Archiwum dnia: Maj 26, 2014

Na zakończenie tak pięknego dnia :)

Rodzice oglądali TV i mama powiedziała: „Jest już późno, jestem zmęczona, pójdę spać”. Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch, wypłukała kolby kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na dzisiejszą kolację, sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych w puszce, nasypała cukru do cukierniczki, położyła łyżki i miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano.
Potem włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do pralki, uprasowała koszulę i przyszyła guzik. Sprzątnęła ze stołu pozostawioną grę, postawiła telefon na ładowarkę i odłożyła książkę telefoniczną do szuflady.
Podlała kwiaty, opróżniła kosze na śmieci i powiesiła ręcznik do wysuszenia.
Potem ziewnęła, przeciągnęła się i poszła do sypialni.
Zatrzymała się przy biurku i napisała kartkę do nauczyciela, odliczyła trochę kasy na wycieczkę w teren i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem.
Podpisała kartkę urodzinową dla przyjaciółki, zaadresowała kopertę i nakleiła znaczek oraz zapisała, co kupić w sklepie spożywczym. Obie kartki położyła obok torebki.
Potem Mama zmyła twarz mleczkiem „trzy w jednym”, posmarowała się kremem „na noc i przeciw starzeniu”, umyła zęby i opiłowała paznokcie.
Ojciec zawołał: „Myślałem, że poszłaś do łóżka”. „Właśnie idę” – odpowiedziała Mama.
Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota na dwór, potem sprawdziła czy drzwi są zamknięte
I czy światło na zewnątrz jest zapalone.
Zajrzała do pokoju każdego dziecka, wyłączyła lampki i telewizory, powiesiła koszulki, wrzuciła brudne skarpety do kosza i krótko pogadała z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje.
W swoim pokoju Mama nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro, naprawiła stojak na buty.
Dopisała 3 rzeczy do listy 6 najważniejszych czynności do wykonania.

W tym samym czasie Tata wyłączył telewizor i oznajmił „w powietrze”: „Idę spać”. Co też bez namysłu uczynił.

Coś nadzwyczajnego w tej historii? Zastanawiasz się, dlaczego kobiety żyją dłużej? „Bo jesteśmy skonstruowane na długi przebieg” i nie możemy umrzeć wcześniej, bo tyle mamy jeszcze do zrobienia, nieprawdaż?!

[Matka Polka – nadesłane]

 

Reklamy

Udało się im wyrwać chwilkę – dla swojej Matki

 

dzień mamy

 

 

Pamiętam czasy, kiedy było w ciągu dnia tak wiele do zrobienia, że nie wiadomo gdzie wsadzić ręce. Kiedy dzieci były małe i pracowałam, dzień wypełniony był po brzegi. Praca, żłobki, przedszkola, działka, pranie, sprzątanie, ugotowanie obiadu na drugi dzień. Wieczorne prasowanie i kiedy nastał głęboki wieczór miało się często wszystkiego po kokardy. Na drugi dzień wszystko zaczynało się od nowa, bo praca, zakupy, lekarz, bo akurat dziecko ma temperaturę i tak minęło wiele lat.

W czasie tej gonitwy zapominało się często o rodzonej Mamie, która z pewnością czekała na mnie, czasami głęboko zawiedziona, bo upiekła ciasto, a ja się nie zjawiałam, no bo praca, dzieci itd.

Teraz patrzę na moje córki, które są zapędzone w codzienności i robią wszystko, aby pogodzić ze sobą pracę i wychowywanie moich wnucząt. Dzwonią i przepraszają, że nie mogą wpaść, bo akurat przybyło im obowiązków w pracy, a chcą się wywiązać, gdyż w dzisiejszych czasach tak trudno jest o pracę. Bywa tak, że nie mają czasu na fryzjera, czy wyjście do kina, no bo praca, temperatura u dziecka, albo zarośnięta bezczelnie działka i tak im schodzi do wieczora kiedy skonane wieczorem udają się na spoczynek.

Ale dzisiaj dały radę, za co im serdecznie dziękuję, że znalazły chwilę w tak napiętym grafiku, dla swojej matki, zresztą bardzo wyrozumiałej, bo wiem, że u nich praca, dzieci, obowiązki i w zasadzie nie wiele się zmieniło u matek przez te ponad 30 lat.

 

 

Mamo!

Moja Matko Staruszko, jak Ty to zrobiłaś, że nie masz ani jednego, siwego włosa?

Przeszłaś przez życie przez niejedną życia krętą dróżkę, potykając się i wstając.

Uchylałaś się przed wiatrem i łamiącymi  konarami,

chowając głowę przed wojennymi burzami, obrywając od Niemca w twarz.

Jako  młoda dziewczyna, opuszczona przez swoją Matkę i Ojca, którzy odeszli pośpiesznie,

osamotniona, mogąca licząc tylko na siebie, miałaś siłę pisać wiersze.

Mamo, bardzo dziękuję Ci, że mnie urodziłaś i wychowałaś, jak najlepiej umiałaś

i dziękuję Ci, za wsparcie, kiedy tego niezwłocznie potrzebowałam.

Ja pamiętam, że lubiłaś słuchać Jerzego Połomskiego i pamiętam Twoje łzy,

kiedy wydawało się, że wszystko już za Tobą, a jednak nie dałaś się pożreć złemu losowi,

bo wierzyłaś, że kiedyś słońce i nad Tobą zaświeci.

I świeci Mamo, bo mamy siebie i żadne wichry nam nie straszne.

Kocham Cię Mamo i proszę, niech na Twojej głowie nie pojawi się nigdy, ani jeden siwy włos.