Piętno – moje kino

Jestem wielce zasmucona, gdyż po obejrzeniu filmu pt. „Piętno” ze wspaniałą obsadą:

Włączyłam telewizor i zobaczyłam burdy w naszej stolicy. Podpalono, zniszczono, wyklinano, a więc z powrotem znalazłam się w filmie pt. „A to Polska właśnie – jaki wstyd”
Ale wracam do mojego filmu, obejrzanego z dużym zainteresowaniem. Opowiada on o człowieku, profesorze kultury antycznej i jego wielkim, ostatnim w życiu, bez pamięci zakochaniu się w zwykłej sprzątaczce. Ich miłość wybuchła najpierw na podłożu seksualnym i prawie nie wychodzili z łóżka. Pan profesor oczywiście wspomagał się Viagrą, a ona okazała się namiętną kochanką. Potem zaczęło się rodzić między nimi coś innego. Zbliżyli się do siebie, dzięki bardzo traumatycznym przeżyciom, które oboje dotknęły. On posądzony o rasizm na uczelni, odchodzi z niej z hukiem i w tym samym dniu umiera mu żona. Ta nowa miłość stanowiła dla niego ratunek przed samotnością, a jednocześnie zatracił się w niej całkowicie. Ona w pożarze traci dwoje dzieci i to było podstawą do niesamowitej więzi, miedzy tym dwojga, z tak dużą różnicą wieku. Nie zdradzę, jaką tajemnicę skrywał profesor, a wyjawienie jej stanowi wielkie zaskoczenie dla oglądającego. Polecam ten film, z pełną odpowiedzialnością. Jest to naprawdę dobre kino 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s