Nie wszystko złoto, co się świeci. Mosiądz też potrafi być piękny

No co sobie pociupciał to jest jego i nikt mu tego nie odbierze. Wspomnienia to piękna sprawa w życiu każdego mężczyzny, zdobywcy.

Porzucił żonę po 28 latach wspólnego małżeństwa. Porzucił też czworo dzieci i poszedł w siną dal w ramiona gibkiej i gładziutkiej, młodej kobiety. Obiecywali sobie dozgonną miłość i wcale im nie przeszkadzała duża różnica wieku. Z drgnieniem serca i strzałą amora nie wolno walczyć, bo jak się pojawia, to trzeba bezwzględnie brać i czym prędzej dać nogę od brzydkiej i steranej życiem żony.

Najlepiej jest uciec jak najdalej od zdziwionych sąsiadów, kolegów z pracy, bo przecież wszyscy uważali, że to małżeństwo jest najbardziej wzorowe pod słońcem. Razem wszędzie za rączkę, razem do kościółka i te dzieci takie grzeczne, dobrze wychowane. Niczego im nie brakowało, samochód dobrej marki pod domem, a więc o co tutaj biega? Zdziwienie jest tym większe, że nic nie zapowiadało takiego obrotu sytuacji, że co, że romans z młodszą, a tfu. I to kto? Były premier naszego kraju, a tfu, chyba mu odbiło. No, zwariował, zostawiając żonę na pastwę losu z gromadką dzieci. Tak się nie godzi w katolickim kraju, bo polityk to powinien gawiedzi przykład pokazywać, a nie szlajać się, a tfu, a może to tylko plotki som, zastanawiano się.

Ale kiedy w telewizornii Kaziu i Izabel oficjalnie ogłosili, że ich miłość jest większa niż odległość od Bałtyku do Tatr i już nic ich nie rozłączy, wszyscy zrozumieli, że to prawda jest i choć dalej mówili a tfu, to już jednak trochę ciszej, tłumacząc sobie, że z miłością jeszcze nikt nie wygrał i może to wina jednak żony była, bo może brzydko się zestarzała, albo była oziębła, albo, albo – domysłom końca nie było.

No wiec Kazio i Isabel pojechali do Anglii biznesa robić. Oboje dostali pracę w wielkim i bogatym banku i specjalistami tam zostali. Kasa się kręciła i nie brakowało im ptasiego mleczka. Widywano ich w najlepszych restauracjach, gdzie sączyli sobie winko, patrząc upojnie w zakochane oczy. Paparazzi mieli sporo roboty, aby za nimi nadążyć, bo zmieniali kraje, wyjeżdżali na drogie wycieczki do ciepłych miejsc, wypoczywając w blasku włoskiego słońca. Miłość rozkwitała coraz bardziej  z dnia na dzień, bo to widać było na tych zdjęciach, robionych z ukrycia. Ona atrakcyjna blondynka, a On już łysy jak kolano, ale Ona starała się jak mogła go odmłodzić, a wiec ubrania markowe, drogie kazała mu ubierać, aby zakryć tę nieszczęsną różnicę. Nosił więc kolorowe sweterki i fantazyjnie zamotane szaliczki, że nawet, nawet!

Ludzi się zastanawiali, jak sobie z rozstaniem tak perfidnym poradziła Kazia żona. No wiec, chyba sobie poradziła. Dumna, porzucona kobieta nie dała się mediom namówić na żadne gorzkie żale, co dodało jej tylko na plus, w przeciwieństwie do kochanicy, która z wizji pytała Kaziuka, czy ją kocha i oczywiście na wizji dostała czułe potwierdzenia.

Ale za to internauci nie zostawili na byłym premierze suchej nitki, a Izabel, poetka została przez nich wyklęta, bo w katolickim kraju nie zabiera się męża i ojca rodzinie. Internauci są bezwzględni i Kaziu musiał zamknąć bloga – takie prawo dżungli!

