Archiwum dnia: 3 kwietnia, 2014

Pi臋kny, aktywny dzie艅

Zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta, a wi臋c czas si臋 obudzi膰 z zimowego snu i trzeba zacz膮膰 dzia艂a膰. Trzeba powr贸ci膰 z wiosn膮 do 偶ycia i powolutku zacz膮膰 pra膰, od艣wie偶a膰, czy艣ci膰, aby to nie lubiane sprz膮tanie przez kobiety przed 艣wi臋tami nie nawarstwi艂o si臋 na pi臋膰 minut przed dzwonkiem. Ja mam tak, 偶e kiedy za oknem zobacz臋 s艂oneczko i rozkwitaj膮c膮 ziele艅, wst臋puje we mnie werwa i w艂a艣nie dzisiaj rozpocz臋艂am sprz膮tanie i pralka chodzi艂a ca艂y dzie艅. Koce, dywaniki nadaj膮ce si臋 do pralki, po艣ciel, firany, to wszystko si臋 kr臋ci zgodnie z programem. Potem szybciutko na od艣wie偶ony balkon i suszy si臋 w s艂o艅cu wiosennym. M膮偶 zadziwiony, co we mnie wst膮pi艂o, ale ja tak mam, 偶e nie mog艂abym przywita膰 艣wi膮t w poczuciem lenistwa i robienia po 艂ebkach. Jutro wskakuj臋 na okna – wiem, mo偶e za wcze艣nie, ale p贸ki jest 艂adna pogoda, chc臋 mie膰 to ju偶 za sob膮. Ciesz臋 si臋, 偶e robi臋 to wszystko jeszcze sama, a m膮偶 donosi tylko potrzebne mi zakupy, a wi臋c jutro wy艣l臋 go po ziemi臋, bo mi si臋 kwiatki na balkonie ju偶 marz膮. B臋d膮 begonie i pelargonie. Tak sobie zaplanowa艂am.

Nie sam膮 robot膮 cz艂owiek 偶yje i dzi艣 po aktywnym dniu, po prysznicu, uda艂am si臋 o 18 na spacer wiosenny w poszukiwaniu tej upragnionej wiosny, a pogoda za zachodzie dzi艣 by艂a wprost osza艂amiaj膮ca. Nie mog艂am jej przegapi膰, cho膰 jestem domatork膮. O 18 ju偶 nie wiele ludzi przemierza nasze miasto, a wi臋c nikt w kadr mi nie wchodzi艂 i sobie cykn臋艂am par臋 zdj臋膰, mojego, ma艂ego, ale sympatycznego miasteczka. Do jutra, a jutro nie wiem, co si臋 wydarzy, ale z pewno艣ci膮 co艣. Dobrej nocy 馃檪

„R贸偶yczka” – moje kino

To by艂y paskudne czasy. Czasy lat 60 i 70, kiedy krajem naszym rz膮dzi艂 W艂adys艂aw Gomu艂ka. Oczywi艣cie zbyt ma艂a by艂am, aby je dok艂adnie pami臋ta膰 i zatrzyma膰 w swojej g艂owie, bo nie wiele rozumia艂am z tego wszystkiego. Pami臋tam jednak, 偶e w domu Ojciec s艂ucha艂 Wolnej Europy, skutecznie zak艂贸canej, a mimo to ludzie w Polsce rz膮dni byli tych wiadomo艣ci przyk艂adaj膮c ucho do radioodbiornik贸w. W kraju skutecznie dzia艂a艂a cenzura i by艂 szlaban dla artyst贸w, pisarzy i poet贸w, poniewa偶 dzia艂a艂y s艂u偶by, kt贸re zamyka艂y usta ludziom d膮偶膮cym do uzyskania wolno艣ci i wygrzebania si臋 z pod rosyjskiego buta. Nie by艂o to bardzo widoczne w ma艂ych miastach, ale wi臋ksze grzmia艂y niezadowoleniem klasy robotniczej i studenckiej. Polowanie na czarownice i wiele, bardzo wiele 偶yciorys贸w zdeptanych i wyrzuconych poza nawias spo艂ecze艅stwa. Wiele 偶yciorys贸w, kt贸rym nakazano trzyma膰 j臋zyk za z臋bami i mord臋 w kube艂. Wiele by艂o przypadk贸w zwerbowanych do tajnych s艂u偶b, pod gro藕b膮 utraty 偶ycia swojego i swoich rodzin.

Takie to by艂y czasy okrutne, kiedy wiele istnie艅 niepokornych do dzisiaj odczuwaj膮 represje i maj膮 po艂amane kr臋gos艂upy moralne. M艂odzi nie mog膮 pami臋ta膰 tamtych, z艂ych czas贸w, ale od czego jest kino, aby im przybli偶y膰 tamten okres i cho膰 nie wiele film贸w powstaje o tej tematyce, to jednak powsta艂 film pt. 鈥濺贸偶yczka鈥 uznany przez krytyk臋, jako jeden z lepszych i bardzo wiarygodny.

M艂oda dziewczyna podpisuje lojalk臋 z s艂u偶bami SB i pod pseudonimem TW R贸偶yczka przybli偶a si臋 do uznanego pisarza, kt贸ry by艂 podejrzewany o 偶ydowskie pochodzenie. Losy R贸偶yczki w zwi膮zku ze zgod膮 na wsp贸艂prac臋 staj膮 si臋 bardzo zawirowane i po drodze ta m艂oda dziewczyna niszczy nie tylko siebie, ale i innych, a zw艂aszcza pisarza, w kt贸rym si臋 potwornie zakocha艂a,

Film wart obejrzenia i ja nie 偶a艂uj臋, i偶 po艣wi臋ci艂am sw贸j czas, aby jakby na nowo przypomnie膰 sobie czasy, kiedy pracowa艂am w s艂u偶bach wojskowych, o kt贸rych nie chc臋 pisa膰 wi臋cej. Mog臋 tylko napisa膰, 偶e kiedy pracowa艂am, wielu mi znajomych ludzi podpisywa艂o takie lojalki i kolega sprzedawa艂 koleg臋 donosz膮c i niszcz膮c go za pieni膮dze. Nie wspominam dobrze tego okresu z mojego 偶ycia, poniewa偶 wiedzia艂am kto jest kto i po co to robi. To by艂y lata 80 i nie wiele si臋 zmieni艂o od czas贸w zawartych w filmie, bo tak samo na moich oczach oficerowie fiksowali, aby pozyska膰 najlepszych TW, a przy tym w贸dka la艂a si臋 strumieniami. By艂am 艣wiadkiem upadku niejednego oficera, kt贸ry nie wytrzymywa艂 ci艣nienia i r贸偶nie si臋 to dla nich ko艅czy艂o.

Prosz臋 spojrze膰 jaka doborowa obsada w filmie 馃檪

Nie wiem, jak to wygl膮da obecnie, ale my艣l臋, 偶e nadal takie s艂u偶by pr臋偶nie dzia艂aj膮, aby zapewni膰 w kraju bezpiecze艅stwo, a po drodze kto艣 si臋 wybija, a kto艣 inny jest sko艅czony. Takie s膮 za艂o偶enia tych s艂u偶b na ca艂ym 艣wiecie, a ja id臋 cieszy膰 si臋 wiosn膮.