Archiwum dnia: 5 listopada, 2013

Rozmowa z c贸rkami

Ostatnio mia艂am do艣膰 niespotykane rozmowy z moimi c贸rkami. Odwiedzi艂y mnie bez dzieci swoich, a wi臋c by艂a okazja do szczerych rozm贸w, bez przerywnika – mamo ja chc臋 siusiu 馃檪

Cieszy mnie fakt, 偶e przychodz膮 i mamy ze sob膮 wiele wsp贸lnych temat贸w. Cieszy mnie, 偶e zwracaj膮 si臋 do mnie ze swoim 偶yciem. Obserwuj臋 ich poczynania, niejako z za w臋g艂a, bo nie mog臋 przecie偶 by膰 z nimi na bie偶膮co. One maj膮 swoje 偶ycie przecie偶, a wi臋c dzieci, m臋偶a i dom, a ja pami臋tam ze swojego dawnego 偶ycia, ile zachodu kosztuje pogodzenie ze sob膮 tego wszystkiego. Pami臋tam te lata zabiegane, wype艂nione obowi膮zkami i niczego nie da艂o si臋 od艂o偶y膰 na p贸藕niej, bo wszystko si臋 ze sob膮 zaz臋bia艂o. Praca, dzieci, dom i tak dosz艂am do punktu STOP!聽

Wracaj膮c do rozmowy z c贸rkami, to m艂odsza, Mama dwojga dzieci marzy, aby by艂o j膮 sta膰 na wykupienie pustostanu, za pomoc膮 kt贸rego powsta艂 by dodatkowy pok贸j dla jednego z dzieci. Jak wiadomo, wszelkie pomieszczenia mieszkalne s膮 drogie, a wi臋c trzeba pracowa膰, aby zrealizowa膰 to marzenie. Sama nie wie, czy zak艂ad pracy przed艂u偶y z ni膮 umow臋 o prac臋 i boi si臋, czy nie b臋dzie zmuszona wkr贸tce szuka膰 nowej pracy. Wczuwam si臋 w jej l臋k, pocieszam, 偶e mo偶e si臋 uda, a najwa偶niejsze jest jednak zdrowie. Je艣li jest zdrowie, wszystko inne mo偶na przeskoczy膰 i da膰 sobie rad臋 z problemami. C贸偶 innego, opr贸cz drobnego wsparcia finansowego mo偶emy dla swoich dzieci zrobi膰? Nie mo偶emy prze偶y膰 przecie偶 za nich 偶ycia, a jedynie wesprze膰 dobrym s艂owem i rad膮.

Rozmowa 聽ze starsz膮, te偶 zagonion膮, zapracowan膮 Mam膮 jednej c贸reczki, skazanej raczej na siebie, poniewa偶 jej m膮偶 bierze udzia艂 w wy艣cigu szczur贸w, skierowana by艂a na jej ponowne rozpocz臋cie kolejnych studi贸w. Rozpocz臋艂a nast臋pne, bo twierdzi, 偶e b臋d膮 jej potrzebne w dalszej pracy i musi wci膮偶 si臋 kszta艂ci膰. Pytam, czy nie za du偶o bierze na siebie, bo przecie偶 to wi膮偶e si臋 z zaj臋tymi weekendami i wyjazdami. Otrzyma艂am odpowied藕, 偶e lubi te wyjazdy, gdy偶 jest to czas tylko dla niej. Na tych wyjazdach zostawia za sob膮 problemy i ma kilkana艣cie godzin na rozw贸j i nauk臋, co kocha i daje jej to dobre samopoczucie. Podci膮gn臋艂am r臋ce, na znak, 偶e si臋 poddaj臋, bo Ona wie, co jest dla niej wa偶ne i niech robi w 偶yciu to, co sprawia, 偶e jest szcz臋艣liwa w tym co robi.

A ja, no c贸偶. Swoje zrobi艂am i wydaje mi si臋, 偶e wysz艂o mi to ca艂kiem dobrze, mimo 偶e r贸偶nie by艂o…