Archiwum dnia: 14 pa藕dziernika, 2013

Jak zapami臋ta艂am swoich nauczycieli

Na wst臋pie 偶ycz臋 wszystkim Nauczycielom samych sukces贸w i satysfakcji z pracy z naprawd臋 nie 艂atw膮 m艂odzie偶膮, w nie 艂atwych czasach.

No w艂a艣nie! Jaka by艂a szko艂a kiedy to ja i moi r贸wie艣nicy przekraczali艣my progi szko艂y po raz pierwszy! Byli艣my przede wszystkim ogromnie, chyba troch臋 wystraszeni, bo nie byli艣my pokoleniem telewizyjnym, ani komputerowym, ale po prostu musieli艣my opu艣ci膰 nasze podw贸rka, trzepaki i z min膮 z lekka wystraszon膮 nie wiedzieli艣my co nas czeka. Teraz dzieci wydaje mi si臋 s膮 bardziej 艣wiadome, 偶e szko艂a nie jest taka straszna. Mama nigdy mnie nie pos艂a艂a do przedszkola, a wi臋c nie mia艂am kontaktu ani z r贸wie艣nikami, ani z now膮 Pani膮, kt贸ra by co艣 do mnie m贸wi艂a i czego艣 ode mnie wymaga艂a. By艂o mi ci臋偶ko zaakceptowa膰 kogo艣 nowego i wymagaj膮cego. Znios艂am to z dum膮 i podporz膮dkowa艂am si臋 nowej Pani z respektem. Pami臋tam, gdy przesz艂am z powodu przeprowadzki do nowej szko艂y, w innym mie艣cie, moje pierwsze dyktando napisa艂am na dw贸j臋, gdy偶 nawet kura by艂o przez „贸”, a pozosta艂e wyrazy – lepiej nie wspomina膰. Moje dyktando, to moja wielka pora偶ka i teraz nie wiem, czy to by艂 stres, czy r贸偶nica w nauczaniu w r贸偶nych szko艂ach! Tak mi si臋 ta sytuacja dzisiaj przypomnia艂a i wspominam j膮 dzisiaj z rozrzewnieniem.聽

W szkole podstawowej mia艂am 艣wietnych nauczycieli, takich z wielkim sercem dla ucznia. Bardziej pami臋tam nauczycieli ze szko艂y podstawowej, ni偶 z p贸藕niejszej mojej edukacji. Nie wiedzie膰 czemu, ale pozostali Oni we mnie na zawsze i zapisali si臋 w mojej pami臋ci przez du偶e „N”. Pani o j臋zyka polskiego, biegaj膮ca po klasie, energiczna, staraj膮ca si臋 z ca艂ej mocy, aby wiadomo艣ci przekazywane, dotar艂y do wszystkich tak, aby w domu ju偶 nie trzeba by艂o niczego si臋 uczy膰, co najwy偶ej przeczyta膰 lektur臋 i napisa膰 wypracowanie – ju偶 nie 偶yje, moja ukochana Pani Jarek!

Pani od geografii – wysoka, gro藕na z wielkim kokiem na g艂owie. Pami臋tam wska藕nik w jej r臋ku, wskazuj膮ca na mapie miasta i kraje. Za jej przyczyn膮 zda艂am wst臋pny egzamin do szko艂y 艣redniej na 5. Nie wiem gdzie si臋 podzia艂a moja Pani od geografii 馃檪

Pani od matematyki – Grej膰. Oj Ona to si臋 mia艂a ze mn膮, bo ja tej matematyki nie lubi艂am i nigdy nie mia艂am analitycznych zdolno艣ci. Kiedy艣 wywo艂a艂a mnie do odpowiedzi i pami臋tam, 偶e mi rzek艂a, 偶e dzwoni膮 w jakim艣 ko艣ciele, ale nie wiadomo w jakim – siadaj i si臋 ucz! Ba艂am si臋 jej i zupe艂nie nie rozumia艂am wk艂adanego przez ni膮 przedmiotu. My艣la艂am, 偶e zawal臋 egzaminy z matematyki do szko艂y 艣redniej, ale kto艣 mi udzieli艂 kilka lekcji prywatnie i Eureka – zda艂am na pi膮tk臋, a wi臋c Pani Grej膰 do mnie nie trafia艂a – zdarza si臋, 偶e nauczyciel nie trafi na poj臋tnego ucznia i odwrotnie. 馃檪 Pani od matematyki mieszka obecnie w moim bloku i nadal mam wielki respekt przed ni膮 ha ha 馃榾

