Archiwum dnia: 5 marca, 2014

A kiedy sobie m贸wi膮 Do艣膰!

Mam do艣膰! Anna krzykn臋艂a na ca艂y dom, tak, aby us艂ysza艂 jej m膮偶, kt贸ry siedzia艂 sobie w fotelu, w pid偶amie i spokojnie, jak gdyby nic, ogl膮da艂 telewizor. By艂o ju偶 po艂udnie i Anna jak ka偶dego dnia, wybra艂a si臋 na zakupy, bo jej m臋偶a wcale, a wcale to nie obchodzi艂o i kiedy wesz艂a do kuchni i zobaczy艂a ten ba艂agan, jaki ka偶dego poranka robi jej m膮偶 鈥 nie wytrzyma艂a. Rzuci艂a niedbale zakupy i ci臋偶ko usiad艂a na taborecie, podpieraj膮c w rozpaczy swoj膮 g艂ow臋. Kiedy och艂on臋艂a, ogarn臋艂a wzrokiem kuchni臋 i si臋 za艂ama艂a. Zalana kuchenka, rozrzucone skorupki po jajkach i wszystkie sztu膰ce dost臋pne w kuchni聽 brudne porozrzucane gdzie b膮d藕.

On zawsze taki by艂 niedba艂y i zawsze go nie obchodzi艂o kto w tym domu sprz膮ta, szoruje, gotuje, pierze i prasuje. Wszystko mia艂 zrobione na czas i podstawione pod nos. Zawsze si臋 stara艂a, aby w domu by艂a domowa i rodzinna atmosfera, a dom by艂 zadbany, ale teraz, kiedy on przeszed艂 na emerytur臋, a dzieci posz艂y na swoje, zacz臋艂o j膮 to wszystko przerasta膰.

– Palcem nie kiwniesz, ba艂aganiarzu jeden, wygarn臋艂a, kiedy szuraj膮c kapciami pokaza艂 si臋 w kuchni.

– O co ci chodzi 鈥 spyta艂, a ona, 偶e ma do艣膰 tego jego lenistwa, bo ona te偶 nie m艂odnieje i czasami brakuje jej ju偶 si艂.

– Mam do艣膰 us艂ugiwania ju偶 i albo zaczniesz mi pomaga膰 i wspiera膰, albo sk艂adam pozew o rozw贸d 鈥 wykrzycza艂a. Kiedy pracowa艂e艣 to darowa艂am ci to nier贸bstwo i brak zaanga偶owania w dom, a teraz kiedy masz tyle wolnego, zaczyna mnie to cholernie dra偶ni膰 i szczerze ostrzegam, 偶e odejd臋 od ciebie. Sprzedam mieszkanie i podzielimy je na dwa oddzielne, a potem mo偶esz brudem zarosn膮膰 i mnie to guzik b臋dzie obchodzi艂o 鈥 rozumiesz. Spojrza艂a na niego z politowaniem i rozkaza艂a, aby si臋 chocia偶 wyk膮pa艂 i ogoli艂, bo wygl膮da jak dziad!

Inaczej by艂o u Teresy. Ca艂e 偶ycie wiedzia艂a, 偶e on j膮 zdradza. Zaciska艂a usta, aby mu tego nie wykrzycze膰, poniewa偶 wiedzia艂a, 偶e bez jego pieni臋dzy nie b臋dzie w stanie wychowa膰 ich tr贸jki dzieci. Musia艂a to znosi膰, gdy偶 pragn臋艂a dla swoich dzieci normalnego domu, gdzie jest zgoda i aby one nie prze偶ywa艂y domowego piek艂a. Po艣wi臋ci艂a si臋 dla dzieci, bo by艂y dla niej wielkim skarbem 鈥 kocha艂a je tak bardzo, 偶e ukrywa艂a przed nimi ekscesy ich ojca.

