Archiwum dnia: 10 listopada, 2013

U mnie wzruszeń nie ma końca

Dzisiaj pilotem śmigałam w poszukiwaniu czegoś ciekawego i nagle zatrzymałam się na naszej telewizji lokalnej. Lubię czasami obejrzeć,  co dzieje się w moim mieście, no może nie koniecznie sprawozdania z sesji miejskich, bo niech Oni sobie tam obradują, a ja poczekam na efekty tych obrad. Siedzą sobie tyle godzin na tych obradach, przerzucają się argumentami, głosują, spierają – nudy. Zatrzymałam się zupełnie na czym innym. Z początku nie wiedziałam o kim mowa, a i zdjęcie nie wiele mogło mi powiedzieć i zorientowałam się, że grono osób, skupionych w niewielkiej salce kogoś wspomina a więc szukam w pamięci, kogo też to zdjęcie przedstawia. Kobietę na pewno, ale czy ją znam? Niewielkie jest nasze miasteczko i można pokusić się o stwierdzenie, że w tej małej społeczności się wszyscy znamy. Na zdjęciu widzę brunetkę w okularach, a rysy twarzy jednak są mi znajome – kto to może być? Nie poznaję. Wsłuchuję się w rozmowę bardzo uważnie i nagle zaczynam kojarzyć. Tak, znałam tę kobietę i już wiem o kim mowa, co wyłapałam z kontekstu ciepłej rozmowy. Nie znałam osobiście Pani Bożeny Wyrzykowskiej, która odeszła z powodu choroby przedwcześnie, pozostawiając swoją rodzinę w smutku i żałobie, ale jakże miło było posłuchać, jak jej przyjaciele z pracy i nie tylko tak pięknie ją wspominali. Okazuje się, że Pani Bożena była postrzegana jako Dama wśród swoich przyjaciół. Kobieta prawie nie rozstająca się z papierosem, ale jakże do twarzy jej z nim było. Nikt ponoć nie trzymał z taką gracją papierosa. Kobieta, która miała dla każdego dobre słowo i czas. Kobieta, dla której jej rodzina była najważniejszą częścią jej życia. Kobieta prowadząca dom otwarty, gdzie każdy mógł wpaść na kawę i pogadać. Zostawiła męża i dwóch wspaniałych, wykształconych synów, mających już swoje rodziny. Kobieta czekająca z utęsknieniem na wnuki. Niestety, pokonała ją choroba i ja jako tylko obserwator, gdzieś z boku, lubiąca i szanująca Panią Bożenę, chcę zapamiętać ją na zawsze i mieć w sercu, bo takich ludzi jest chyba coraz mniej. Jak trzeba umieć pięknie żyć, by zasłużyć sobie na takie czułe słowa przyjaciół przed kamerami  🙂

Rozważania niepodległościowe, moje osobiste

Tak by się chciało pisać tak naprawdę szczerze, o sobie, o swoim życiu, gdyż życie każdego człowieka zasługuje na uwagę. Nie ważne jest pochodzenie, status społeczny, wykształcenie. Każdy człowiek na Ziemi jest ważny. Każdy coś wnosi od siebie do ludzkiej społeczności i ja bym chciała, to było zawsze moim marzeniem, aby ludzie na naszym globie się po prostu szanowali. Nigdy nie mogłam pojąć dlaczego ludzie, ludziom zgotowali w pewnych okresach historycznych taki los. Dlaczego np. Hitler był w stanie zabić tyle istnień ludzkich i zrujnować wiele państw i miast. Pobudował krematoria, aby pozacierać ślady po ludzkich istnieniach. Co trzeba mieć w głowie, aby dopuścić się takiego bestialstwa. Dlaczego w Syrii mordują się nawzajem i dzieci opłakują swoich rodziców, bo zostają sierotami. Nie rozumiem, że w XXI w. nadal ludzie nie znaleźli wspólnego języka i tak wiele ich dzieli. Dlaczego religia też dzieli, a nie łączy! Za głupia chyba jestem na te dzisiejsze czasy, a może wciąż za ufna. Ja nie chcę się zmieniać, ja chcę być wciąż człowiekiem i nie chciałabym nikomu wyrządzić krzywdy.  Ja wszystkim ludziom życzę jak najlepiej i mogę kogoś nie lubić, mogę do kogoś czuć antypatię, ale staram się dyskutować o tym tylko w swoim gronie, gronie najbliższych, tak abym mogła  to umotywować, dlaczego tak mam. Nie strzelam na lewo i prawo swoimi poglądami na NIE!

