Archiwa miesi臋czne: Czerwiec 2014

Ryj臋 ze 艣miechu, poniewa偶 niekt贸rzy polityk臋 wzi臋li na klat臋

Tak si臋 prze艣cigaj膮 seniorzy na forum, w udowadnianiu sobie, kt贸ra opcja polityczna jest najlepsza i najbardziej etyczna, taka bli偶ej ludzi. Prze艣cigaj膮 si臋 w obna偶aniu mankament贸w przeciwnik贸w politycznych. Szperaj膮 w sieci, wklejaj膮 linki, obrzucaj膮 si臋 na forach b艂otem, 偶e Prezes, tfu, Premier Kaczy艅ski to m膮偶 stanu, kt贸ry poprowadzi lud ze swoj膮 parti膮 do ob艂臋dnego dobrobytu. Udowadniaj膮 Tuskowi niekompetencj臋, cho膰 rz膮dzi ponad 7 lat, a Prezes, tfu Premier Kaczy艅ski nies艂usznie przegra艂 bodaj偶e 8 razy kolejne wybory i to wyborcy g艂upcami „som”.

Skr臋cam si臋 ze 艣miechu, 偶e oblatana w polityce pani starsza z forum seniora, ka偶e innym dyskutantom zbiera膰 z pod艂ogi protezy i pampersy, bo s膮 g艂upie, 偶e nie popieraj膮 Prezesa, tfu, Premiera Kaczy艅skiego i tak si臋 zastanawiam dlaczego nie zabierze si臋 za powa偶n膮 polityk臋, aby wesprze膰 Prezesa, tfu Premiera Kaczy艅skiego i nie zacznie wreszcie mu doradza膰 realnie, a nie wirtualnie.

Zamiast zg艂osi膰 si臋 do wyczyszczenia but贸w Prezesa, tfu Premiera i poda膰 mu szampon przeciw 艂upie偶owy, kt贸ry za艣mieca 艂awk臋 sejmow膮, to klika od rana do wieczora 艣cigaj膮c si臋 na argumenty, jakby mia艂o jej to zwi臋kszy膰 licznik emerytury, czy te偶 mia艂 spa艣膰 deszcz, bo akurat jest susza, a kiedy leje, niech wyjdzie s艂o艅ce, bo n贸偶eczki nieco marzn膮.

Lile i inne my艣l膮, 偶e od tego pisania Prezes, tfu Premier Polski zrobi si臋 m艂odszy i zacznie my艣le膰 przysz艂o艣ciowo, aby wyzwoli膰 nasz kraj od korupcji i machlojek. Zdzieraj膮 sobie paniusie lakier karminowy z paznokci, t艂uk膮c w klawisze, 聽a poranny makija偶 sp艂ywa im po liczku, bo si臋 wnerwiaj膮, szukaj膮, szperaj膮, szukaj膮 link贸w i niech mi 偶adna nie pisze, 偶e je to bawi. Akurat – bawi! Je艣li mnie co艣 bawi to nie nie pisz臋, 偶e seniorki s膮 bezz臋bne i pisz膮 bzdety, a wdaj臋 si臋 z nimi w polemik臋, 偶e z protez膮 da si臋 偶y膰 i r偶ymy z tego do rozpuku!

Seniorze, bagnet na bro艅 i w drog臋 – zmieniaj polityk臋, zamiast i艣膰 do lasu na jagody i fijo艂eczki smyka膰 i sobie pomyka膰 – jakie偶 durnoty „som w gronie senior贸w” Golgota, to Piku艣. 馃榾

