Archiwum dnia: 15 pa藕dziernika, 2013

Dzi艣 przed p贸艂noc膮 moja druga nie rymowanka – przepraszam

Kobieta bluszcz si臋 wspina,
okalaj膮c nogami swoj膮 zdobycz
i rozsy艂a po torsie i penisie aromatyczne soki po偶膮dania.
Bluszcz my艣li, tak my艣l sprytnie,
偶e roztacza tajemne sygna艂y
i z艂apie zdobycz w swe macki.
Przyczepi si臋 i 艣lini wci膮gaj膮c ofiar臋
a偶 do zapylenia, a potem przyczepiony
ma nadziej臋 na trwa艂y zwi膮zek.
Przyroda jest jednak sprytna
i taki przygwo偶d偶ony k艂膮cz, osaczony, ucieka tam,
gdzie ma pe艂n膮 swobod臋 i wreszcie oddycha
i czeka na wybaczenie!

Kobieto Bluszcz ze mn膮 przegra艂a艣,

to ja – k艂膮cza 偶ona!

Nie rymowanka moja

Brzoz膮 si臋 nazywa艂a,
z opuszczonym, nie艣mia艂ym wzrokiem,
na 艣wiat patrz膮c膮, w drgnieniu wiatru s艂abego,
ale gdy tylko wiatr mocniej zawieje,
potrafi by膰 rozszala艂a, oszala艂a, rozedrgana,
ale li艣ci nigdy nie gubi.
Tylko zim膮 schowa si臋 w siebie,
niby niewinna, potulna, odpoczywaj膮ca,
by z wiosn膮 pokaza膰 艣wiatu,
偶e jest i znowu rozkwitnie.

By艂am jak samotny, bia艂y 偶agiel!

Kochani, czy macie swoje profile na portalach spo艂eczno艣ciowych? Pewnie, 偶e macie, cho膰 mo偶e nie wszyscy. Niekt贸rzy ze swoimi znajomymi kontaktuj膮 si臋 inaczej, mo偶e bardziej przez telefon, albo preferuj膮 tylko kontakty w realu. Wiecie, 偶e bardzo wiele par i ma艂偶e艅stw, rozlatuje si臋 z powodu odkrytego flirtu na takich portalach, gdy偶 uwa偶aj膮, 偶e jest to bardzo bezpieczna forma zdrady. Gorzej, gdy wsp贸艂ma艂偶onek dokopie si臋 do takiej korespondencji i zrobi dym – ale ja nie o tym!

Jakie艣 3 lata temu za艂o偶y艂am sobie profil na Facebooku i on sobie wisia艂 w przestrzeni, a ja podchodzi艂am do艅 sceptycznie. Taka wielka przepa艣膰, kt贸rej si臋 troch臋 ba艂am, a raczej nie potrafi艂am si臋 tam odnale藕膰 i zanim pozna艂am skomplikowane funkcje, ustawienia, to „lubi臋 to”, to troch臋 czasu mi zabra艂o. Pewnie do dzisiaj s膮 tam ukryte opcje, kt贸rych jeszcze nie znam. Z czasem powi臋ksza艂am na swojej tablicy grono swoich zainteresowa艅 i z czasem zrobi艂o si臋 ponad 3 tys. polubie艅 i chyba ok. 200 znajomych. Pr贸bowa艂am si臋 zintegrowa膰 z ciekawymi grupami dyskusyjnymi i w ko艅cu odwa偶y艂am si臋 ociupink臋 zaistnie膰. Przez d艂ugi czas czu艂am si臋 jednak tam, jak samotny bia艂y 偶agiel, dryfuj膮cy po oceanie wiadomo艣ci i komentarzy, bo tak naprawd臋 z nikim przez ten czas nie nawi膮za艂am jaki艣 bli偶szych relacji. Nikt nie puka艂 mi w okienko wiadomo艣ci, ani ja nie szuka艂am dawnych znajomych. Przez wiele lat przecie偶 wszyscy si臋 zmienili艣my i rozjechali艣my w r贸偶ne strony, a wi臋c bez sensu by艂o klika膰 do kogo艣, kto jest ju偶 innym cz艂owiekiem. Nie potrafi臋 pierwsza i uda艂o mi si臋 jedyny raz zaprosi膰 kogo艣 do mojego wirtualnego 艣wiata i tylko raz odwa偶y艂am si臋 na taki manewr i do dzi艣 nie 偶a艂uj臋.

