Archiwum dnia: 17 wrze艣nia, 2013

Samotno艣膰 jest moj膮 przyjaci贸艂k膮!

„Uwa偶am, 偶e zdrowo jest by膰 samemu przez wi臋kszo艣膰 czasu. Przebywanie w towarzystwie, nawet najlepszym, szybko staje si臋 nu偶膮ce i wyczerpuj膮ce. Uwielbiam by膰 sam. Nigdy nie spotka艂em przyjaciela, kt贸ry by艂by r贸wnie przyjazny jak samotno艣膰. Jeste艣my zwykle bardziej samotni, kiedy wychodzimy mi臋dzy ludzi, ni偶 kiedy zostajemy w domu.鈥澛
W sieci jest tak wiele skarg na t臋 zgag臋, jak膮 jest samotno艣膰. Ludzie poszukuj膮 sensu 偶ycia i koniecznie chc膮 wyrwa膰 si臋 z szpon tego gada. Nie cierpi膮 by膰 sami, ale bardzo cz臋sto nic nie robi膮, aby 聽si臋 zbli偶y膰 do drugiego cz艂owieka i aby wyj艣膰 z 聽zakl臋tego kr臋gu jaki ich osaczy艂. Wol膮 godzinami przesiadywa膰 w sieci i si臋 uskar偶a膰, szukaj膮c uniwersalnej recepty na szcz臋艣cie, a ja….
Ja zawsze by艂am typem samotnika i nigdy z tego powodu nie cierpia艂am tak dotkliwie, aby na si艂臋 szuka膰 sobie przyjaci贸艂. To na ulicy w艂a艣nie, czuj臋 si臋 najbardziej samotna, kiedy widz臋 przechodz膮cych ludzi z pustym cz臋sto wzrokiem. Zap臋dzonych, lub znudzonych, zasmuconych, nieobecnych. Id膮cych tyko w swojej w艂asnej sprawie, nie zwa偶aj膮cych na to, 偶e obok idzie sobie cz艂owiek, kt贸ry ma wi臋cej czasu z racji swojego wieku i nigdzie si臋 nie spieszy. Mo偶na przysi膮艣膰 na 艂aweczce w parku i czeka膰, 偶e mo偶e kto艣 si臋 przysi膮dzie – nie zdarzy艂o mi si臋! Mo偶na zagada膰 do kogo艣 w sklepie, ale otrzymujemy zdawkowe odpowiedzi i uprzejmo艣ci i nic z tego nie wynika. No to ja si臋 pytam, gdzie nale偶y i艣膰 i co robi膰, aby trafi膰 na pere艂k臋 w g贸rze martwych kamieni – nie mam na to odpowiedzi. Mo偶e w ko艣ciele, przy wsp贸lnej modlitwie i przekazywaniu sobie znaku pokoju – mo偶e, ale jestem nie praktykuj膮ca. C贸偶 mi wi臋cej pozosta艂o? Internet? A i owszem, 偶e mo偶na spr贸bowa膰 szuka膰 przyja藕ni (du偶e s艂owo) w sieci, ale sk膮d wiemy, 偶e rozm贸wca nie ma na sobie dw贸ch masek? Nie mamy pewno艣ci niestety 偶adnej i cho膰 ufna ze mnie osoba, to po przera偶aj膮cych do艣wiadczeniach w sieci, jestem ju偶 bardziej ostro偶na w nawi膮zywaniu relacji w niesko艅czono艣ci tego przekazu. Coraz cz臋艣ciej pojawiaj膮 si臋 wiadomo艣ci, 偶e kto艣 pope艂ni艂 samob贸jstwo z powodu oczerniania, dokuczania i wy艣miewania przez hejter贸w. Coraz cz臋艣ciej ludzie w sieci cierpi膮 i w zwi膮zku z tym odchodz膮 w for, zamykaj膮 laptopy, aby przerwa膰 fal臋 i nie karmi膰 trolla. Ja nie zamkn臋 laptopa, nie wyrw臋 kabli i nie schowam myszki, bo ja sobie nic z trolli nie robi臋, ja si臋 nad nimi lituj臋, wsp贸艂czuj臋 tak po ludzku i z ca艂ego serca 偶ycz臋 im szybkiego powrotu do zdrowia, a potrafi膮c czyta膰 mi臋dzy wierszami z pewno艣ci膮 wy艂owi臋 diamenty, co si臋 w艂a艣ciwie ju偶 sta艂o, a wi臋c nie mog臋 narzeka膰 na samotno艣膰, bo w sieci te偶 mo偶na si臋 towarzysko spe艂ni膰!
Tak napisa艂 o samotno艣ci m贸j znajomy z FB – Andrzej Rodan, wielki polski pisarz i ja si臋 w pe艂ni z nim zgadzam:
„”Samotno艣膰 rozumiana jako nieobecno艣膰 drugiego cz艂owieka, jak g艂贸d drugiego cz艂owieka, jako t臋sknota za drugim cz艂owiekiem, jako egzystencjalne niespe艂nienie jest, ma si臋 rozumie膰, przykra. Jest prawd膮, ale jest to prawda trudna do zniesienia. Ale gorsze od g艂odu jest oszukiwanie g艂odu. Ale gorsze od t臋sknoty jest frajerskie zapewnianie samego siebie, 偶e ju偶 si臋 nie t臋skni. Ale gorsze od prawdziwego niespe艂nienia jest spe艂nienie pozorne. O te wszystkie fiaska niepoj臋cie 艂atwo, bo jak pod wiecz贸r kolejnej czarnej niedzieli aura si臋 samob贸jczo zag臋艣ci, 艂atwo w tej g臋stwinie cie艅 postaci wzi膮膰 za prawdziw膮 posta膰, echo s艂贸w za rozmow臋, przypadkowy trop za wymowny znak. I wreszcie, wreszcie jest to: wreszcie jest gdzie wyj艣膰 i wreszcie jest z kim wyskoczy膰 wieczorkiem. I si臋 wychodzi, i si臋 wyskakuje. Tyle, 偶e na og贸艂 tam, gdzie si臋 wychodzi, i tam, gdzie si臋 wyskakuje, jest dopiero strasznie. A ten, z kt贸rym si臋 posz艂o, to dopiero debil. Prawda samotno艣ci ma upiorne dekoracje. Ale zmiana dekoracji nic w 偶yciu nie daje”