Archiwum dnia: 6 marca, 2014

Kiedy kobiecie posypie się życie – moje kino

Zdaje się, że w szpitalach psychiatrycznych jest więcej kobiet, niż mężczyzn, ponieważ to kobiety bardziej cierpią, kiedy im się wszystko posypie. To one bardziej rozpaczają, kiedy usuwa im się grunt pod nogami i zaczyna się chwiać ich życiowa stabilizacja. Wydaje mi się, że to kobiety bardziej kochają i cierpią, kiedy wali im się to, co z takim mozołem tworzyły. Nie na darmo się mówi, że kobieta jest jak ten puch marny i każdy wiaterek jest w stanie je złamać i odrzeć z poczucia własnej wartości. Kiedy kobieta nagle się dowiaduje, że nie jest jedyną , bo gdzieś tam jej mąż zabawia się z inną kobietą, prowadzi to najczęściej do załamania nerwowego, które jest konsekwencją tego, iż tak bardzo wierzyła w niego, a on ją oszukał i zdradził, odbierając jej własną godność.

Piszę o tym dlatego, że złamałam swoje postanowienie i obejrzałam dziś film Woody Allena pt. „Blue Jasmin”. Obejrzałam go z ciekawości i ze względu na rolę aktorki, która otrzymała Oscara, za postać Jasmin, czyli dla Cate Blanchett. Nie zawiodłam się, gdyż Cate zagrała swoją rolę po mistrzowsku i myślę, że ten film będzie we mnie długo, a może nawet na zawsze.

Tak to jest, kiedy pokładamy wielkie nadzieje w naszego mężczyznę, a kiedy nagle wszystko się posypie, jesteśmy pierwsze, aby stracić zmysły i tak się stało też z Jasmin.

Zastanawiam się dlaczego Jasmin utraciła rozum? Dlatego, że przekręty jej męża pozbawiły ją wygodnego, pełnego luksusu życia, czy też tylko dlatego, że jej mąż całkowicie podeptał jej kobiecą godność? Ot zagwozdka, ale każdy musi sam wysnuć swoje, własne wnioski i pomyśleć, co mu bardziej w tej smutnej historii pasuje. Film polecam z całej mocy i myślę sobie, że jest to najlepszy film tego reżysera, a może dlatego, że utożsamiam się po części z główną bohaterką?