Jestem, więc oceniam, bo tu żyję, tu wyrosłam i przeżyłam większą połowę swojego życia i wciąż się staram być dobrym człowiekiem. To jest moje miejsce i nie zamierzam opluwać ludzi żyjących tu gdzie żyję ja. Czasami tylko przecieram oczy ze zdumienia, skąd w ludziach bierze się tyle złości z zawiścią pomieszane. Skąd w ludziach tyle antypatii i podziałów. Dlaczego wciąż nie potrafimy traktować się jak bracia z jednej Ziemi, o jednej historii, bo np. taki Piotr Duda, wrzeszczący, że nie ma zamiaru dyskutować z rządem i nie będzie negocjował, by za chwilę oznajmić, że będą chcieli z rządem jednak rozmawiać! Poplątanie pojęć, poplątanie oczekiwań. Nie dojdziemy w naszym kraju do niczego, skoro w ludziach jest tyle uprzedzeń. Zastanawia mnie także fakt, dlaczego nie potrafimy cieszyć się z życia, cieszyć z osiągnięć, które wolno, bo wolno, ale następują i SĄ! Zastanawia mnie dlaczego nie cieszymy się z naszego położenia geograficznego, skoro inne rejony Ziemi dotykają bez przerwy powodzie, tajfuny i huragany, kiedy ginie tysiące ludzi i zmiatają z powierzchni cały ich dobytek. Nie potrafimy niczego docenić i wciąż jesteśmy cholernymi ponurakami i wciąż jest nam źle i niedobrze, a przecież nigdy nie było tak, aby jakoś nie było w naszym pięknym kraju i tu wstawię słowa piosenki śpiewanej przez Bogdana Smolenia „Smutni”, które są jakby bardziej aktualne, jak za komuny – niestety!

1.
Coś się z narodem dzieje niedobrego,
Nie ma za grosz poczucia humoru ludowego,

Ja was widziałem o świcie w tramwaju,
Bo powracałem luźno sobie z balu,

Zawsze myślałem, że rano w tych tramwajach,
Jest wesoluśko, że radość was upaja,
A tu Garbary, szare mary Tuchobole Zdrój,
Dlaczego? Ludu ty Mój?

To wycie syren i ranne bicie dzwonów,
To najpiękniejsze odgłosy tego domu,
Przez 8 godzin wylegania w tych pierzynach już dość,
Więc skąd ta poranna złość? Tym bardziej, że…

Ref.
Za oknami świta,
Widać, że rozkwita,
Rosną domy z prawej,
Z lewej będą też…

Przecie to jest nasza,
Duma pospolita,
A wy jacyś tacy…
Toż to przecie grzech.

2.
Przez chwilę myślałem: „Może coś się stało?”, 
Ale to by nasze polskie radio dawno już podało,

Pisałaby by prasa we wszystkich gazetach na pierwszych stronicach,
No bo jakaż z tego byłaby… tajemnica?

I tak podniecony, już nie wytrzymałem.
Razem z motorniczym, kumplem z partyzantki, tramwaj zatrzymałem.
I jak ten natchniony poeta Horacy zawołałem…
LUDZIE!!! KOCHANI… COŚCIE TACY SMUTNI???
PRZECIE JEDZIECIE DO PRACY!!!

Ref.
Patrzcie…
Za oknami świta,
Widać, że rozkwita,
Rosną domy z prawej,
Z lewej będą też…

Przecie to jest nasza,
Duma pospolita,
A wy jacyś tacy…
Toż to przecie grzech.