Archiwum dnia: 15 grudnia, 2013

Co si臋 sta艂o z moj膮 pami臋ci膮?

Moja kole偶anka blogowa i nie tylko, bo codzienna rozm贸wczyni z Facebooka o sprawach wa偶nych i b艂ahych, opisuje na swoim blogu „grudniowe wspomnienia”, kt贸re pochodz膮 z jej osobistego 偶ycia, jak i jej znajomych i przyjaci贸艂. Pisze o tym miesi膮cu, kt贸ry chyba najbardziej nas zbli偶a do siebie. Jest to miesi膮c szczeg贸lny, poniewa偶 24 grudnia wszyscy, no prawie wszyscy, zbli偶amy si臋 do siebie w spos贸b szczeg贸lny i wznios艂y w po艣wiacie zapalonych 艣wiec i 艣wiecide艂ek choinkowych. W ka偶dym domu zapalaj膮 si臋 艣wi膮teczne lampki na choinkach, a聽 nasze miasta wygl膮daj膮 nadzwyczaj dostojnie i pi臋knie z wplecionym lampkami w miejscowe drzewa i wieszane na ulicznych latarniach z 偶yczeniami weso艂ych 艣wi膮t od w艂adz miasta. I moja miejscowo艣膰 ju偶 jest ustrojona najbardziej wspaniale w pobli偶u placu, na kt贸rym odbywa si臋 Sylwestrowa Noc. Ludzie jakby milsi i u艣miechni臋ci, spaceruj膮c, robi膮 sobie fotografie w tle ze 艣wiate艂kami. Ale wracam do grudniowego cyklu mojej kole偶anki i podziwiam j膮 za pami臋膰 i ch臋膰 zbierania grudniowych opowie艣ci, od swoich znajomych te偶. Wpad艂a na 艣wietny pomys艂 zbieraj膮c jak badacz naukowy, najbardziej zapami臋tane chwile z tego przed艣wi膮tecznego czasu i opisuje to tak, 偶e czytaj膮c 艂zy same lec膮 po policzkach. Brawo Marylko za pomys艂, bo Twoje opowie艣ci grudniowe s膮 ludziom potrzebne, gdy偶 w tym przed艣wi膮tecznym okresie robimy si臋 tkliwi i sami zaczynamy gmera膰 w pami臋ci, jak to dawniej bywa艂o z tymi 艣wi臋tami w naszych domach rodzinnych, z Tat膮, Mam膮 i Rodze艅stwem i tu Ci si臋 przyznam Marylko i moi czytelnicy, 偶e co艣 mi si臋 z pami臋ci膮 moj膮 porobi艂o. Wysilam si臋 mocniute艅ko i nie przypominam sobie spektakularnych 艣wi膮t w moim dzieci艅stwie. Owszem, pami臋tam, 偶 Mama szykowa艂a szybko 艣wi臋ta, zaraz po powrocie z pracy i pami臋tam, 偶e z kuchni wydobywa艂y si臋 艣wi膮teczne zapachy, a ja z siostr膮 ogl膮da艂am w czarno 鈥 bia艂ym telewizorze bajki Disneya, kt贸re by艂y w tamtym czasie rarytasem dla dzieciak贸w. Pami臋tam tylko zabieganie mojej Mamy, a potem w g艂owie mam luk臋 i ju偶 nie pami臋tam nic. Ani Mamy, ani Taty, kt贸rzy by z nami zasiedli do wigilijnego sto艂u i nie pami臋tam, aby by艂 jaki艣 艣wi膮teczny i wznios艂y klimat. Mam w g艂owie po prostu dziur臋, a mo偶e by艂am za ma艂a, aby cokolwiek zapami臋ta膰, bo gdy by艂am ju偶 starsza, to trzeba by艂o z domu ucieka膰 i tu艂a膰 si臋 po obcych ludziach i je艣li u obcych by艂o celebrowanie 艣wi膮t, to widocznie nie mia艂o to dla mnie 偶adnego znaczenia i nie utkwi艂o mi w g艂owie. Oczywi艣cie, 偶e 偶a艂uj臋, i偶 moja g艂owa ma z艂e wspomnienia i posiada tak ogromn膮 luk臋, ale dzi臋ki temu, ju偶 w swoim domu i ze swoj膮 rodzin膮, 艣wi臋ta s膮 dla mnie bardzo, bardzo wa偶ne. Zw艂aszcza teraz, kiedy dzieci s膮 ju偶 na swoim, jest to okazja do spotkania si臋, tak na spokojnie przez kilka godzin. Dlatego jak zawsze b臋dzie choinka, ustrojona w migocz膮ce lampki i specjalnie kupione w tym roku, z艂ote gwiazdeczki. Co roku, staram si臋 inaczej przystroi膰 drzewko. W oknie s膮 ju偶 powieszone ozdoby, a balkon czeka na sw贸j akcent 艣wi膮teczny te偶. B臋d膮 prezenty jak zawsze i tak bardzo si臋 ciesz臋, 偶e dane mi by艂o, kolejny rok do偶y膰 do tego magicznego czasu, z nadziej膮, 偶e nie b臋dzie to rok ostatni.