Archiwum dnia: 17 Maj, 2014

Jak dwie połówki jabłka :)

Ludzie wierzą, że aby odnieść sukces trzeba wstawać wcześnie. Otóż nie – trzeba wstawać w dobrym humorze. 

[ Marcel Achard]P1050490

P1050491

 

Mężu kochany!

Skoro mi kibicujesz w prowadzeniu bloga. Skoro tak ładnie mi zapozowałeś przed porannym spacerem z psem, to ja postanowiłam Ci podziękować na łamach mojego bloga. Kibicujesz mi, co dodaje mi siły. Pytasz się, co tam na moim blogu słychać. Pytasz i jesteś zainteresowany moją pasją do opisywania tego, co mnie otacza, a czasami podsuwasz mi ciekawe tematy. Cieszę się, że mam w Tobie wsparcie i dziękuję, że we mnie nie wątpisz.

Jesteśmy jak dwie połówki jabłka – nierozłączni. Jesteśmy jak dwa żywioły, które czasami wybuchają z wielką mocą, aby za chwilę się wyciszyć i zrozumieć, że nie tędy nasza droga. Nie kłócimy się wcale i o dziwo, na te nasze starsze lata zrozumieliśmy swoje błędy.

Jest nam teraz tak dobrze i szkoda wielka, że trochę nam zeszło, aby tak było jak teraz. Widocznie wiele spraw wydarzyło się, aby nas nauczyć pokory wobec życia we dwoje. Ja wiem, że istnieją ludzie, którzy źle nam życzyli i życzą i w najśmielszych snach nie dawali nam żadnej szansy na przetrwanie. Ja wiem, że niektórzy wciąż się nam przyglądają i nic z tego nie pojmują, bo ludzie są zadowoleni, kiedy gdzieś tam coś się rozlatuje i gaśnie. Mają wówczas temat do plotek przy kawie z koleżankami 😀

Najważniejsze, że jesteśmy razem wciąż i będziemy. Nasze dzieci chyba są zadowolone, że te stare lata płyną nam w miłości i zrozumieniu. Jak by to wyglądało, żebyśmy wciąż byli na ścieżce wojennej –  wstyd dla nich i wielka troska, a tak jeden kamień w zabieganym świecie, mają z głowy.

Rozejrzyjmy się po naszych sąsiadach. Ileż z nich miało w życiu koszmarów małżeńskich. Niektórzy do dzisiaj ciskają talerzami i kłócą się o drobiazgi. Chciałoby im się powiedzieć, że marnują swoje życie i tyle. Jednak każdy sam musi dojść do wniosku, że szkoda jest życia na swady i nieporozumienia. My swoją „Falę” mamy już za sobą i na całe szczęście.

Zrobię dla Ciebie wszystko, o co mnie tylko poprosisz, bo Ty jesteś i dla mnie oddany i pomocny i jakoś ciągniemy ten nasz wózek.

Jest między nami nić porozumienia i potrafimy iść sobie na ustępstwa. Trochę to trwało, ale warto być w tym momencie, tu i teraz. Nasze dzieci często dzwonią z pytaniem i jak tam u nas? – Dobrze kochane dzieci, bardzo dobrze odpowiadam.

Mamy wnuki i mam nadzieję, że dobrze nas zapamiętają. Kochamy je wszystkie razem i każde z osobna i cieszymy się, że je mamy, a nawet więcej – jesteśmy z nich dumni.

Niechaj jeszcze parę lat los nam da pobyć ze sobą razem. Parę, dobrych lat, w jako takim zdrowiu.

Kochająca żona