Szklanka do połowy pusta.

Dzień dobry.

Wczoraj zasypiając obmyśliłam sobie dwa ciekawe tematy na bloga i sama do siebie gadałam – tylko zapamiętaj, tylko nie zapomnij, bo warto o tym napisać. Wstaję rano i co? Wielka ogromna dziura w głowie i jestem jak czysta kartka – nic kompletnie nie  utkwiło mi w pamięci, żaden zarys. Może trzeba opracować jakiś sposób, by móc to jakoś zapisywać, tylko jak? Po ciemku i na leżąco? Druga sprawa, to moja dzisiejsza noc była jakaś dziwna, bo obudziłam się o 6, a zwykle śpię do 8. Skoro się obudziłam, tak i wstałam, a przy porannej kawie w towarzystwie „Wstajesz i wiesz” wpadło mi do głowy, odwieczne pytanie – skąd bierze się w nas dobry humor, albo piekielnie zły, że patrzymy na siebie i na otaczający nas świat albo z przymrużeniem oka, albo jesteśmy wściekli na wszystko, co nas otacza. Jedni widzą szklankę, wciąż do połowy pustą, a inni żadnej połowy nie widzą, tylko samo dno!

Co wypływa na nasze samopoczucie, że wstajemy np. rano, spoglądamy przez okno i widzimy, że pada, a nad miastem unosi się gęsta mgła i jest ogólnie brzydko i niemiło. Człowiek, który kocha samego siebie, stwierdzi, że deszcz jest potrzebny, a brzydki dzień spędzi pod ciepłym pledem, z książką w tle, albo zrobi coś fajnego dla siebie. Człowiek w złym humorze, widząc taką pogodę, nie zobaczy w niej nic pozytywnego i z reguły ma od rana dzień zepsuty i nic już go nie rozchmurzy. Będzie funkcjonował ze zmarszczonym czołem i wykrzywionych ustach, odstraszając od siebie każdego. Albo np. W telewizji mówią, że CBA dotarło do największej afery korupcyjnej w POdziwianej od wielu lat partii. Człowiek w dobrym humorze posłucha, popatrzy, wyciągnie odpowiednie wnioski, że kradzione nie tuczy i tyle. Człowiek w złym humorze, tak się obruszy, że będzie klął pod nosem przez cały dzień, robił tfu z ludźmi spotkanymi w sklepie i na ulicy. Będzie wyklinał, oraz w swojej złości i zacietrzewieniu, wieczorem będzie wykręcał numer do „Szkła Kontaktowego”, „Radia Maryja” i innych nośnych stacji, aby dać upust swojej frustracji. A mnie się dzisiaj nie chce zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Nie zamierzam się katować, bo ja lubię siebie i od rana mam dobry humor.

4 myśli na temat “Szklanka do połowy pusta.

  1. Witaj, najważniejsze, to żyć w zgodzie z samym sobą. Myślę, że trzeba dać sobie przyzwolenie na różne nastroje. Przecież jesteśmy ludźmi i mamy swoje emocje, a one są nie tylko wyrazem naszej siły ale i naszych słabości…Uściski na piękny dzień! Anita

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s