Kiedy dzieci poko艅czy艂y studia i si臋 usamodzielni艂y, zn贸w si臋 dowiedzia艂a, 偶e 聽ma nast臋pn膮 kochank臋. Fama posz艂a po mie艣cie, 偶e zdradza j膮 z kobiet膮 o 12 lat m艂odsz膮 i ta wiadomo艣膰 przela艂a czar臋 goryczy, kt贸ra wci膮偶 w niej by艂a, tylko tak bardzo st艂umiona.

Pewnego wieczora zaproponowa艂a mu kolacj臋 we dwoje z powodu jej 55 urodzin. Tak, to ju偶 55 lat i 30 lat ma艂偶e艅stwa, a wi臋c kolacja jak najbardziej by艂a 艣wietnym pomys艂em, aby wreszcie uwolni膰 swoje emocje i strachy, zgromadzone przez tyle lat.

Nala艂a wina do kieliszk贸w i po kilku chwilach o艣wiadczy艂a, 偶e nie chce ju偶 tak dalej 偶y膰 i ju偶 z艂o偶y艂a pozew o rozw贸d. Taki sobie zrobi艂am prezent na swoje urodziny 鈥 o艣wiadczy艂a i pojawi艂 si臋 na jej twarzy u艣miech. Nie chc臋, rozumiesz, ju偶 nie chc臋 tego znosi膰 i umo偶liwiam ci spokojny romans. Ju偶 nie musisz si臋 kry膰 z tymi swoimi lafiryndami, bo ja si臋 wyprowadzam do naszej c贸rki. Mam u niej zapewniony byt, a tobie zostawiam ca艂e to mieszkanie. Zabior臋 ubrania i kilka drobnych rzeczy, a wi臋c nie okradn臋 ci臋, tak jak ty ukrad艂e艣 mi moj膮 godno艣膰.

Dlaczego o tym pisz臋, ano dlatego, 偶e:聽Wed艂ug danych G艂贸wnego Urz臋du Statystycznego liczba rozwod贸w w Polsce ro艣nie. W 2010 roku rozpad艂o si臋 ponad 61 tys. ma艂偶e艅stw, rok p贸藕niej ju偶 ponad 64 tysi膮ce. Rozwodzimy si臋 nie tylko cz臋艣ciej (w 1991 roku na 10 zawartych ma艂偶e艅stw rozstawa艂o si臋 p贸艂tora, w 2011 ju偶 trzy ko艅czy艂y si臋 rozwodem), ale tak偶e w coraz p贸藕niejszym wieku. W 2011 r. rozpad艂o si臋 ponad 17,3 tys. par ze sta偶em ma艂偶e艅skim wynosz膮cym dwadzie艣cia i wi臋cej lat. To trzy razy wi臋cej ni偶 w 1990 r.

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/poradnik-rozwodnika/rozwody-po-piecdziesiatce/fdtbg

Tak sobie pomy艣la艂am o moim ma艂偶e艅stwie, bo zawieruch w nim nie brakowa艂o i nie raz pad艂o u nas to straszne s艂owo „rozw贸d”. Nie raz wrzeszczeli艣my oboje, 偶e mamy siebie do艣膰 i nie raz by艂o bardzo blisko, aby si臋 rozsta膰 i nie zawraca膰 sobie sob膮 g艂owy. Ka偶de z nas mia艂o wizj臋 innego, lepszego 偶ycia, bo osobno. Jednak nadal jeste艣my razem i chyba ju偶 tak zostanie, bo nie potrafimy 偶y膰 bez siebie. Nie wiem, bo mo偶e oboje jeste艣my tch贸rzami, a mo偶e jednak wci膮偶 si臋 kochamy. Wczoraj powiedzia艂am m臋偶owi, 偶e jest tendencja wzrostowa rozwod贸w w艣r贸d takich wiekowych ludzi i us艂ysza艂am, 偶e my si臋 nie rozwiedziemy i jak tu nie cieszy膰 si臋, 偶e ten facet doszed艂 wreszcie do wniosku, 偶e takiej wariatki jak ja nigdzie nie znajdzie. Chwilo trwaj!