Żyli w tej cudownej Anglii 3 lata? E, a może 4 i nagle od pewnego czasu w mediach pojawiła się pogłoska, że to „kuniec” romansu. Cicho jeszcze o tym się gada, ale bąka gdzieś puścił Giertych, że Kaziu wrócił na łono rodziny i do żony, bo kontrakt w Anglii się skończył i trzeba wracać do kraju, ale Izabel to nie w smak i musiała niestety biznesa kosmetycznego rozkręcić, aby móc do Anglii latać do tajskich knajpek, bo w Polsce nikt jej  kubkom smakowym nie dogadza. Kasa się skończyła, miłość się skończyła i mnie tak strasznie smutno się zrobiło. Bo ja naiwna myślałam, że może chociaż Kaziukowi się powiedzie w tej drugiej miłości. Ja  mu kibicowałam nawet z piosenką na ustach – Kaziu, Kaziu, zakochaj się, a tu takie wielkie, moje rozczarowanie. Kolejny głupi, który to sobie ubzdurał, że młode mięsko zniesie brak kasy i brak dalszych perspektyw, przyzwyczajone do luksusu i zbytku. No cóż, kiedy namiętność wygasa i codzienność szara puka do drzwi, najlepiej by było wrócić pod skrzydła, starej żony, ale ja wierzę w mądrość tej zranionej kobiety i Kaziuk będzie musiał poszukać sobie roboty i może nowej kochanki, tylko modlę się, aby nie trafiło toto na powrót do polityki.

6 myśli na temat “Nie wszystko złoto, co się świeci. Mosiądz też potrafi być piękny

  1. Czyli jak to mowi moja bardzo madra mama: proza zycia ich dopadla. I szkoda teraz mi ich wszystkich – opuszczonej zony, czworki dzieci, samego Kazia I Izabeli. Czasami zauroczenie krwa krocej, czasami dluzej, ale jak wiele temu podobnych historii z finansami w tle, gdy finansow w tle zabraklo – historie sie koncza. Szczerze mowiac – realia zycia w Polsce sa diametralnie rozne od realiow zycia w Londynie, gdzie nasi bohaterowie mogli sobie pozwolic na ogromna anonimowosc. W Polsce sa wystawieni na widok publiczny (I przypuszczam, ze ostracyzm rowniez) 24 na dobe. Bo moze byc inny scenariusz: ze to nasz Kaziu odszedl, bo po latach uswiadomil sobie, ze zyje z pietnem playboya I tego, ktory opuscil zone I czworke dzieci, a w Polsce przy braku anonimowosci popularnosci mu ten epizod zyciowy nie dodawal… I moze to wlasnie on pomyslal (jak to facet), ze to przez Izabel nie moze znalezc odpowiedniej dla swoich ambicji pracy, ze to przez Izabel jego standard zycia sie obnizyl I ze wszystkiemu zlemu, co go dzisiaj spotyka, to ona jest winna, wiec wzial I sie wyprowadzil. Wprawe juz ma, drugim razem moze latwiej mu poszlo nawet niz za pierwszym, a moze nawet za jakis czas plotkarskie media obiegna „przypadkowe” zdjecia z nowa miloscia zycia naszego kochliwego Kazia? Kto wie?
    A ja tak sobie za tym moim mezem jezdze po swiecie, ciagamy ze soba dzieci, bo jak to moja mama mi iedys powiedziala – jedz dziecko – poteskni ze trzy miesiace, a pozniej bedzie szukal nie szukajac tego ciepla, ktorego bedzie mu brakowalo, tego ogniska domowego, do ktorego sie przyzwyczail, tej milosci codziennej, ktora mu dajesz, a jak Ciebie tam nie bedzie, to inna mu to da… Moze ten caly scenariusz nie potoczylby sie w takim kierunku, gdyby zona Kazia pojechala za swoim lubym do Warszawy kilka lat temu? Ale nie mnie oceniac ich zycie. Tylko tylu ludzi pokrzywdzonych zal…

