Archiwum dnia: 6 stycznia, 2014

Kiedy Tw贸j laptop strajkuje, to czy masz czarne my艣li ha ha

Dzisiaj z moj膮 blogow膮 znajom膮 i nie tylko, wesz艂y艣my na temat, 偶e jej komputer od rana szwankuje, bo co艣 tam si臋 dzieje z dostawc膮. Napisa艂a i ja j膮 doskonale rozumiem, 偶e kiedy od rana nie mo偶na z jaki艣 przyczyn wej艣膰 do sieci, jeste艣my nieszcz臋艣liwe i bardzo poirytowane. Odpalanie komputera od rana stanowi dla nas jak 艣wie偶y powiew powietrza, jak aromatyczny, pierwszy 艂yk kawy, jak pierwsze zakochanie, no wiecie! Jest oknem na szeroki 艣wiat i niemo偶no艣膰 wej艣cia do tego 艣wiata sprawia, 偶e stajemy si臋 nerwowe i mamy od rana kiepski dzie艅. Mo偶e zabrzmi to irytuj膮co, ale tak jest, 偶e r臋ce nam zaczynaj膮 dr偶e膰, a serce bi膰 mocniej. Szukamy przyczyny, w艂膮czamy i prze艂膮czamy, kombinujemy, aby tylko dosta膰 si臋 na nasze ukochane stronki, gdzie toczy si臋 偶ycie i gdzie mo偶emy spotka膰 swoich wirtualnych przyjaci贸艂 i znajomych. Odci臋cie od sieci powoduje, 偶e nic nam si臋 nie podoba w 艣wiecie realnym i stajemy si臋 naburmuszone, z艂e, smutne i takie tam r贸偶ne emocje nami targaj膮. Przecie偶 to zakrawa na diabelskie uzale偶nienie, jako do kompletu do innych uzale偶nie艅, w jakie wpadaj膮 ludziska i tak trudno si臋 z tego wydostaj膮 i wydrapuj膮 na powierzchni臋 i z dna. Jednym si臋 udaje, a inni tkwi膮 w uzale偶nieniu do ko艅ca swoich dni. Ten kto wymy艣li艂 Internet chyba nie zdawa艂 sobie sprawy, jak ta piekielna maszyna zmieni 艣wiat i ludzi, bo przecie偶 偶ycie toczy si臋 teraz w 90% w sieci i na portalach spo艂eczno艣ciowych. Ludzie ze sob膮 ju偶 prawie nie rozmawiaj膮 w realu, bo ka偶dy szybko biegnie do domu i odpala maszyneri臋, aby tam si臋 wygada膰 i podyskutowa膰 na wa偶ne i mniej wa偶ne tematy.

Ten temat sk艂oni艂 mnie do przypomnienia sobie jak toczy艂o si臋 moje 偶ycie, kiedy nie mia艂am bladego poj臋cia o tej technologii, kt贸ra si臋 gdzie艣 tam skrada艂a, ale do mnie te wie艣ci nie dociera艂y jeszcze.

Pami臋tam, 偶e wolne dni i urlopy bardzo cz臋sto sp臋dzali艣my poza domem. Nie obce by艂y nam wypady za miasto z dzie膰mi, namiotami i ca艂ym osprz臋tem potrzebnym do przetrwania w lesie, nad jeziorami, kt贸rych na moim terenie jest pod dostatkiem. Jechali艣my z dzie膰mi i znajomymi i sp臋dzali艣my ca艂e dnie na 艣wie偶ym powietrzu, 艂owi膮c ryby, sma偶膮c je, przerabiaj膮c na kotleciki rybne. P艂ywali艣my 艂odziami po b艂yszcz膮cych od s艂o艅ca taflach jeziora. Zbierali艣my grzyby i robili艣my tysi膮ce innych rzeczy, a czas ucieka艂 z pr臋dko艣ci膮 艣wiat艂a, kiedy wyko艅czone dzieci sz艂y spa膰 do namiotu, a doro艣li przy ognisku mogli dalej biesiadowa膰.

Pami臋tam, 偶e mieli艣my znajomych na wsi, kt贸rzy bardzo cz臋sto nas zapraszali na weekend do siebie i tam u nich, tak偶e sp臋dzali艣my fajnie czas z dzie膰mi, kt贸re mia艂y kontakt ze zwierz臋tami i poznawa艂y 偶ycie ludzi na wsi.

Pewnego razu kupili艣my du偶膮 dzia艂k臋 za miastem, na kt贸rej postawili艣my ma艂y domek i to potem by艂 nasz azyl, gdzie sp臋dzali艣my ka偶d膮 woln膮 chwil臋. Z dzia艂ki by艂o blisko do lasu i po艂o偶onego w lesie jeziora. To by艂 pi臋kny czas, kiedy u siebie, na 艣wie偶ym powietrzu bardzo cz臋sto zapraszali艣my znajomych, rozpalaj膮c grilla i tak mogli艣my siedzie膰 od rana do wieczora.

A teraz, kiedy lat przyby艂o, tamte czasy s膮 ju偶 poza mn膮 i od pi臋ciu lat siedz臋 w sieci, gdy偶 w sieci siedz膮 teraz wszyscy, a to znaczy, 偶e nie tylko ja, ale i moi znajomi. Naj艣mieszniejsze jest to, 偶e w mojej聽 klatce mam s膮siad贸w, z kt贸rymi pozdrawiamy si臋 na Facebooku, a kiedy si臋 spotykamy oko w oko, k艂aniamy si臋 jeno i to wszystko. Nie wiem dlaczego tak si臋 dzieje, 偶e ludzie w sieci s膮 bardziej bliscy drugiej osobie, ni偶 w realu. Pozamykali艣my si臋, nie potrafi膮c si臋 odblokowa膰 na kontakt z drugim cz艂owiekiem i mnie si臋 wydaje, 偶e to jest czyste wygodnictwo, kt贸re nie wymaga od nas realnego u艣miechu do drugiej osoby. Nie wymaga troski o drugiego cz艂owieka i zainteresowania. 殴le si臋 dzieje w pa艅stwie du艅skim, a mnie tylko cieszy fakt, 偶e je艣li mam go艣ci, to nie spozieram ukradkiem na mojego laptopa. Przesta艂o mnie interesowa膰, co te偶 tam si臋 dzieje, podczas mojej nieobecno艣ci i to jest dobry dla mnie聽 znak, 偶e lubi臋 by膰 odwiedzana i lubi臋 porozmawia膰 w realu, a wi臋c mo偶e nie wszystko jest dla mnie takie stracone.

Mi艂ego dnia surfuj膮cym, ale dam rad臋, 偶e warto czasami odklei膰 si臋 od swojej ukochanej maszynki i zrobi膰 co艣 innego w realu, cho膰 wiem, 偶e gadam jak grochem o 艣cian臋. Sama my艣l臋, aby za艂o偶y膰 drugiego bloga, ale tylko fotograficznego, ale mo偶e to raczej ju偶 z wiosn膮, bo aby do wiosny. 馃榾