M贸wi si臋, 偶e nie ma ludzi nie zast膮pionych, ale k艂amstwo

聽Na TV Kultura natkn臋艂am si臋 na film o Marku Grechucie i si臋 okropnie powzrusza艂am, a偶 sama na siebie jestem z艂a, ale ja tak mam, 偶e wzruszam si臋 bardzo cz臋sto, bo taka ze mnie p艂aczka jest. Marek wci膮偶 偶yje w swoich piosenkach, clipach, wyst臋pach zapisanych i ca艂e szcz臋艣cie, 偶e 偶yjemy w takich czasach, 偶e wszystko mo偶na utrwali膰. Ja bardzo cz臋sto si臋gam po jego tw贸rczo艣膰, poniewa偶 ta ulotna i delikatna niczym pi贸rko tw贸rczo艣膰, zawsze mnie poch艂ania艂a i wzrusza艂a. Kiedy powstawa艂y mocne kapele, mnie to nie interesowa艂o i nie kodowa艂am 聽nawet ich nazw, a zw艂aszcza tych zagranicznych, gdy偶 wola艂am s艂ucha膰 o pomara艅czach i mandarynkach i o dniach, kt贸rych jeszcze nie znamy. Zakocha艂am si臋 w Marku, jako m艂oda dziewczyna, kt贸ra na ekranie telewizora czarno bia艂ego zobaczy艂a delikatnej urody wykonawc臋.

mg

聽Kto ma ochot臋 na obejrzenie wycinka z tego programu wspomnieniowego to s艂u偶臋. Mo偶e i Ty i Ty powspominasz tego artyst臋, kt贸rego nie zdo艂a艂 nikt jak do tej pory zast膮pi膰. Mo偶e tylko ja tak mam, 偶e wracam wspomnieniami do tamtych piosenek – nie wiem, ale wydaje mi si臋, 偶e nie spos贸b nie wielbi膰 Marka Grechuty, kt贸ry 偶y艂 z g艂ow膮 w chmurach i zatapia艂 si臋 w rymach i d藕wi臋kach. Lubi臋 sobie czasami zrobi膰 taki relaks, kt贸ry przywraca mi wiar臋 w dobrych ludzi.

 

聽I ostatnia Marka piosenka 馃槮

Wsi spokojna, wsi weso艂a

Stanis艂aw Dygat

„Po颅gar颅da jest聽w艂a艣ci颅wa ludziom s艂abym i聽nik颅czem颅nym, kt贸rzy usi艂uj膮 od颅wr贸ci膰 uwag臋 od聽drob颅nych 艣wi艅stw, przy kt贸rych po颅mocy przedzieraj膮聽si臋 przez 偶ycie. „

Zaczynam sw贸j dzisiejszy wpis od cytatu – 聽dlaczego? Poniewa偶 toksyczna seniorka napisa艂a, 偶e ja 偶yj臋 w jakiej艣 kiszce licz膮cej 30 metr贸w kwadratowych i si臋 m膮drz臋. A ja si臋 pytam – NO… i?!

Wiem, 偶e ludzie pogardzaj膮 tymi, kt贸rzy mieszkaj膮 w blokach, a nie w wypasionych domkach jednorodzinnych na wsiach, czy te偶 obrze偶ach miasta. My mieszka艅cy blok贸w jeste艣my dla nich grup膮 w najni偶szej hierarchii, biedni i zakompleksieni. Dla nich jeste艣my niczym zaraza skupiona obok siebie i 偶yj膮ca w symbiozie, jakiej oni nie znosz膮. Jeste艣my dla nich barach艂em, biednym elementem, kt贸re do niczego w swoim 偶yciu nie dosz艂o! Jeste艣my dla nich leniami, kt贸rym nie chcia艂o si臋 pracowa膰, aby do czego艣 doj艣膰 w 偶yciu, 聽zamiast p艂awi膰 si臋 w luksusach o powierzchni przynajmniej 200 metr贸w kwadratowych i porusza膰 si臋 po wielkim i wypasionym ogrodzie wype艂nionym licznymi ro艣linami z tarasem i najlepiej z basenem.聽

Tak sobie my艣l臋, 偶e osoba kpi膮ca z moich metr贸w kwadratowych, pewnie tak mieszka i dlatego jest taka z艂o艣liwa, bo nie wie, co zrobi膰 z tym swoim szcz臋艣ciem posiadania. 馃榾 Pewnie siedzi pod baldachimem z fili偶ank膮 kawy w chi艅skim, porcelanowym kubku i miesza swoj膮 kawk臋 srebrn膮 艂y偶eczk膮, a wynaj臋ta s艂u偶膮ca wachluje jej powabne cia艂o, aby czacha si臋 jej nie przegrza艂a za bardzo. 馃榾

