Nie mogę spać „Mój pierwszy raz”

Położyłam się ok. 22 i przewracam się i przewracam, a mąż już chrapie. Zmęczony chłopina, bo biega cały dzień, a ma sporo zajęć związanych ze swoją pracą. Ja żyję na luzie, więc stąd ta bezsenność, bo niczym się nie zmęczyłam. Mam w głowie temat pt. „Mój pierwszy raz”, a więc kombinuję i sobie przypominam jak to było z tym moim pierwszym razem. W zasadzie ludzie nie pamiętają jak to było i kiedy się zaczęło. Wspominam, to co pamiętam, a więc:

Pierwszy raz zwiałam mojej Mamie nad morze, schodząc z wysokiej  wydmy sama, mając 4 lata. Mama umierała ze strachu.

Pierwszy raz, spuściłam swoją, jedyną siostrę ze skarpy do pobliskiego jeziorka, prawie ją topiąc, a potem w wózku pchnęłam na lustro, rozbijając je i mało jej nie zabiły szpikulce  – dostałem ostre wciry od Mamy.

Pierwszy raz postawiłam się Ojcu, aby nie bił mojej Mamy i o mało nie zadał mi cios nożem.

Pierwszy raz prokurator mnie zapytał, czy będę zeznawała przeciwko Ojcu – odpowiedziałam, że Nie!

Pierwszy raz się zakochałam w chłopcu, z mojego podwórka i jesteśmy ze sobą do dziś, jakieś 38 lat.

Pierwszy raz kochałam się z nim, na obozie i przeżyłam swój nie zapomniany orgazm – cudowne uczucie.

Pierwszy raz zaszłam w dwie ciąże i urodziłam śliczne dzieci, zdrowe.

Pierwszy raz zostałam zdradzona i On sprawił mi wielki ból.

Pierwszy raz, musiałam podjąć decyzję, czy chcę z nim być mimo bólu w sercu – zostałam, choć cierpiałam.

Pierwszy raz, po 38 latach zaufałam i chyba będziemy razem, aż do końca, ale  nie pamiętam kiedy pierwszy raz wypiłam małą, czarną, z cukrem, czy bez cukru, z mlekiem, czy bez mleka, a więc pamięć ludzka jest jednak ulotna 🙂

4 myśli na temat “Nie mogę spać „Mój pierwszy raz”

  1. Witaj Herbatkowo? Ja żałuję bardzo, że kiedyś moi rodzice tak mało uwiecznili mojego dzieciństwa na fotografiach. O jak byłoby fajnie od czasu do czasu siąść z herbatą nad albumem i powspominać 🙂 Pozdrawiam mile 🙂

    Polubienie

  2. Witaj Kalinko, jest dobrze, że czas swoimi barwami potrafi zacierać złe chwile, a we wspomnieniach wszystko nabiera innego wymiaru. Oswoiliśmy się ze złą przeszłością, ale nie zaakceptowaliśmy jej do końca…Czas płynie dalej…stąd i do końca naszych dni. Więc szukajmy w pamięci tych piękniejszych chwil, trochę światła na przyszłe dni…przecież potrzeba go w nim! Uściski na miły dzień! Anita

    Polubienie

  3. Witaj i życzę miłego dnia chyba dużo jest takich osób którzy wspominają czasy młodości moji rodzice nie żyja a ja ciągle wracam do nich i widzę jak mama i tata chodzą jak rozmawiają chociaż mam dobrego męża ,syna wnuczka .Wnuczk ma 19 lat a wydaje mnie się że niedawno był taki malutki.Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s