Archiwum dnia: 16 kwietnia, 2014

Egzorcyzmy w Polsce bardzo modne

Często zdarza się tak, że nie radzimy sobie z problemami życiowymi. Często zdarza się, że spadają na nas wielkie ilości niepowodzeń, tak w pracy, jak i w życiu osobistym, czyli wali się wszystko, jak efekt domina. Ile razy byliśmy w takim okresie życia, że stwierdziliśmy, że więcej znieść nie jesteśmy w stanie. Ja sama byłam w takiej sytuacji, że wydawało mi się, że nie zniosę więcej, że to ponad moje siły i chyba mój świat zawalił się całkowicie. Byliście kiedyś w takiej sytuacji, że wszystko zaprzysięgło się wobec Wam? Byliście kiedyś, że przeklinaliście los i sytuacje, że wydawało się  Wam, iż cierpicie i nie wiedzieć za jaką karę i pytaliście się – dlaczego ja, dlaczego mnie to spotkało? Byliście, bo każdy człowiek narażony jest na niepowodzenia, bo nie da się iść przez życie tylko po płatach róż.

Jeśli sobie nie radzimy, popadamy w odrętwienie. Kładziemy się do łóżka, bo tak jest bezpiecznie i wydaje się nam, że kiedy leżymy, problemy się same rozwiążą, ale zwykle się nie rozwiązują i powstaje błędne koło. Zasłaniamy często zasłony i nie chcemy wpuścić świata zewnętrznego do swojego bezpiecznego mieszkania, bo chcemy być sami i w samotności chcemy, a może próbujemy rozwikłać swoje problemy, co zwykle  się nie udaje.

Nie szukamy pomocy u psychiatry, bo być może zapadliśmy w stan depresyjny, nie zdając sobie z tego sprawy. Nie szukamy pomocy u psychologa, aby przerobić nasz problem, czyli nie wierzymy, że ktoś  bardziej doświadczony i wykształcony może nam pomoże wyjść ze świata matni, w którym się zasklepiliśmy i tu zmierzam do sedna, bo Polska stoi na egzorcyzmach. Nie wierzycie, to wklejam fragment felietonu, jaki znalazłam w sieci:

http://www.focus.pl/czlowiek/polska-choruje-na-egzorcyzmy-8056

egzor

„W Polsce racjonalne podejście do medycyny nadal nie jest zbytnio w cenie. W aptekach dostępne są preparaty homeopatyczne, choć dawno już wykazano, że bazują one na pseudonauce, podobnie jak wszelkiego rodzaju bioenergoterapie czy radiestezja. Gabinety „medycyny” alternatywnej dobrze prosperują w każdym większym polskim mieście. Egzorcyzmy po prostu wpisują się w ten nurt.

Dodatkowym czynnikiem jest nieufność Polaków wobec specjalistów, zwłaszcza tych od zdrowia psychicznego. Natomiast księża nadal cieszą się dość wysokim zaufaniem. W większości są oni zapewne dobrymi specjalistami od teologii i duszpasterstwa, ale w kwestii problemów psychicznych ich przeciętna wiedza nie jest większa od wiedzy ich petentów” – wskazuje Paweł Krukow, neuropsycholog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. „Obawiam się, że renesans egzorcyzmów jest wynikiem niskiej jakości usług psychologicznych i psychiatrycznych z jednej strony, a rosnącej tolerancji na pseudonaukowe formy terapii z drugiej. Sprzyja temu dodatkowo stan prawny zawodu psychoterapeuty w Polsce. Dzisiaj może nim zostać każdy – wystarczy, że zarejestruje działalność gospodarczą. Nic dziwnego, że pacjenci szukają pomocy gdzie indziej” – dodaje dr Witkowski.

Teoretycznie egzorcyści podlegają kontroli biskupów. W praktyce, jak sami przyznają, nie prowadzą żadnych statystyk – nie potrafią powiedzieć dokładnie, ilu opętanych uwolnili od demonów, nie monitorują też długofalowych skutków swej terapii. Możliwe więc, że w wielu przypadkach blokują chorym dostęp do psychiatry lub opóźniają rozpoczęcie racjonalnego leczenia. Dr Klebaniuk twierdzi wręcz, że to jeden z objawów walki ideologicznej i ekonomicznej Kościoła. „Niedługo doczekamy się, że egzorcyści będą pobierać państwowe pensje, podobnie jak kapelani i katecheci” – mówi psycholog. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo wtedy z pewnością staniemy się światowym centrum opętań i ich pseudoleczenia”

Kochani, z tego wniosek, że boimy się profesjonalnej pomocy, bo wolimy iść do księdza egzorcysty, aby wypędził z nas demony, bo tak jest prościej i szybciej. Czy idziemy z postępem, czy się niestety cofamy?