Swoje mieszkanie wykupili艣my z m臋偶em, a liczy sobie blisko 50 metr贸w kwadratowych. Mamy dwa pokoje, spory przedpok贸j, kuchni臋 wystarczaj膮c膮 i oczywi艣cie wy艣miewany m贸j balkon. Po naszej 艣mierci moje dzieci zadysponuj膮 naszym mieszkaniem i dostan膮 za nie niez艂膮 sumk臋, ale p贸ki co, kocham swoje mieszkanie, w kt贸rym mieszkam ponad 35 lat i nie zamierzam go zmienia膰. To w tym mieszkaniu wychowa艂y si臋 moje dzieci i wysz艂y na porz膮dnych ludzi, z kt贸rych dumna jestem. To w tym mieszkaniu wydarzy艂o si臋 ca艂e nasze 偶ycie i mo偶e przyjdzie mi w nim umrze膰, a bardzo bym chcia艂a.

Obok mojego bloku s膮 inne bloki, w kt贸rych mieszkaj膮 lekarze, nauczyciele i wa偶ni ludzie w moim mie艣cie, bo nie wszyscy chc膮, podkre艣lam chc膮 si臋 budowa膰, czy te偶 kupowa膰 domek jednorodzinny. Nie wszyscy pragn膮 mieszka膰 na wsi i doje偶d偶a膰 codziennie do pracy, skoro maj膮 wszystko pod nosem i szybko wsz臋dzie.聽

M艂odzi ludzie nie garn膮 si臋 do wsi, a starzy cz臋sto sprzedaj膮 domki i wracaj膮 do blok贸w, aby reszt臋 偶ycia sp臋dzi膰 sobie w wygodnych warunkach z ciep艂膮 wod膮 w kranie i ogrzewaniem c.o. Sama znam takich, kt贸rzy po latach mieszkania w domku jednorodzinnym, nagle na stare lata, kiedy brakuje si艂 na utrzymanie domku i ogrodu, wprowadzaj膮 si臋 do niewielkich mieszka艅 w bloku i najlepiej do pierwszego pi臋tra, aby mie膰 si艂臋 wej艣膰 po schodach.

Spyta艂am swoich starszych znajomych swego czasu, czy chcieli by zamieszka膰 gdzie艣 z dala od zgie艂ku miasta, a Oni mi na to, 偶e nigdy w 偶yciu. bo聽domek na wsi, to owszem, ale wy艂膮cznie na wakacje. Nie lubimy ma艂ych miejscowo艣ci gdzie ka偶dy o ka偶dym wszystko wie i robactwa lataj膮cego w ko艂o, szczekaj膮cych w nocy ps贸w, ciemno艣ci, nieod艣nie偶onych dr贸g, grzebania si臋 w ziemi w ogrodzie, naprawiania wszystkiego samemu, odleg艂o艣ci od wszelkich sklep贸w i rozrywek jakie daje miasto, a tak偶e s艂abej komunikacji i mo偶liwo艣ci, 偶e nie dojedzie karetka pogotowia – tak mniej wi臋cej mi odpowiedzieli.

Ka偶dy swoje metry w bloku urz膮dza po swojemu i z regu艂y s膮 to przemy艣lane i coraz 艂adniejsze wn臋trza. Bloki s膮 odnawiane i ocieplane, a samorz膮dy blokowe dbaj膮 o czysto艣膰 w ko艂o i ziele艅, aby ka偶demu mi艂o si臋 偶y艂o w tej blokowej spo艂eczno艣ci. U mnie s膮 艂aweczki i trawniki, a klatka pilnowana domofonem, czysta i spokojna. S膮siedzi dbaj膮, by by艂 porz膮dek i staraj膮 si臋, by innym nie zak艂贸ca膰 聽spokoju. Naprawd臋 偶yje si臋 si臋 w bloku ca艂kiem mi艂o, ale to wszystko zale偶y od 艣wiadomo艣ci spo艂ecznej.聽

