Archiwum dnia: 24 stycznia, 2014

38 lat min臋艂o jak jeden dzie艅

http://blogroku.pl/2013/kategorie/lustro-codziennol-ci,7bf,blog.htm

Konkurs Blog Roku 2013

Dzie艅 dobry.
Wsta艂am dzisiejszego poranka i zrobi艂am sobie porann膮 kaw臋. Mimochodem spojrza艂am do kalendarza. No tak – dzi艣 znowu mamy 艣wi臋to w naszym domu. To si臋 zdarzy艂o 24 stycznia 1976 r. Zima by艂a taka jak dzisiaj, czyli dzie艅 sk膮pany w s艂o艅cu z minusowym termometrem i cudnie by艂o tak jak dzi艣. To by艂 dzie艅 naszego 艣lubu. Kiedy m膮偶 si臋 obudzi艂, spyta艂am, czy wie jaki dzi艣 jest dzie艅. Spojrza艂 tak偶e w kalendarz i stwierdzi艂, 偶e s膮 imieniny Tymoteusza i kogo艣 tam jeszcze. Spojrza艂 na mnie pytaj膮co, to mu za艣piewa艂am, 偶e 38 lat min臋艂o jak jeden dzie艅 – za艂apa艂 ha ha.


W takim razie zapraszam Ci臋 dzi艣 na obiad do naszej ulubionej restauracji – zaproponowa艂. Zaprosi艂 te偶 c贸rk臋 i zi臋cia. Szkoda tylko, 偶e druga c贸rka z zi臋ciem mieszkaj膮 w innym mie艣cie.
W ten wyj膮tkowy dzie艅 w mojej g艂owie przesuwaj膮 si臋 obrazy z naszego 偶ycia jak w kalejdoskopie. Si臋gn臋艂am po albumy i m贸wi臋 do m臋偶a, aby艣my sobie przypomnieli, jacy byli艣my pi臋kni i m艂odzi i tak nam zlecia艂 poranek na wspomnieniach.
Zw艂aszcza w ten dzie艅, zadaj臋 sobie pytanie, czy gdybym mia艂a zaczyna膰 ma艂偶e艅skie 偶ycie, to czy by艂by to ten sam m臋偶czyzna u mojego boku i cho膰 tak r贸偶nie z nami by艂o, to odpowiadam sobie, 偶e nigdy nie wyobra偶a艂am sobie innego m臋偶czyzny. Nigdy si臋 ju偶 nie zakocha艂am w innym, nawet platonicznie. Nigdy mi si臋 nie podoba艂 偶aden m臋偶czyzna jak m贸j m膮偶. Mo偶e ze mn膮 jest co艣 nie tak, a mo偶e wszystko jest w porz膮dku?
Pami臋tam, 偶e to ja zdaje si臋, poderwa艂am swojego przysz艂ego m臋偶a. To by艂a zabawa w ostatniej klasie podstaw贸wki i zagrali przeb贸j Seweryna Krajewskiego „Kto na 艂awce wyci膮艂 serce i podpisa艂 g艂upiej Elce” i zapragn臋艂am zata艅czy膰 w艂a艣nie z nim, kt贸ry sta艂 pod 艣cian膮, jak to ch艂opcy w tym wieku. Nie wiem sk膮d wzi臋艂a si臋 we mnie odwaga, 偶e podesz艂am i pierwsza go zaprosi艂am. Nie chcia艂, t艂umacz膮c si臋, 偶e nie umie ta艅czy膰, ale stwierdzi艂, 偶e damie si臋 nie odmawia. Tak zacz臋艂a si臋 nasza znajomo艣膰, a potem mo偶na rzec potoczy艂o si臋 ksi膮偶kowo. Randka za randk膮 i wsp贸lne przebywanie. Wsp贸lny wyjazd na wycieczk臋 do Poznania i wsp贸lny wyjazd na ob贸z harcerski i tak to si臋 zacz臋艂o.
Wspominam te nasze chwile z rozrzewnieniem, bo by艂o nie by艂o, mimo r贸偶nych zawirowa艅 i potkni臋膰 wci膮偶 jeste艣my razem. Bywa艂y bardzo ci臋偶kie chwile, bo my艣leli艣my nawet o rozwodzie, ale na szcz臋艣cie nam go nie udzielono!
Razem si臋 zestarzeli艣my i po odej艣ciu dzieci z domu, musieli艣my na nowo si臋 do siebie przyzwyczaja膰 i nauczy膰 si臋 偶y膰 tylko we dwoje. Nie by艂o to wcale takie 艂atwe, gdy偶 dom wype艂niony dzie膰mi jest innym domem, kiedy nagle dzieci po kolei z niego odchodz膮. Powstaje pusta przestrze艅 tzw. „puste gniazdo” i musieli艣my na nowo nauczy膰 si臋 zagospodarowa膰 t臋 pust膮 przestrze艅, aby ka偶de z nas mia艂o mo偶liwo艣膰 pouk艂adania sobie swojego 偶ycia na nowo. Ja staram si臋 zajmowa膰 domem, a m膮偶 wci膮偶 pracuje, bo jest pracoholikiem. Nie mog臋 mu wchodzi膰 w drog臋 i nie mog臋 go w tej pasji pracy ogranicza膰.Musz臋 si臋 godzi膰 na to, 偶e ma wiele spraw na g艂owie i staram si臋, jak to si臋 brzydko m贸wi, nie wchodzi膰 na jego terytorium. M膮偶 szanuje moj膮 pasj臋 z komputerem i wspiera w prowadzeniu bloga. Ka偶de z nas ma sw贸j kawa艂ek pod艂ogi i wzajemnie si臋 nie ograniczamy. Jest dobrze i chyba nigdy jeszcze tak nie by艂o dobrze. Oboje si臋 wyciszyli艣my i im bli偶ej do anio艂贸w, tym bardziej okazujemy sobie dowody mi艂o艣ci. Mo偶e zabrzmi to trywialnie, ale w ca艂ym moim ma艂偶e艅stwie nie czu艂am si臋 tak bezpiecznie jak teraz.
No to sobie powspomina艂am, a teraz oddalam si臋 od komputera, aby zrobi膰 si臋 na b贸stwo, bo czeka mnie rodzinno – 艣wi膮teczny obiad.