Archiwum dnia: 8 pa藕dziernika, 2013

Nie rymowanka

Lubi ten moment, kiedy gwiazdy na niebie za艣lepiaj膮

i ksi臋偶yc 艣wieci jak zwariowany,tylko z jednej strony,

a cz臋sto chmury go zas艂aniaj膮,

nastaje taki rytua艂, 偶e :

On skupia si臋 w swoim kosmicznym 艣wiecie na ekranie, z UFO na czele,

a Ona wychodzi 聽ze 艣wiata swoich seriali, i o p贸lnocy

w swojej sypialni codziennie 聽, a jak偶e – spotykaj膮 si臋,

by powiedzie膰 sobie 聽– dobrej nocy, po dziwacznym dniu.

Jestem wolna, 偶e nie wierz臋

Urodzi艂am si臋 w latach pi臋膰dziesi膮tych i moi rodzice nigdy mnie nie zaprowadzili do ko艣cio艂a. Ojciec by艂 wojskowym, a wi臋c nie wolno mu by艂o pokazywa膰 swoim dzieciom drogi do Boga. To by艂 temat tabu w naszym domu i nie wiem jakim cudem uda艂o si臋 mnie ochrzci膰. Pewnie wywie藕li mnie po kryjomu i zosta艂am namaszczona i to tyle, co 艂膮czy艂o mnie przez wiele lat z Bogiem. Kiedy posz艂am do szko艂y, r贸wnie偶 nie ucz臋szcza艂am na 偶adne katechezy odbywaj膮ce si臋 w salkach katechetycznych i nikt z tego powodu mnie nie prze艣ladowa艂. Pami臋tam, 偶e gdy wychodzi艂am za m膮偶, a moja Mama by艂a pracownikiem cywilnym wojska, musia艂a podpisa膰 o艣wiadczenie, 偶e nie we藕miemy z przysz艂ym m臋偶em 艣lubu ko艣cielnego, a chodzi艂o o wypo偶yczenie orkiestry wojskowej na nasz 艣lub. W r贸偶nych kryzysowych sytuacjach w moim 偶yciu, na pewnych 偶yciowych zakr臋tach, zdarzy艂o mi si臋 p贸j艣膰 samotnie do ko艣cio艂a w poszukiwaniu rozwi膮zania i ukojenia, ale praktycznie z jakim b贸lem wesz艂am do 艣wi膮tyni, z takim wysz艂am. Nie potrafi艂am rozmawia膰 z Bogiem i nie czu艂am si臋 nigdy w ko艣ciele bezpiecznie. Mija艂y lata i moje dzieci uczy艂y si臋 wary, ale ja mia艂am w tym marny udzia艂, a raczej moja te艣ciowa pokaza艂a im drog臋 do ko艣cio艂a – nigdy nie protestowa艂am i zgadza艂am si臋 na ich wyjazdy, rekolekcje d艂u偶sze i kr贸tsze, ale wci膮偶 sta艂am obok, jak zakl臋ty kamie艅 – nie rozumia艂am i nie odczuwa艂am. Moje c贸rki wychodzi艂y za m膮偶 pod os艂on膮 艂ask boskich i oczywi艣cie by艂am z tego powodu bardzo szcz臋艣liwa, ale nadal nic nie odczuwa艂am, bo dla mnie to tylko s艂owa, dobrego, najcz臋艣ciej, zaprzyja藕nionego ksi臋dza moich dzieci, kt贸ry 偶yczy艂 im szcz臋艣cia na nowej drodze 偶ycia i dla mnie to by艂 tylko symbol i nigdy nic wi臋cej. Czy uwa偶am si臋 za gorszego cz艂owieka – Nie! Staram si臋 偶y膰 w zgodzie z w艂asnym sumieniem, a wi臋c nie kradn臋, nie cudzo艂o偶臋 i wiele jeszcze nie, a偶 do 10 przykaza艅. Aby wszyscy katolicy 偶yli tak 艣wi臋cie jak ja – 艣wiat by艂by dobry, krystalicznie czysty, bez wojen, kradzie偶y – raj po prostu.

Dzi艣 sta艂a si臋 rzeczy nies艂ychana, kt贸ra utwierdzi艂a mnie tylko w przekonaniu, 偶e jestem szcz臋艣liwa, 偶e nie wierz臋 i jestem na dodatek wolnym cz艂owiekiem i tu przytocz臋 pewne s艂owa, hierarchy ko艣cielnego, jakie wydoby艂 z siebie w sprawia pedofilii w ko艣ciele i tu przytaczam:

„- Wielu molestowa艅 uda艂oby si臋 unikn膮膰, gdyby relacje mi臋dzy rodzicami by艂y zdrowe – powiedzia艂 dziennikarzom abp J贸zef Michalik, przewodnicz膮cy Konferencji Episkopatu Polski, pytany o pedofili臋 w Ko艣ciele. – Cz臋sto wyzwala si臋 ta niew艂a艣ciwa postawa czy nadu偶ycie, kiedy dziecko szuka mi艂o艣ci. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi si臋 samo i jeszcze tego drugiego cz艂owieka wci膮ga”.