Dla niekt贸rych wie艣 jest szczytem marze艅 i domek jednorodzinny, a inni wybieraj膮 偶ycie w spo艂eczno艣ci i to jest indywidualny wyb贸r, a wi臋c nie pot臋piajmy innych za te wybory, a wie艣 i owszem, ale najpi臋kniej dla mnie ju偶 teraz 聽-wygl膮da w wierszach, poniewa偶 by艂a i jest natchnieniem poet贸w.

Ludmi艂a Marja艅ska

Lato na wsi

Marii i Wies艂awowi Feduniewiczom

Susza. Sp臋kana ziemia. Nawet kret
chowa si臋 g艂臋biej w korytarze ch艂odu.
Wody brakuje w studniach. Strumie艅
wysech艂 i mostek 艣miesznie zawis艂 w pr贸偶ni.
Upa艂 wysysa sok z czarnych porzeczek,
maliny jak suszone korale na krzaku.
Bielinek niestrudzenie lata nad grz膮dkami
m艂odej kapusty, lekki jak powietrze,
wolny od trosk o jutro.
Pe艂nia lata. Siano w brogach schnie.
Konie r偶膮.
Na pag贸rach wisz膮 mg艂y poranne,
zanim s艂o艅ce z nich zrzuci przejrzyste koszule
i zal艣ni – bezlitosne jak wspania艂y w艂adca
z艂ot膮 kolczug膮 okryty
i tak spragniony, 偶e got贸w jest wypi膰
nie tylko Wiar , Turnic臋, San,
lecz Jezioro Soli艅skie.
Wtedy na mieli藕nie
osi膮d膮 wodne rowery, 艂odzie i stateczki,
a jachty zwin膮 skrzyd艂a jak bielinki
pod koniec upalnego dnia. Z wieczorem
przyjdzie uspokojenie.
Si膮dziemy pod grusz膮
pij膮c sch艂odzone wino i b臋dziemy m贸wi膰
o Pog贸rzu Przemyskim, Bieszczadach, o 偶yciu
w mie艣cie i na wsi,
o tym jak si臋 rodz膮 wiersze
i legendy.

O godz. 18 spojrza艂am na zegarek, a Ona w艂a艣nie odchodzi艂a :(

Jadwiga Zgliszewska
znicz
I przyjdzie wysi膮艣膰
na przypadkowym przystanku 偶ycia
w najlepszym razie –聽
na przedostatnim…

nie umiera si臋 na koniec
lub przynajmniej
na 偶膮danie
zawsze
odchodzi si臋 przed czasem

i pozostan膮
s艂owa niewypowiedziane
fotografie niewywo艂ane
dzie艂a niedoko艅czone
mi艂o艣膰 nie okazana
d艂ug niesp艂acony
sprawa nie za艂atwiona
lekcja nie odrobiona…

cho膰 TAM –聽
egzaminy z czego innego!
z tej mi艂o艣ci聽
proste…

ale czy wystarczy
gdy postawi膮 na wadze?

tymczasem
dzie艅 za dniem
nie pami臋tamy
偶e…
odchodzi si臋 zazwyczaj
gdzie艣 tak w 艣rodku 偶ycia

hm! 艣mier膰…
i tylko szkoda
偶e ten kres
to ju偶 ani przed siebie
ani wstecz –聽

a tu zawsze pozostanie nienapisany
ten ostatni wiersz…

聽Spoczywaj w pokoju Lucynko, znajomo z forum 馃槮

Wstyd藕 si臋 seniorze, bo nie zachowujesz si臋 godnie

Spo艂ecze艅stwo starzeje si臋 w zastraszaj膮cym tempie. Nied艂ugo nasz kontynent b臋dzie zamieszkany przez spo艂eczno艣膰 w kwiecie wieku. Nie b臋d臋 tu przytacza艂a naukowych oblicze艅, bo nie o to mi chodzi.