Pewnego dnia na Facebooku jednak kto艣 nie艣mia艂o do mnie zakuka艂 i otwieraj膮c wiadomo艣膰 nie mia艂am poj臋cia kto to, gdy偶 nazwisko nic mi nie m贸wi艂o, a fotografii te偶 nie by艂o.

Przeczyta艂am – chyba nie wiesz kto ja jestem?

– Ano nie wiem, nie kojarz臋 – odpisa艂am.

Tak krok po kroku zaczyna艂y艣my si臋 sobie przedstawia膰, przypomina膰 i kojarzy膰. Tak jest, odnalaz艂a mnie po 40 latach i w 偶yciu bym nie pomy艣la艂a, 偶e gdzie艣 tam, istniej臋 w jej zakamarkach pod艣wiadomo艣ci. Nigdy bym nie pomy艣la艂a, 偶e po ponownym zbli偶eniu si臋 do siebie, codziennie rano b臋dzie mi 偶yczy艂a – mi艂ego dnia 馃檪

Pojawi艂a si臋 nagle i mam nadziej臋, 偶e zostanie na d艂ugo, a wi膮偶膮 nas naprawd臋 r贸偶ne wspomnienia i prze偶ycia – nie by艂o nam lekko przez te 40 lat, ale obie poradzi艂y艣my sobie i klikamy o zwyczajnej codzienno艣ci, ale nie tylko. Dotykamy cz臋sto bardzo czu艂ych strun, cz臋sto krwawi膮cych ran.

Wesz艂am na jej tablic臋, bo chcia艂am j膮 bli偶ej pozna膰 i od razu zauwa偶y艂am, 偶e jest to pere艂ka, w przedstawianiu na pi艣mie swoich my艣li. Zauroczy艂a mnie swoim, jak偶e trafnym postrzeganiem 艣wiata i pomy艣la艂am, 偶e nie mo偶e Ona pisa膰 do szuflady, bo z takim talentem, musi koniecznie wyj艣膰 do ludzi. Nie wolno ukrywa膰 si臋 i koniec. Nam贸wi艂am na pisanie bloga – oj, wzbrania艂a si臋, ale uleg艂a i dzi艣 napisa艂a w艂a艣nie 50 notk臋 na swoim, wypieszczonym blogu i wiecie co? Przeczuwam, 偶e to jest pocz膮tek do wielkiej kariery pisarskiej, bo zaczynaj膮 j膮 odkrywa膰 poszukiwacze talent贸w, a ja b臋d臋 mia艂a w tym sw贸j udzia艂, O!

Ju偶 nie jestem samotnym bia艂ym 偶aglem 馃檪

Aby 偶y膰, trzeba co艣 je艣膰 :)

M贸j czas w kuchni zosta艂 zainspirowany pewnym programem kulinarnym i postanowi艂am skorzysta膰 z przepisu na produkcj臋 w艂asnej, domowej mielonki, jako dodatku na pyszn膮 kanapk臋. Pierwszy raz zrobi艂am co艣 takiego i dlatego ciekawam co z tego mi wyjdzie. Z samego rana pos艂a艂am ma艂偶onka po mi臋sko mielone i przyst膮pi艂am niezw艂ocznie do dzia艂ania. Jaka to wygoda, 偶e mi臋so mo偶na od r臋ki zmieli膰 w sklepie i ju偶 nie musz臋 wyci膮ga膰 mojej przedpotopowej maszynki i stwierdza膰, 偶e no偶e s膮 st臋pione. Nie musz臋 si臋 si艂owa膰 z tym urz膮dzeniem. Korzystajcie drogie Panie z tej us艂ugi i oszcz臋d藕cie sobie nerw贸w i si艂y, a tak偶e cennego czasu 馃檪

Szybciutko posieka艂am cebulk臋 i czosnek. Zeszkli艂am na nie wielkiej ilo艣ci oleju. Do mi臋sa mielonego doda艂am spor膮 ilo艣膰 majeranku, vegety i wszystko starannie wymiesza艂am. Nie podam proporcji, gdy偶 zrobi艂am wszystko na oko, a po wymieszaniu stwierdzi艂am, 偶e niczego ju偶 nie brakuje. Nie wiem, czy to b臋dzie mielonka domowa, czy raczej kie艂basa zamkni臋ta w s艂oiku – si臋 oka偶e. Po za艂adowaniu do s艂oiczk贸w trzeba pogotowa膰 godzink臋, a niekt贸rzy praktykuj膮 t膮 sam膮 czynno艣膰 na drugi dzie艅. Je艣li kogo艣 zainspiruj臋 do produkcji w艂asnej w臋dliny, b臋dzie to dla mnie rado艣膰 馃檪