Archiwum dnia: Maj 19, 2014

„Miłość bez końca” – moje kino

Co byś zrobiła/ł, gdybyś się dowiedziała/ł, że chorujesz na nieoperacyjnego raka i pozostało Ci najwyżej jeden rok życia. Wiadomym jest, że osoby dotknięte tą straszną chorobą najpierw czują wielki strach i zadają sobie pytanie – dlaczego ja!? Nie mogą uwierzyć, że za chwilkę ich nie będzie na tym świecie. Nie będę się rozpisywała, bo temat jest bardzo smutny i smutny jest film, jaki Wam polecam i jeśli chcecie sobie popłakać, a w telewizji nic dla Was dzisiaj nie ma, to polecam to kino, w którym moim zdaniem opisana jest historia pięknego umierania. Ten film jest na poziomie dawnego filmu „Love story”.

http://iptak.pl/film-online/milosc-bez-konca-griffin-and-phoenix-2006/

Reklamy

PESEL do poprawki

Z prostokątnego kartonika szczerzysz do mnie kły.

Zapisałeś się w dziwnych cyferkach i jesteś bardzo zły.

Patrzysz na mnie w każdym urzędzie i w twarz mi się śmiejesz,

I żarty sobie robisz w najlepsze i  jak kogut piejesz.

Dobrze ci jest z tym, że masz ubaw po pachy

I robisz sobie ze mnie strachy na lachy.

Uśmiechasz się do mnie fałszywie

Wyciągasz swój jęzor zgryźliwie.

Ranisz mnie ilekroć chcę o tobie nie pamiętać,

To mnie znak dajesz i boli mnie zaraz pięta.

Wsadzasz mi w moje ciało boleści

I świdrujesz me tkanki niewieście.

Raz wejdziesz mi pod łopatkę,

A za chwilę na me serce masz chrapkę.

Wykańczasz mnie ty cholerny draniu,

I marszczysz mą twarz bez pytania.

Co roku dokładasz mnie więcej zmarszczek,

I obciąłeś mi mój gruby, piękny warkocz.

Idź w cholerę ty wredna niecnoto,

Ty diable, koźle uparty!

Daj mi spokojnie pożyć jeszcze trochę,

Bo ci przyłożę tępym młotem.

Znikaj w mej torebce najgłębiej

I nie pokazuj mi się na oczy więcej!

.(autor:  kalinaxa).
.Polubić pesel…

Pesel kulturalnie dał do zrozumienia co jeszcze robić wypada,a co zupełnie nie.Jakie atrakcje zarezerwowane dla młodszego pokolenia,a jakie dla mnie dojrzałej,która niejedno o życiu wie.

Peselu nie oszukam,choć lift na twarzy lat odejmuje i wciąż w te same dżinsy swobodnie mieszczę się.To jednak on bezlitośnie zaraz strofuje,by gdzieś w niepotrzebne szaleństwa zbyt nie zapędzić się.

Przestałam wierzyć już w bajkę o księciu na białym koniu,całować paskudne żaby,swój sen na jawie śnić.Przestałam karmić się kłamem telewizyjnych seriali,o idealnej miłości,która gdzieś dla mnie w świecie tkwi.

I z wiekiem też mi się odechciało grzebać
w śmietniku wspomnień,sól sypać na stare rany,po nocach do księżyca wyć.Bo jak mi życie pokazało nie warto kochać nadto nieprzytomnie
trzeba nauczyć się w życiu ze wszystkim na dystans być.

Tak to pesel wyleczył mnie z wszystkiego
w teatrze życia zagrałam wiele ról.
Lecz mam nadzieję,że jeszcze wiele przede mną,nie tylko krętych,poplątanych ścieżek,
lecz także różami usłanych dróg…

KobietaZwyczajna

 

Dzisiaj będzie lato z radiem

Synoptycy już z pewnością dużego prawdopodobieństwa wieszczą, że idzie do nas afrykański wyż i będziemy mieli w Polsce +30 stopni na termometrach. Z tej okazji wróciłam pamięcią do czasów, kiedy dostało się trochę urlopu i wykorzystywało  te dni na plażowanie z dziećmi. U mnie sprawa była bardzo prosta, gdyż mamy własne, osobiste jeziora i nie trzeba było pokonywać kilometrów, aby znaleźć się nad wodą. 

Plaża, biwaki i radio koniecznie. Były to czasy, kiedy powstawały wspaniale wpadające w ucho przeboje, których wszyscy słuchali i ta muza łączyła ludzi. Każdy sobie pod nosem podśpiewywał, bo były to bardzo wakacyjne nutki. 

Nie szkodzi, że na półkach w latach wiadomych nie wiele było. Nieważne, że ludzie nie znali komputerów i nie było tego wielkiego internetowego kontaktu ze światem, gdzie ludzie w sekundę mogą się ze sobą połączyć i porozumieć, albo wypromować. Nie ważne, bo My mieliśmy swoje Lato z Radiem, które było wszechobecne  i to ono rozświetlało ludziom w miesiącach wakacyjnych szaro burą rzeczywistość.

To były zupełnie inne czasy – chyba fajniejsze, bo bliżej drugiego człowieka.

Wkleję tutaj kilka sentymentów, ale wszystkiego nie da się, bo w tamtych latach przeboje pojawiały się jak grzyby po deszczu. W naszym Lecie z Radiem występowały wspaniałe osobowości, z piękną polszczyzną i wielką kulturą.Były to smaczki, które chciało się łyżkami jeść 🙂

Miłego słuchania i miłych wspomnień 🙂