Bardziej skupi臋 si臋 na problemie staro艣ci i tym jak senior jest postrzegany i jakimi cechami powinien si臋 wyr贸偶nia膰. Moim zdanie senior powinien godnie si臋 zachowywa膰 i w zwi膮zku z 偶yciowym do艣wiadczeniem winien 艣wieci膰 przyk艂adem w swoim otoczeniu, rodzinie, czy w przestrzeni publicznej. Senior z racji nazwy, to kto艣, kto potrafi godnie si臋 starze膰, a nawet pi臋knie. Senior to kto艣, kto wkracza w jesie艅 偶ycia z godno艣ci膮 i szacunkiem do innych, potrafi膮cy korzysta膰 z ostatnich lat, jakie mu pozosta艂y.

Ka偶da Babcia i Dziadek zas艂uguj膮 na szacunek je艣li tylko potrafi膮 wykorzysta膰 ten czas na spe艂nianie swoich marze艅 i mimo r贸偶nych dolegliwo艣ci – u艣miechaj膮 si臋 do tego 艣wiata. Maj膮 czas na samorealizacj臋, kt贸rego kiedy艣 nie mieli. Jeste艣my coraz 聽艣wiatlejszym spo艂ecze艅stwem ludzi starszych. Coraz cz臋艣ciej wychodzimy do ludzi, uczestniczymy w zaj臋ciach dla senior贸w. Uczestniczymy w wyk艂adach na UTW. Si臋gamy po swoje zarzucone hobby, kt贸re pokazujemy na wernisa偶ach. Wi臋cej po prostu wychodzimy z domu nie zamykaj膮c si臋 ze swoj膮 staro艣ci膮 w czterech 艣cianach.

Jaka jestem ja? Jestem wci膮偶 ciekawa 艣wiata i staram si臋 nie marudzi膰, 偶e si臋 starzej臋. Przyjmuj臋 z godno艣ci膮 ka偶d膮 now膮 zmarszczk臋 i posiwia艂y w艂os. Trudno, takie jest 偶ycie i starzejemy si臋 wszyscy sprawiedliwie. Staram si臋 u艣miecha膰 do bliskich i nie epatowa膰 swoimi bol膮czkami i mam nadziej臋, 偶e nie jestem uci膮偶liw膮 pani膮 starsz膮. Sama organizuj臋 sobie sw贸j czas, a z boku obserwuj臋 zaganianie moich c贸rek i zi臋ci贸w. Teraz Oni maj膮 sw贸j czas na spe艂nianie si臋 w spo艂ecze艅stwie i rodzicielstwie i mnie nic do tego ju偶, ale cieszy mnie, 偶e sprawdzaj膮 si臋 w tych rolach doskonale. Mam nadziej臋, 偶e kiedy mnie ju偶 nie b臋dzie wspomn膮 mnie dobrze i o to najbardziej mi chodzi.

Teraz wklej臋 cechy seniora toksycznego. Tak, jest w moim otoczeniu mas臋 toksycznych senior贸w, kt贸rym nikt dogodzi膰 nie mo偶e, bo wszystko w ich 艣wiecie jest 藕le. M贸j m膮偶 opiekuje si臋 nasz膮 wsp贸lnot膮 mieszkaniow膮 i co troch臋 napotyka tylko pretensje i 偶ale wyg艂aszane przez senior贸w, kt贸rym nie podoba si臋 NIC! Nie potrafi膮 przedyskutowa膰 problemu, tylko 偶膮daj膮 podniesionym g艂osem. Czasami jest to bardzo uci膮偶liwe dla m臋偶a, ale stara si臋 jak mo偶e, wsp贸艂偶y膰 z seniorem toksycznym, kt贸ry cechuje si臋:

