Na złodzieju, czapka gore

Byli już 25 lat po ślubie i żyli sobie spokojnie w niewielkim, polskim miasteczku. Dzieci odchowane, na studiach. Odwiedzali ich co jakiś czas,zapędzeni, zajęci a więc oni mieli swoje mieszkanie tylko już dla siebie. Będąc w towarzystwie, czy też na ulicy, on zawsze trzymał ją za rękę, w drugiej niosąc zakupy robione co jakiś czas. Takie zgodne małżeństwo, sielanka dla oczu wobec innych ludzi. Koleżanki, które były po przejściach, zazdrościły jej takiego męża, troskliwego i wciąż zakochanego, a ona była z niego dumna. 

W jednym się nie zgadzali tylko. Ona popołudniami oglądała swoje ulubione seriale, dziergając w między czasie na drutach. Robiła cudeńka dla siebie i bliskich. Czapki, szaliki, bluzeczki, misternie wydziergane. Nie wchodził jej w tym czasie w drogę, bo nie był zwolennikiem jej telewizyjnych upodobać. W tym czasie on spędzał czas w sieci, której z kolei ona nie znosiła. 

Pytała go, co on w tej sieci robi. Odpowiadał, że szuka części do samochodu i udziela się na forum samochodowym, oraz czyta różne opinie ogrodnicze, bo przecież mają swoją, ukochaną działkę. Spokojna była o te jego zamiłowanie do komputera. Przecież musi coś robić, tak sobie to tłumaczyła. Czas tak spędzony, spokony i nie wchodzili sobie w swoją przestrzeń – idealny układ.

Pewnego dnia oświadczył jej, że chce jechać z kolegami na wycieczkę, organizowaną przez ich dawny zakład pracy. Wycieczka, po południowej Polsce, a więc Wawel jest na pierwszym planie. Ucieszyła się, bo dawno nigdzie nie wyjeżdżał i te trzy dni jakoś sobie da sama radę, a i odpoczną trochę od siebie.

Przygotowała mu wszystko i spakowała zadowolona do torby. Wcześnie rano jej mąż wyjechał, a ona z tej okazji postanowiła polenić się dłużej w łóżku. Przecież nie musi się nigdzie spieszyć, bo ma czas tylko dla siebie.

Przed południem zadzwoniła ich córka i poprosiła, aby jej sprawdziła rozkład jazdy, gdyż sama nie może tego zrobić, a jej zależy bardzo w związku z niespodziewanym wyjazdem.Otrzymała na studiach zadanie, aby zrobić reportaż, niezbędny na zaliczenie semestru.

Mówisz i masz. Odpaliła komputer, bo nie znaczy, że nie lubiła życia w sieci, to się na nim nie znała. Potrafiła się w sieci poruszać, całkiem sprawnie. Wpisała w wyszukiwarkę potrzebną frazę i po kilku sekundach odnalazła potrzebne jej informacje. Zadowolona, zadzwoniła do córki i chwilkę jeszcze porozmawiały.

Coś ją tknęło i zaczęła sprawdzać historię wejść na poszczególne strony. Jakiś diabeł ją podkusił, czy co?

Nagle mało nie spadła z siedzenia. Wszystkie wejścia kierowały ją na portal randkowy. Jej mąż zapisał hasło i login i się nie wylogował. Zapomniał, albo czuł się tak bezpiecznie, że nie przyszło mu nawet to do głowy.

– To kiedy przyjedziesz? – Czytała z wypiekami na twarzy.

– Będę tego i tego dnia – odpowiedział

– Czekam z utęsknieniem kochany, nasycimy się sobą.

Myślała, że śni. Przecież ten dzień jest dzisiaj. Oszukał mnie – wstała i podeszła do okna zaczerpnąć świeżego powietrza. To chyba jakaś pomyłka, co to znaczy?

Kiedy nieco ochłonęła, przeczytała całą ich miłosną korespondencję. Na zimno ją przeczytała i okazało się, że ten romans trwał już od pół roku, a jego wyjazdy do kolegi na piwo, okazały się ognistym romansem.

Dowiedziała się z niej, że nic, właściwie do niej już nie czuje. Dowiedziała się, że jej mąż jest znudzony ich wspólnym życiem i zamierza przy tamtej spędzić resztę życia. A także, że się wypaliło i takie tam – wiecie, no, że wcale ze sobą nie śpią.

Nie wiem, co zrobiła w związku z tym odkryciem i zostawiam ciąg dalszy dla czytających, bo wersje mogą być raczej dwie, a więc, albo mu wybaczyła, albo złożyła pozew o rozwód. Czy istnieje trzecia wersja, nie mam bladego pojęcia, ale z pewnością istnieje w sieci nie jeden romans – nie odkryty jeszcze, bo ludzie proszę państwa robią w sieci naprawdę dziwne rzeczy, tylko często zapominają się wylogować.:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s