Archiwum dnia: 28 pa藕dziernika, 2013

Te艣ciowo ty stary rowerze

M贸j podzia艂 te艣ciowych, to:

– Te艣ciowa wyrozumia艂a,

– Te艣ciowa w艣ibska

– Te艣ciowa perfidna.

Te艣ciowa wyrozumia艂a, to taka kobieta, kt贸ra wie, 偶e m艂ode ma艂偶e艅stwo musi si臋 dotrze膰. S艂u偶y rad膮 i pomoc膮, je艣li si臋 o to j膮 poprosi, a je艣li ju偶 jest, nie szpera wzrokiem, nie 艣widruje i nie krytykuje. Zjawia si臋 w domu m艂odych zapowiedziana, nigdy nie zapowiedziana. Jest to kobieta delikatna, nie wtryniaj膮ca nosa w nie swoje sprawy – negocjatorka. Mo偶na na niej polega膰, zostawi膰 z ni膮 dzieci, ale trzeba tak偶e z ni膮 to uzgodni膰 i je艣li tylko mo偶e, to pomo偶e. Potrafi te偶 odm贸wi膰 pomocy przy dzieciach, je艣li jej zdrowie nie pozwala, lub ma inne zaj臋cia. M艂odzi i taka te艣ciowa 偶yj膮 ze sob膮 dobrze i poprawnie, tak, aby 聽obie strony by艂y zadowolone i mog艂y przy 艣wi膮tecznym stole usi膮艣膰 w przyjaznej, rodzinnej atmosferze i tu si臋 zastanawiam ile jest tak dobrych, wyrozumia艂ych Te艣ciowych.

Te艣ciowa w艣cibska, to zaka艂a, wpadaj膮ca o ka偶dej porze, kiedy tylko sobie umy艣li i od progu maj膮ca jakie艣 pretensje i 偶膮dania. Ma przewa偶nie bardzo du偶o do powiedzenia, 偶e to i tamto jej si臋 nie podoba. Ma zawsze racj臋 i nikt jej nie przekona, gdy偶 jej 偶yciowe do艣wiadczenie jest niepodwa偶alne. To ona najlepiej gotuje, szyje, sprz膮ta, robi zakupy. To ona wie wszystko o wychowaniu potomstwa i jak nale偶y je karmi膰, ubiera膰, uczy膰. Nikt i nic jej nie powstrzyma podczas jej s艂owotoku. Ona ma zawsze racj臋 – koniec i basta. Lepiej sobie nie wyobra偶a膰 z tak膮 wsp贸lnych 艣wi膮t!

Ale ja znam jeszcze te艣ciow膮 perfidn膮, jedyn膮 w swoim rodzaju, kt贸r膮 by艂o sta膰 na por臋czenie kredytu kochance jej syna, co to my艣la艂a, 偶e na jaw nie wyjdzie i tu zamykam m贸j podzia艂 na te艣ciowe, a ta perfidna w pewnym sensie umar艂a! Ju偶 nie ma dla niej miejsca przy stole 艣wi膮tecznym !

Obywatelem G.C. 偶egnam Tadeusza Mazowieckiego :(

Nie pytaj mnie o Polsk臋

To nie karnawa艂
ale ta艅czy膰 chc臋
i b臋d臋 ta艅czy艂 z ni膮 po dzie艅

to nie zabawa
ale bawi臋 si臋
bezsenne noce senne dnie

to nie kochanka
ale sypiam z ni膮
cho膰 艣miej膮 ze mnie si臋 i drwi膮

taka zm臋czona
i pijana wci膮偶
dlatego nie

NIE PYTAJ WI臉CEJ MNIE

nie pytaj mnie
dlaczego jestem z ni膮
nie pytaj mnie
dlaczego z inn膮 nie
nie pytaj mnie
dlaczego my艣l臋 偶e…
偶e nie ma dla mnie innych miejsc

nie pytaj mnie
co ci膮gle widz臋 w niej
nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
nie pytaj mnie
dlaczego ci膮gle chc臋
zasypia膰 w niej i budzi膰 si臋

te brudne dworce
gdzie spotykam j膮
te t艂umy, kt贸re cicho kln膮

ten pijak, kt贸ry mruczy co艣 przez sen
偶e P脫KI MY 呕YJEMY ona 偶yje te偶

NIE PYTAJ MNIE
NIE PYTAJ MNIE
C0 WIDZ臉 W NIEJ

nie pytaj mnie
co ci膮gle widz臋 w niej
nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
nie pytaj mnie
dlaczego ci膮gle chc臋
zasypia膰 w niej i budzi膰 si臋

nie pytaj mnie
dlaczego jestem z ni膮
nie pytaj mnie
dlaczego z inn膮 nie
nie pytaj mnie
dlaczego my艣l臋, 偶e…
偶e nie ma dla mnie innych miejsc.

Dzi臋kuj臋 za woln膮 Polsk臋 {*}