Czy mo偶na to spokojnie jako艣 po ludzku skomentowa膰, bez emocji? Nie mo偶na, bo na moje usta cisn膮艂 si臋 najgorsze wulgaryzmy jakie znam, ale chyba bym zgrzeszy艂a, a wi臋c zostawi臋 to bez komentarza – niech emocje we mnie opadn膮 przez najbli偶sze dwa miesi膮ce, abym na rodzinnych 艢wi臋tach Bo偶ego Narodzenia, nie musia艂a do bydlaka wraca膰!

艁agodniej臋 na stare lata :)

Kolejny dzie艅, a ja si臋 dopiero naprawd臋 obudzi艂am. D艂ugo to dzisiaj trwa艂o i poranna kawa by艂a ma艂o skuteczna, a synoptycy zapowiadaj膮, 偶e jeszcze nacieszymy si臋 pi臋kn膮, s艂oneczn膮 jesieni膮, a wi臋c – Elka bud藕 si臋 pr臋dzej, bo b臋dziesz mia艂a okazj臋 na wycieczk臋 z aparatem. Ale ja nie o tym. Ogl膮daj膮c dzisiaj poranne wiadomo艣ci przy porannej kawie, zauwa偶y艂am u siebie chyba pozytywny symptom – prosz臋 Pa艅stwa – 艂agodniej臋 na stare lata i polubi艂am od dzisiaj nawet Prezesa Kaczy艅skiego. Spojrza艂am dzi艣 na niego, jak na poczciwego pana w 艣rednim wieku, marz膮cego o wygraniu swoich nie wygranych wojenek. Objawi艂 mi si臋 jako ma艂y ch艂opczyk, kt贸ry kiedy艣 by膰 mo偶e bawi艂 si臋 z bratem o艂owianymi 偶o艂nierzykami i tak mu zosta艂o. Mam tylko nadziej臋, 偶e do w艂adzy nigdy nie dojdzie i nie b臋dzie mami艂 polskiego spo艂ecze艅stwa swoimi mrzonkami, 偶eby nie napisa膰 wydumanymi, a wi臋c niech sobie staruszek dalej marzy, bo marzenia, to wspania艂a sprawa. Dobrze jest spojrze膰 na drugiego cz艂owieka z 艂agodno艣ci膮, bo On nic o tym nie wie, a we mnie nie zbiera si臋 na politowanie.Tak wi臋c pozby艂am si臋 聽tego do艣膰 niewdzi臋cznego uczucia. Potem prze艂膮czy艂am telewizor na Dzie艅 Dobry TVN,kt贸ry dzisiaj prowadzi艂a Jolanta Pie艅kowska. Nie zawsze mi si臋 podoba艂 jej styl prowadzenia tego 艣niadaniowego programu – nie wiedzie膰 czemu. Wydawa艂a mi si臋 taka napuszona i niedost臋pna, a dzi艣 rano nagle, niespodziewanie ujrza艂am w niej co艣 roz艣wietlonego, takiego bli偶ej widza, gdy偶 na sam koniec programu, wzruszy艂a si臋 i zata艅czy艂a przed kamerami w rytm wykonywanej piosenki. Zrobi艂o mi si臋 tak jako艣 fajnie na duszy, 偶e podzieli艂a si臋 z widzami ca艂膮 sob膮, swoim wzruszeniem i sentymentem. Mo偶na by wymienia膰 jeszcze i jeszcze, a wspomn臋 jeszcze o Jakubie Poradzie, kt贸ry zrezygnowa艂 z wiadomo艣ci w TVN i teraz widzom pokazuje, gdzie mo偶na tanio wyjecha膰 i zwiedza膰 inne kraje i zach臋ca do podr贸偶y w taki zwyczajny spos贸b, 偶e skoro Jakub Porada mo偶e, to Ty te偶 mo偶esz i to wszystko organizuje dla takiego zwyk艂ego widza, siedz膮cego przy porannej kawie i zastanawiaj膮cego si臋, jak tu zorganizowa膰 sobie kolejny dzie艅. Nadmieni臋 tylko, 偶e zupe艂nie mnie nie obchodzi, jak膮 kas臋 maj膮 za to ci wszyscy prezenterzy, bo to jest ich w ko艅cu praca. Kasa Prezesa te偶 mnie nie obchodzi, bo 艂agodniej臋 i jestem dobra dla wszystkich – mi艂ego dnia. 馃檪

P.S. Mam nadziej臋, 偶e swoj膮 艂agodno艣ci膮 obejm臋 jeszcze swoj膮 te艣ciow膮, ale jeszcze na razie nie, a mo偶e to nigdy nie nast膮pi i tym si臋 martwi臋 i troch臋 dr臋cz臋 馃榾