bior臋 wi臋c kanister rumu
bo w umiarkowanych dawkach dodaje rozumu
b臋dzie wspaniale
kiedy definitywnie
szlag mnie trafi, kiedy kit臋 odwal臋

Wiem, 偶e ciebie, Bo偶e, nie ma, ale w razie czego
chcia艂bym w niebie spa膰 obok Miltaga Alojzego
z nim w Or艂owej zalicza艂em szko艂臋 i dziewczyny
i w kopalni szychty, wi臋c to wsp贸lnie dom臋czymy
b臋dzie wspaniale
kiedy definitywnie
szlag mnie trafi, kiedy kit臋 odwal臋

Gdy ubior臋 m贸j garnitur czarny i lakierki cacy,
gdy skapuje wreszcie stara, 偶e to wcale nie do pracy
cho膰bym czyni艂 cuda, nic ju偶 nie pomo偶e
藕le by膰 mog艂o, w sumie by艂o nie najgorzej
by艂o wspaniale
stwierdz臋, gdy kit臋 odwal臋

Jaromir Nohavica „Az to se mnu sekne”

Przek艂ad Tolka Murackiego

tekst poezja-spiewana.pl