  • 聽Wi臋kszo艣膰 wypowiedzi seniora to skargi na r贸偶ne osoby, zjawi颅ska, wydarzenia.
  • 聽Senior przedstawia siebie jako osob臋 bez wad i bez zarzutu. Bardzo ch臋tnie przypisuje innym swoje negatywne cechy charak颅teru.
  • 聽Z tym seniorem nie da si臋 za颅wrze膰 nawet najmniejszego kompromisu. Senior nigdy nie ust膮pi ani na krok, nawet je偶e颅li le偶a艂oby to ewidentnie w jego interesie.
  • 聽Podopieczny zawsze wie wszyst颅ko najlepiej i czy jest pytany o zdanie, czy te偶 nie – wyra偶a swoj膮 opini臋 w spos贸b bardzo niepochlebny dla komentowa颅nych spraw czy os贸b.
  • 聽Senior nigdy nie poczuwa si臋 do odpowiedzialno艣ci za pope艂nio颅ne b艂臋dy. To inni s膮 zawsze ty颅mi winnymi. Podopieczny ucina wszelk膮 komunikacj臋 na temat osobistej odpowiedzialno艣ci, re颅aguje 鈥炁泈i臋tym oburzeniem” na ka偶de s艂owo krytyki pod swoim adresem albo sprawia wra偶enie, jakby nie s艂ysza艂 tych uwag.
  • Je艣li seniorowi wyka偶e si臋 po颅pe艂nienie pomy艂ki, ucieka w za颅wi艂e wyja艣nienia, a nawet konfa颅bulacje, kt贸re maj膮 wykaza膰, 偶e w rzeczywisto艣ci sprawy maj膮 si臋 zupe艂nie inaczej.
  • 聽Senior jest skrajnie egocentrycz颅ny. Wymaga, aby to on i tyl颅ko on by艂 stale w centrum za颅interesowania聽聽 innych. Doma颅ga si臋 zaspokajania natych颅miast wszystkich swoich 偶ycze艅, tak偶e tych, kt贸rych nie wyra颅zi艂 wprost. Oczekuje, 偶e otocze颅nie samo odgadnie te 偶yczenia i irytuje si臋, gdy tak si臋 nie dzieje.
  • 聽Ten podopieczny 艂atwo wpada w z艂o艣膰. M贸wi g艂o艣no i bardzo g艂o艣no, cz臋sto za szybko. Cza颅sami agresja nie ma jedynie cha颅rakteru werbalnego!
  • 聽Cech膮 toksycznego seniora, na kt贸r膮 warto zwr贸ci膰 szczeg贸l颅n膮 uwag臋 jest jego umiej臋tno艣膰 manipulowania drugim cz艂owie颅kiem. Senior, je偶eli le偶y to w je颅go interesie, potrafi by膰 mi艂y, uprzejmy, kulturalny. Wie, jak wzbudza膰 wsp贸艂czucie w贸w颅czas, gdy jest to dla niego do颅godne. W razie potrzeby przed颅stawia si臋 ch臋tnie jako osoba skrzywdzona przez innych, nie颅zrozumiana. Cz臋sto pos艂uguje si臋 te偶 szanta偶em emocjonal颅nym.
  • Toksyczny senior ma problemy z okazywaniem wdzi臋czno艣ci za dobro 艣wiadczone mu przez innych. Jego wypowiedzi maj膮 charakter roszczeniowy.
  • 聽Typowe dla tego podopieczne颅go jest zgorzknienie niezwykle silnie na艂adowane negatywn膮 energi膮 emocjonaln膮, kt贸rej se颅nior u偶ywa jako broni przeciwko najbli偶szemu otoczeniu.

http://dps.pl/domy/index.php?rob=radar&dzial=12&art=1615

Z tego wniosek, 偶e nie wszyscy potrafi膮 starze膰 si臋 z godno艣ci膮 i jaka szkoda, 偶e niekt贸rzy spalaj膮 si臋 w wiecznych pretensjach trac膮c energi臋 na bezsensowne przepychanki i pokazuj膮 swoj膮 twarz, poryt膮 zmarszczkami 偶yciowego do艣wiadczenia, skierowanego jednak w ciemn膮 stron臋, jakby narzekali, 偶e w og贸le po co si臋 urodzili i zmarnowali swoje 偶ycie. Nie potrafi膮 dostrzec ju偶 w swoim 偶yciu niczego pozytywnego, a ja my艣l臋, 偶e z za firanki w oknie nie dostrzeg膮 faktycznie ju偶 nic.

