Archiwum dnia: 1 lutego, 2014

Za du偶o by umrze膰, za ma艂o by 偶y膰 – bieda w Polsce

Lubisz mnie i mojego bloga, to:聽Wy艣lij SMS o tre艣ci聽A00759聽na numer聽7122 – dzi臋kuj臋, bardzo, bardzo 馃檪

Wed艂ug policyjnych statystyk, w ci膮gu pierwszych 6 miesi臋cy 2013 r., na swoje 偶ycie targn臋艂y si臋 4192 osoby. Trzy tysi膮ce z nich ponios艂y 艣mier膰. Je艣li sytuacja nie ulegnie zmianie, liczba pr贸b samob贸jczych mo偶e wzrosn膮膰 nawet do 8 tysi臋cy, poniewa偶 zazwyczaj w drugim p贸艂roczu pr贸b samob贸jczych jest wi臋cej. W ubieg艂ym roku licznik pr贸b zatrzyma艂 si臋 na liczbie 5791 (4177 os贸b odebra艂o sobie 偶ycie). Tak podaj膮 statystyki policyjne.

Powody? Najcz臋艣ciej niedostatek i bieda. Tak, w Polsce jest bieda i 偶adne dzia艂ania polityk贸w w celu zamaskowania biedy w kraju nic nie daj膮. Ona jest widoczna, tylko politycy nie lubi膮 tego tematu. Obiecanki poprawy tak偶e niczego lepszego nie wnosz膮 do poprawy sytuacji materialnej rodak贸w, a bezrobocie si臋 nie zmniejsza. W Polsce s膮 takie regiony, gdzie ludzie 偶yj膮 w ub贸stwie i wi膮偶膮 z ledwo艣ci膮 koniec z ko艅cem.

Ci臋偶ko jest o prac臋, bo wa偶niejsze, daj膮ce zarobi膰 na chleb, zak艂ady poupada艂y i nigdy nie wr贸c膮 do stanu swojej 艣wietno艣ci. Upad艂y PGR, upad艂y fabryki, nie ma po prostu nic!

Wczoraj przeje偶d偶a艂am z m臋偶em przez nasze miasto i daje si臋 lepiej zauwa偶y膰 podczas zimy zw艂aszcza, kiedy ziele艅 nie zas艂ania brzydoty opuszczonych budynk贸w, 偶e z powierzchni ziemi znikn臋艂a dawna, dobrze prosperuj膮ca fabryka, w kt贸rej produkowano wa偶ne cz臋艣ci do maszyn. Na sprzeda偶 s膮 nieruchomo艣ci po dawnej fabryce w艂贸kienniczej, rozs艂awionej na ca艂y kraj. Jednostka Wojskowa pracuje na p贸艂 gwizdka. Ludzie zak艂adaj膮 dzia艂alno艣膰 gospodarcz膮 i na ka偶dym kroku powstaje jaki艣 ma艂y sklepik, ale wida膰 w tych sklepikach bezruch i pewnie wi臋cej kosztuje op艂ata zusowska i cena wynajmu, ni偶 miesi臋czne dochody z handlu. Ludzie otwieraj膮 sklepiki, jak偶e cz臋sto nastawione na sprzeda偶 alkoholu i papieros贸w, bo na tego typu towar zawsze jest zbyt. Co 100 metr贸w za to stoi, wielki market, co doprowadza do sza艂u w艂a艣cicieli tych drobnych, osiedlowych sklepik贸w. Ka偶dy prz臋dzie jak mo偶e i jednym si臋 udaje, a drudzy skazani s膮 na niepowodzenie. No wi臋c, wida膰 t臋 marno艣膰 nad marno艣ciami na ka偶dym kroku.

Spojrza艂am w tym kontek艣cie na swoj膮 sytuacj臋 materialn膮 ze zdrowym, prawdziwym rozs膮dkiem, z聽 racji tej wstrz膮saj膮cej wiadomo艣ci, 偶e Polacy zabij膮 si臋 z biedy!

Pracowa艂am uczciwie wiele lat, maj膮c nadziej臋, 偶e starczy mi zdrowia, aby dotrwa膰 do emerytury i spokojnie sobie potem 偶y膰 i odpoczywa膰, ciesz膮c si臋 z 偶ycia. Co prawda w Polsce te emerytury s膮 bardzo marne, ale zawsze trzeba mie膰 nadziej臋, 偶e da si臋 rad臋 i jako艣 to b臋dzie. Niestety, ale zdrowie postawi艂o na mojej drodze kamie艅 milowy i zmuszona by艂am stara膰 si臋 o rent臋, na kt贸rej jestem do dzisiaj. Moje zdrowie wcale si臋 nie poprawia, ale jako艣 tam jeszcze 偶yj臋. Otrzymuj臋 co miesi膮c 780 z艂. Ma艂o by 偶y膰, a za du偶o by umrze膰 i gdyby nie m膮偶, to bym znalaz艂a si臋 pod mostem niczym kloszard. Je艣li mia艂abym jeszcze wol臋 偶ycia, to znosi艂abym kartony, stare kanapy i szmaty, aby przetrwa膰 zim臋. Ale je艣li by tej woli zabrak艂o, to jak nic 鈥 dobi艂abym do tej policyjnej statystyki.

Zmierzam do tego, 偶e naprawd臋 o biedzie nie decyduje niech臋膰 do pracy, lenistwo i uchylanie si臋, czy te偶 na艂ogi. Czasami jest tak, 偶e to zdrowie nam wysiada, co 聽wyrzuca nas automatycznie na aut, jak zepsuty, do niczego nie nadaj膮cy si臋 przedmiot. Owszem, s膮 rewaloryzacje tych wszystkich 艣wiadcze艅, ale jakby ich nie by艂o. Dlatego nigdy nie oceniam ludzi pod k膮tem ich statusu materialnego, bo tak nie mo偶na nikogo sprawiedliwie oceni膰. Na nasz status wp艂ywa bardzo wiele czynnik贸w i jak偶e cz臋sto nie mamy na to wp艂ywu.