Troskliwe rozważania, o wszystkim i chyba o niczym

Smutno mi dzisiaj jakoś, bo przeraża mnie ten świat i ludzie na tej naszej pięknej Ziemi. Myślę sobie, że jest nas miliardy i każdy człek inny. Zastanawiam się kto to wszystko tak skonstruował, że się tak wszyscy różnimy i z wyglądu i z charakteru. Rodzą się nowi i też się różnią i nic się nie powtarza i tak będzie wciąż i wciąż, dokąd  Ziemia będzie się kręcić wokół Słońca. Czy jesteśmy sami w tym kosmosie, czy jeszcze gdzieś tam żyją jakieś stwory i czy są podobni do nas? Niby dlaczego my, Zieminie jesteśmy tak  wielkim szczęściem, jakim jest życie, wyróżnieni w tym kosmosie bez końca. Latają tam wysoko jakieś martwe planety i nawet niektóre mają więcej księżycy niż jeden, a jednak życia tam ponoć nie ma! Naukowcy lustrują Marsa i twierdzą, że miliardy lat temu, była tam woda, a skoro woda, to i życie? Unoszę często głowę, wysoko do gwiazd i wypatruję tego stwórcy cudu życia na Ziemi. Gdzież On się ukrywa i dlaczego się ukrywa? Inteligentny Projekt Pana Boga, co w jedną dobę stworzył nam raj na wcale nie dużej Planecie. Pomyślał o wszystkim, bo dał nam miliony odmian zwierząt, owadów i ptaków. Pofałdował skorupę ziemską, że mamy olbrzymie oceany i morza, a potem zaraz ogromne góry i kaniony. No pięknie jest i życia brakuje, aby wszystkiego dotknąć i powąchać. Brakuje życia, aby przemierzyć cały świat wzdłuż i wszerz i móc się nacieszyć, napatrzeć, napodziwiać. Bóg zrobił dobrą robotę, tak twierdzą jedni. Inni uważają, że drogą ewolucji, wybuchów i geofizycznych przemian, przez miliardy lat, a człowiek powstały od małpy, zaczął się przemieszczać i zaludniać poszczególne kontynenty. Jesteśmy w obecnych czasach,że jest nas tak dużo, mamy tak wielkie potrzeby, że demolujemy naszą rodzicielkę. Robimy wszystko, by zdegradować do zera dżungle, wydobywamy bez końca ropę i węgiel. Na jak długo tych dóbr nam wystarczy? A co ludzkość zrobi, jeśli nagle okaże się, że ostatni samochód będzie zatankowany i nastąpi kres, koniec. Miliardy samochodów stanie się niepotrzebnych, zabraknie prądu, Internet odłączony, brak komunikacji, a żaden samolot nie uniesie się już w powietrze. Katastroficznie myślę, ale przeraża  mnie ten pęd technologiczny. Jestem przerażona.  W historycznych filmach pokazują, że 200 lat temu, ludzkość przemierzała drogi i bezdroża, co najmniej dyliżansem . Pisano pisma ręcznie, gęsim piórem, nie wspominając już o ubiorach, długich sukniach i kapeluszach przedziwnych. Minęło tak niewiele lat, a jesteśmy w dobie niesamowitych zmian. Mamy Internet tak nośny, że w jednej chwili możemy być wszędzie i z każdym porozmawiać. Rakiety penetrują  kosmiczne zakątki, przesyłając na Ziemię zdjęcia, o czym się niedawno nikomu nie śniło. Kupujemy telefon komórkowy, który za pół roku już jest niemodny bo nie ma wszystkich opcji. Mężczyźni nie nadążają z gadżetami, a kobiety za nowymi zmywarkami do naczyń i to jest niesamowite, ale i straszne. No dobrze, zajęłam się kosmosem, Ziemią i Planetami, ale zapomniałam napisać, że Człowiek w tym wszystkim się pogubił i zwyczajnie schamiał. Morał z tego taki, że im biedniej, tym w człowieku więcej godności i ten pęd do nowoczesności nie skończy się dobrze. I tylko Wulkany dymiące i groźne przywołują nas do opamiętania, bo Bóg pozwala ludziom na wszystko! To by było na tyle – dzisiaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s