Archiwum dnia: 6 listopada, 2013

Bogowie i potwory – moje kino

Im dalej w las, tym podobno wi臋cej grzyb贸w, ale ja si臋 z tym nie zgadzam, poniewa偶, mia艂am to szcz臋艣cie, 偶e znajdowa艂am najpi臋kniejsze grzyby, przewa偶nie na skraju lasu, jakby na zach臋t臋, 偶eby wej艣膰 do tego lasu g艂臋biej, ale mo偶na szuka膰 dalej na skraju. Do czego d膮偶臋? Ano do tego, 偶e im mamy wi臋cej lat, tym g艂臋biej si臋gamy, ale w siebie i do przesz艂o艣ci i chcemy, czy nie chcemy, obrazy z przesz艂o艣ci pojawiaj膮 si臋 w starszych g艂owach. Z tego powodu powsta艂 te偶 m贸j blog, poniewa偶 jestem ju偶 na etapie wspomnie艅 i przypominania sobie kadr贸w ze swojego 偶ycia – mo偶e to ju偶 oznaka staro艣ci, nie wiem.

Pokusi艂am si臋 wczoraj na film biograficzny.聽Film pt. Bogowie i potwory” opowiada histori臋 re偶ysera Jamesa Whale’a, tw贸rcy „Frankensteina” oraz „Niewidzialnego cz艂owieka”. M贸wi臋 Wam, pi臋kny obraz starego cz艂owieka, kt贸ry zapoznaje wspaniale zbudowanego, niczym Adonis – ogrodnika, jakby od niechcenia zaprasza go do swojego 偶ycia. Po wycofaniu si臋 w cie艅, stary cz艂owiek ze sk艂onno艣ciami homoseksualnymi zdaje sobie spraw臋, 偶e ten m艂ody cz艂owiek nie b臋dzie chcia艂 spe艂ni膰 jego seksualnych upodoba艅, ale wci膮ga go w sw贸j dawny 艣wiat, opowiadaj膮c co by艂o dla niego w 偶yciu wa偶ne i co dawa艂o mu szcz臋艣cie w jego barwnej biografii. Rodzi si臋 mi臋dzy nimi dobra wi臋藕. M艂ody cz艂owiek lgnie do jego wspomnie艅, nie zdaj膮c sobie jednak sprawy, dlaczego ten starzec zaprosi艂 go do swojego 偶ycia. Film szczeg贸lny, kt贸ry nale偶y obejrze膰, dla wra偶liwc贸w b臋dzie tematem do rozmy艣la艅 nad sensem 偶ycia. Zako艅czenie do艣膰 zaskakuj膮ce i nie zdradz臋 jak zwykle, polecaj膮c film mo偶e nie koniecznie w tak mroczny dzie艅 jak dzisiaj – bez s艂o艅ca 馃檪

Dzie艅 pe艂en przemy艣le艅

Jestem od rana jako艣 dziwnie podminowana i mo偶e jest ten m贸j stan spowodowany pogod膮, do艣膰 mroczn膮 dzisiaj. Nic mnie nie ci膮gnie na zewn膮trz, a i kawa poranna nie pobudzi艂a mnie zbytnio do 偶ycia. Po drugie, mo偶e odpu艣ci膰 sobie trzeba poranne wiadomo艣ci, gdy偶 dzisiejsze media tak偶e mnie przyt艂oczy艂y. Muzeum Kopernika wystawi艂o dziwny eksponat na temat sfer erogennych cz艂owieka, co wywo艂a艂o oburzenie. Jaki艣 ksi膮dz ponownie wypowiedzia艂 si臋, 偶e dzieci same wchodz膮 doros艂ym do 艂贸偶ek i same wybieraj膮! Nie chce mi si臋 nawet poznawa膰 nazwiska tego ksi臋dza. Nie zgadzam si臋, aby ksi臋偶a zabierali g艂os w sprawie, tak bardzo ich obci膮偶aj膮cej. Moim zdaniem, 聽ksi臋偶a powinni d膮偶y膰 do oczyszczenia z swoich szereg贸w, podejrzanych, nawet w najmniejszym stopniu i wydanie ich procesom prawnym. Dlaczego Dominikana potrafi zaj膮膰 w tej sprawie bezwzgl臋dne stanowisko, a 聽polski ko艣ci贸艂 odwraca kota ogonem! Mam szczerze do艣膰, gdy偶 偶adne dziecko nie powinno do艣wiadczy膰 z艂ego dotyku, koniec i kropka. S艂ucham tak偶e wie艣ci z Sejmu, jak tam politycy zag艂osuj膮 w sprawie sze艣ciolatk贸w i czy odbior膮 dzieciom rok beztroskiego dzieci艅stwa. Gdybym by艂a w polityce, m贸j g艂os by艂by na NIE! Dlaczego? Poniewa偶 szko艂y nie s膮 przygotowane na ich przyj臋cie. By艂am niedawno w szkole i nie widzia艂am ani jednej toalety, umywalki obni偶onej do wzrostu takiego malucha. Nie widzia艂am na tablicach og艂osze艅, zach臋caj膮cych apeli do rodzic贸w, 偶e ta szko艂a jest gotowa do tej reformy. Na korytarzu podczas przerwy, nie widzia艂am wyznaczonych miejsc, w kt贸rych te maluchy by艂by bezpieczne i upieranie si臋 tak, bo tak, niekt贸rych psycholog贸w do mnie nie trafia. Uwa偶am, 偶e szko艂y wci膮偶 borykaj膮 si臋 z niewystarczaj膮cym bud偶etem i wi膮偶膮 ledwo koniec z ko艅cem i st膮d s膮 te wszystkie braki, a nie ze z艂ej woli samorz膮d贸w. Dzi艣 media kr膮偶膮 wok贸艂 dzieci, tylko dlaczego wszystko jest przeciw dzieciom. Czy偶by dzieci w polskim pa艅stwie by艂y samym k艂opotem i podzieli艂y los niechcianych Senior贸w, kt贸rym za lata pracy, wyp艂aca si臋 groszowe emerytury, utrudniaj膮c jednocze艣nie dost臋p do s艂u偶by zdrowia i leczenia sanatoryjnego? Ale, ale, jak us艂ysza艂am, 偶e Sejm nied艂ugo powi臋kszy si臋 o nowy, wygodny budynek za grube miliony, bo pos艂owie si臋 dusz膮 na ma艂ych powierzchniach metra偶owych, to mi r臋ce do reszty opad艂y – na to pieni膮dze s膮! Zastanawiam si臋, czy moja skromna osoba zaszczyci lokal wyborczy i zastanawiam si臋, czym media zaskocz膮 mnie jutro. Mo偶e zrobi膰 sobie od nich urlop, a mo偶e dzisiaj jestem zbyt emocjonalna, ale to chyba dobrze, 偶e jeszcze co艣 mnie jednak obchodzi i jestem, wi臋c my艣l臋!

Nie rymowanka moja

Listopad wyci膮ga po mnie
swoje macki depresyjne.
Wkrada si臋 podst臋pnie
i ople艣膰 mnie chce.
Zagl膮da do okna,
uchyla moje drzwi,
a ja, jak dobrze, 偶e:
Okno zas艂aniam firank膮
z grubym splotem,
a drzwi pilnuje
wierny pies.

O艣miornico listopadowa,

nie wci膮gniesz mnie,

nie tym razem,