Pan od wuefu – to m贸j ukochany nauczyciel – Cecerski, chyba Zbigniew. Uwielbia艂am 膰wiczy膰, goni膰 za pi艂k膮 na boisku, gra膰 nawet z ch艂opcami w nog臋. By艂am niez艂a w skoku w dal i w 聽z wy偶 i nigdy nie mia艂am pretensji do nauczyciela o to, 偶e wymaga艂 od nas za du偶o. Gdzie艣 mam pochowane dyplomy z olimpiad mi臋dzyszkolnych i wspominam najmilej mojego Pana wuefist臋. Dawno go nie widzia艂am i mam nadziej臋, 偶e ma si臋 艣wietnie 馃檪

O, a Pan od 艣piewu to lubi艂 przytula膰 si臋 do dziewczynek. Kiedy uczy艂 takt贸w, to przytula艂 si臋 bardzo blisko. Chyba dzi艣 by mia艂 k艂opoty, ale w贸wczas tylko szepta艂y艣my z dziewczynami po k膮tach, troch臋 zniesmaczone. Jednak muzykiem by艂 wy艣mienitym, nasz opiekun ch贸ru i zespo艂u „Stokrotki” – Pan Nyderek, kt贸rego nigdy wi臋cej po uko艅czeniu szko艂y, nie widzia艂am.

Pani Michaluk, od historii, kt贸r膮 ch艂opcy nazywali 艣mieszna i kiedy艣 wsypali jej do dziennika proszek 艂zawi膮cy. Klasa ry艂a ze 艣miechu, a Pani musia艂a przerwa膰 lekcj臋. Kocha艂am si臋 w jej synku Adasiu. Rzucali艣my sobie mi艂osne li艣ciki na lekcjach, do momentu, kiedy Ada艣 zakocha艂 si臋 w Joli. Kurcze, jaka ja by艂am wtedy nieszcz臋艣liwa 馃榾

D艂ugo by wspomina膰 i teraz po tylu latach mog臋 stwierdzi膰, 偶e lata szko艂y podstawowej, to by艂y cudne lata, mimo, 偶e szko艂a moja nie mia艂a sali gimnastycznej i nie mia艂a wielu innych rzeczy, ale mia艂a dusz臋 oraz klimat stworzony przez Dyrektora Zygfryda Gizi艅skiego – kochanego cz艂owieka o go艂臋bim sercu ju偶 艣.p.

Wyczesany film – „Ukryte pragnienia”


Liv Tyler, pi臋kna i zmys艂owa wciela si臋 w posta膰 Lucy, kt贸ra zjawia si臋 po 19 latach we w艂oskiej wiosce w poszukiwaniu swoich korzeni. Wzbudza og贸lne zainteresowanie, a zw艂aszcza p艂ci m臋skiej poniewa偶 ka偶dy z nich, chce j膮 mie膰, wiedz膮c tym samym, 偶e dziewczyna jest dziewic膮. Film osadzony w toska艅skiej scenerii, po艣r贸d sad贸w oliwnych, tak, 偶e z ekranu bije urok tego miejsca i du偶o s艂o艅ca, w kt贸rym poruszaj膮 si臋 leniwe postaci popijaj膮ce wino i pal膮ce trawk臋. Zebra艂y si臋 w tym miejscu, aby tworzy膰, taka mi臋dzynarodowa bohema od rze藕biarza, po schorowanego pisarza. Lucy zauwa偶a, 偶e w powietrzu wisi du偶o erotyzmu, kt贸ry ogarnia wszystkie osoby zainteresowane jej pierwsz膮 inicjacj膮. Je艣li chcesz si臋 przenie艣膰 w tamte strony, usi膮d藕 wygodnie, zaparz sobie aromatyczn膮 kaw臋 i oddaj si臋 atmosferze toska艅skiemu klimatowi, przepe艂nionego du偶膮 dawk膮 erotycznych, delikatnych uniesie艅. Zaskoczy Ci臋 postawa m艂odziutkiej Lucy i jej spojrzenie na otaczaj膮cych j膮, troch臋 zepsutych ludzi. Zaskoczy Ci臋, jak膮 drog臋 wybierze do swojego szcz臋艣cia i czego dowie si臋 o swojej matce – utalentowanej poetce, mieszkaj膮cej w tej wiosce 20 lat temu. Przepi臋kny, wyczesany film – polecam naprawd臋 szczerze 馃檪