Archiwum dnia: Maj 30, 2014

Werble i trąbki na Powązkach

Miałam nie płakać i chciałam być twarda jak córka Generała – Monika Jaruzelska. Miałam nie płakać, bo Generał już odszedł do lepszego świata, gdzie będzie już miał święty i zapracowany spokój, ale kiedy zagrały werble i trąbki i kiedy wojsko oddało honorowe salwy – nie byłam taka mocna. 

Siedziałam wbita w fotel i obserwowałam z zażenowaniem to katolickie  pastwienie się nad urną Generała, bo przecież inaczej być u nas nie może. Te wszystkie gwizdy, okrzyki, transparenty, godne pożałowania. Ten motłoch, który po „katolicku” nie potrafi być cicho nad trumną i gdyby nie kordony policji i ochrony, to by jak najwścieklejsze psy, wytrenowane do walk, rozszarpali wszystkich, którzy przyszli pożegnać Generała z kwiatami i wieńcami. To nie był widok na miarę cywilizowanej Europy i miłosierdzie nie godne naśladowania zastosowane przez najgorsze męty, wzięte spod kiosku z piwem.

Jestem oburzona, to mało powiedziane i nie pojmuję, że żyjąc w wolnym kraju, w którym można swobodnie podjąć naukę, a potem pracę i nikt do nikogo z ukrycia nie strzela, ludzie są zdolni do takich prymitywnych zachowań.

Moje wnuki i inne dzieci polskie żyją w wolnym kraju, gdzie mogą się rozwijać i uczyć i za to dziękuję wielkiemu oddaniu tego Człowieka, który całe życie  oddał dla Polski i dlatego piszę te słowa – dla potomnych. Niech wiedzą, co o tym wszystkim myślała ich Babcia. Cicho nad trumną i cicho w przestrzeni publicznej – tylko o to proszę w tej sprawie.

Kocham Cię Polsko, poraniona, ale dumna. Kocham mądrych ludzi, którzy potrafili dzisiaj stanąć na przeciwko hordom wściekłych ludzi, którzy przez 25 lat niczego nie pojęli i nie nauczyli niczego młodych ludzi – jakie to smutne.

Czy tak trudno tumanom to pojąć?

Trzeba z żywymi naprzód iść

Trzeba z żywymi naprzód iść,
Po życie sięgać nowe,
A nie w uwiędłych laurów liść
Z uporem stroić głowę

Wy nie cofniecie życia fal!
Nic skargi nie pomogą:
Bezsilne gniewy, próżny żal!
Świat pójdzie swoją drogą!

Adam Asnyk

Reklamy

A momenty były? Były – moje kino

Wczoraj obejrzałam całkiem niezły film pt. „Przemiany” produkcji polskiej. Zdecydowałam się na ten film ze względu na bardzo dobrą obsadę, a mianowicie:  http://vod.pl/przemiany,150140,w.html

Wojciech Kalarus

Film opowiada o świecie kobiet i ich stosunku do mężczyzn. Trzy siostry i ich matka, zdradzona przez męża, która ma negatywny stosunek do płci męskiej, co przekłada się na związki jej córek. Każda z córek była w osobistym życiu nieszczęśliwa, a kiedy pojawia się w ich domu mężczyzna, to zaczyna się odkrywanie kart i wychodzenie demonów na światło dzienne, co doprowadza do obnażenia wszystkich tajemnic, skrywanych przez 5 lat. Okazuje się, że można zdradzić swoją żonę z jej siostrą i okazuje się, że można zmienić decyzję o ślubie, tuż przed ślubem, co rani kobiety i sprawia, że się od siebie oddalają.

Dobre polskie kino i momenty są, całkiem zgrabnie nakręcone, albo więcej – bardzo śmiało, co troszkę mnie momentami  krępowało ha ha. Tu chylę głowę w kierunku aktorek, które muszą zdecydować się, aby zagrać tak sugestywnie i odważnie owe momenty 🙂