Usłyszana rozmowa i wspomnienia

Mąż do żony rzecze:

– I co ty masz z tej pracy, że takie małe pieniądze zarabiasz? 

– A co ja zrobię, że w naszym kraju kobiety zarabiają mniej od mężczyzn – odpowiada żona.

– Robisz wciąż te swoje studia, a efektów finansowych nie widać, a więc po co się wciąż kształcisz – mówi.

– Po to się kształcę, bo nigdy nic nie wiadomo, kiedy będę musiała się przekwalifikować – odpowiada coraz ciszej żona.

– Na nic nie masz czasu, choć masz tylko jedno dziecko – zarzuca!

– To zajmij się naszą córką od czasu do czasu, a ja zajmę się innymi sprawami – odpowiada już drżącym głosem!

– Tak ją wychowałaś, że woli przebywać tylko z Tobą – syczy przez zęby!

– Bo ciebie nigdy w domu nie ma, bo masz nas gdzieś – odpiera zarzuty żona i nagle zamilkła i nagle miała wszystkiego dość, bo jej własny, ukochany mąż wpadł w jakiś amok i na wszystko ma odpowiedź. Żadne jej argumenty nie docierają do niego, a powodują jeszcze większy potok zarzutów, których nie ma już sił odpierać, bo za dobrze ją wychowano, aby używała niecenzuralnych słów, a on nagle dostał szaleńczego słowotoku. Słuchałam i zrobiło mi się strasznie przykro, że jej nie docenia, że ona się stara go we wszystkim zadowolić i spełniać wszystkie jego życzenia, a nawet je wyprzedza. Biega do pracy niełatwej, potem po dziecko do żłobka, a następnie ma dziesiątki innych ważnych spraw do załatwienia  i tak do wieczora, ale jemu ciągle mało, wiecznie jest nie zadowolony i naburmuszony. Rozlicza ją z każdej minuty jej życia i nie daj boże, żeby ją zmarnowała na swoje przyjemności, na odskocznię tylko dla siebie, bo ma już u niego przechlapane i uważa ją za totalnego lenia i nieroba, a jej w ustronnym miejscu, gdzie nikt nie widzi, po policzkach płyną łzy bezradności! Pewnie nie raz zadaje sobie pytanie, jak ma żyć, co ma jeszcze zrobić, aby zadowolić swojego „kochanego” męża! Czy będzie w stanie dalej mu dogadzać, domyślać się? Czy będzie rozpatrywać inne awaryjne rozwiązania, aby uwolnić się od przemocowca psychicznego? Czy kiedyś przepłaci to swoim zdrowiem i w pewnym momencie rozsypie się na kawałki i trafi pod opiekę psychoterapeuty, bo sama nie będzie umiała sobie poradzić i w lustrze nagle ujrzy kobietę przegraną, o niskim, wypranym poczuciu własnej wartości? 

Ludzie, ludziom gotują taki los, a piszę o tym dlatego, że moja Mama takie właśnie miała życie, ale to było dawno, a więc pewne fakty się zatarły, wiele zostało wymazane z pamięci, bo ponoć czas leczy rany, ale nie zatarło się w pamięci to, że mój Ojciec – przemocowiec już dawno nie ogląda naszej pięknej ziemi i świata, a Mama od dawna chodzi na cmentarz palić mu znicze z czystej ludzkiej przyzwoitości. I na co ci Ojcze to było? I na co ci mężczyzno opisany wyżej ta pogoń za wszystkim, kosztem swojej porządnej i lojalnej żony? Mam do ciebie mężczyzno pytanie – czy jest w twoim mieście kobieta, która zaspokoi wszystkie twoje pragnienia i oczekiwania i czy chciałbyś, aby kiedyś twoja córka też trafiła na takiego niereformowalnego typa?

Moi rodzice, rok  1953 – piękni i młodzi, ale jeszcze nie wiedzieli jak ich małżeństwo się potoczy!

2 myśli na temat “Usłyszana rozmowa i wspomnienia

  1. Kobiety chcą zmieniać swoje życie na lepsze, ale jeśli mają mądrego partnera, to zawsze im się to uda:) W miarę spokojnie i kosztem mniejszych wyrzeczeń.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s