    Polubienie

    1. Witaj Beatko dawno nie widziana. Masz rację, że takie wyskoki na bok niszczą po drodze tak wielu ludzi.Nie wiadomo, że gdyby żona małego Kazia, pojechała za nim do Warszawy to by nie spotkało ją nieszczęście. Beatko, jakże często żona pójdzie do pracy w tym samym mieście, a za plecami dzieją się cuda. Nie ma na to recepty. A znasz powiedzenie, że wyszedł do piwnicy po ziemniaki i zdradził, a więc nie ma na to recepty ha ha. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

      Polubienie

      1. Elzuniu kochana, zgadzam sie z Toba – nie znamy dnia ani godziny. „Poszedl wyniesc smieci, a po drodze mu sie przytrafilo…”. Jakze czesty scenariusz. Czasami wystarczy chwila… Ja wciaz nie rozumiem co sie dzieje z naszym spoleczenstwem, I mam na mysli swiat ogolnie, a nie tylko Polske. Caly czas sie zastanawiam jakie zle wzorce sa promowane w mediach I z jakich moralnych wzorcow maja czerpac nasze przyszle pokolenia? Isabel sie promowala w mediach jako ta, ktora daje malemu Kaziowi szczescie I prawdziwa milosc. Hmmm, gdyby ona byla ta jego pierwsza miloscia, to prosze bardzo, ale promowanie sie na niesczesciu calej zostawionej rodziny, to wielka niesprawiedliwosc. A dziennikarze w pogoni za „ogladalnoscia” zapraszali poetke z malym Kaziem do telewizji, zeby ich promowac. Nikt nie zapytal sie co czuja zona I dzieci… Niech te dzieci beda sobie prawie dorosle, to tez zyja w srodowisku, ktore ma dostep do naszych mediow. I co? Ponosili sobie te konsekwencje „ciupciania” tatusia z mlodym mieskiem… Rowiesnicy sa okrutni, wiec przypuszczam, ze dzieci malego Kazia nie tylko przezyly traume odejscia ojca od rodziny, ale takze walki o godnosc we wlasnym srodowisku. Zona, ktora z klasa brudow nie prala – dzisiaj znow bedzie zaczepiana i pytana o bylego meza… Nikt jej nie zostawi w spokoju, a dziennikarzyny beda chcieli rozdrapywac ledwo co zagojone rany. A izabel, jak znam zycie bedzie sie teraz promowala na „nieszczesliwa, opuszczona” biedna istotke, ktorej nikt nie rozumie… I moze jako ochlap dostanie za zaslugi w swiecie celebryckim jakis program stacji regionalnej, gdzie bedzie specjalistka od trudnych malzenstw? Nizmiennie bede twierdzic, ze prawdziwa kobieta nie rzuca sie na meza innej i bolaczka moja jest, ze takie zachowanie nie jest juz pietnowane, ale ma coraz wieksze przyzwolenie spoleczne. A w sytuacji, gdy zona sie nie daje i probuje walczyc o malzenstwo – jest wyzywana od idiotek, opluwana i oczerniana, nie jako ofiara, ale jako przyczyna tego, ze maz szukal gdzies indziej.

        Polubienie

      2. Beatko, tak masz rację, że dzieci Kazia i jego żona ponieśli największe straty w związku z tym, że tatusiowi i mężowi się zachciało innej. To zawsze sieje spustoszenie i najbardziej rani tych, którzy na to nie zasłużyli sobie niczym, a Ty Beatko wypluj słowa, że Izabel będzie się w mediach panoszyła. Widziałam ją raz w TVN i ona nie ma nic mądrego do powiedzenia. Byłam zażenowana słuchając tej nadętej kobiety. Kazia też nie chcę oglądać, bo mam chrapkę na mądrych i uczciwych ludzi. Takich dla których wartości jakieś są najważniejsze. Pozdrawiam.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s