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e wczoraj jaka艣 toksyczna seniorka zamie艣ci艂a o mnie taki oto tekst:

[28.06.2014]聽21:13

maupa z Choszczna
zawszona pisze; ”Skromne pytanie stawiam na koniec czym owa pani r贸偶ni si臋 od konsula mordercy dla mnie niczym, tylko, 偶e konsul p贸jdzie siedzie膰, a tej pani si臋 upiek艂o”
Trzeba j膮 zg艂osi膰 na portal Onet bo z艂ama艂a regulamin. Siedzi zawszeniec w cha艂upie i 艣ledzi co kto napisze. Zreszt膮 sk膮d ma czerpa膰 natchnienie do tego plotkarskiego bloga jak tkwi na tych swoich 30 metrach klatki i nigdzie nie wyjdzie.
Pewnie nawet but贸w nie ma.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21242404]

Prosz臋 przeczyta膰 dok艂adnie i wyci膮gn膮膰 wnioski. Kto mo偶e wyla膰 z siebie tyle jadu – no kto? Czy nie toksyczna osoba, kt贸ra aby lepiej si臋 wyspa膰, musia艂a da膰 upust jadowi, bo by si臋 udusi艂a i my艣li sobie, 偶e mnie zatru艂a 偶ycie? Nic bardziej mylnego, poniewa偶 ja mam du偶e pok艂ady wsp贸艂czucia do takich, biednych, zakompleksionych seniorek. Tak bardzo mi 偶al, 偶e wypalaj膮 swoj膮 energi臋 na 艣mietniku jakiego艣 niszowego szmat艂awca, aby tylko dokopa膰.

Je艣li chodzi o buty, czy je mam, to odpowiem tylko pytaniem. Czy seniorki pisz膮ce po 100 post贸w dziennie, owe buty maj膮? Mnie si臋 wydaje, 偶e ju偶 zapomnia艂y, gdzie ich buty stoj膮, bo napisa膰 ponad 50 tys. post贸w, to trzeba mie膰 na to czas.

Id臋 na spacer w jednych z wybranych but贸w, a te toksyczne seniorki mam w g艂臋bokim powa偶aniu – wstyd!

I jeszcze jedno. Po co zagl膮daj膮 na mego bloga? Widocznie jest tu ciekawie – prawda?

Himalaje hipokryzji, wrr!

Przeczyta艂am na forum dla seniora wpis pani z Hiszpanii, kt贸ra lata temu wyjecha艂a z Polski do ciep艂ego kraju. Troch臋 zazdroszcz臋 jej tego ciepe艂ka, bo u nas lato wci膮偶 si臋 zastanawia, ale do rzeczy.聽

Warto by艂o czeka膰 na ow膮 wypowied藕, kt贸ra doskonale pasuje mi do uk艂adanki, bo jako zraniona przez ni膮, mam prawo do obserwowania jej wypowiedzi, a wypowiedzi jej to Himalaje hipokryzji i za Wikipedi膮 czytam:

„Hipokryzja聽(od聽gr.聽峤懴蠈魏蟻喂蟽喂蟼聽hypokrisis, udawanie) 鈥 fa艂szywo艣膰, dwulicowo艣膰, ob艂uda. Zachowanie lub spos贸b my艣lenia i dzia艂ania charakteryzuj膮cy si臋 niesp贸jno艣ci膮 stosowanych zasad聽moralnych. Udawanie serdeczno艣ci, szlachetno艣ci, religijno艣ci, zazwyczaj po to, by wprowadzi膰 kogo艣 w b艂膮d co do swych rzeczywistych intencji i czerpa膰 z tego w艂asne korzy艣ci.”

A tu owa wypowied藕, gdzie t艂ustym drukiem zaznaczy艂am, co mnie zdumia艂o. Paniusia ta nawo艂uje, aby wa偶nych funkcjonariuszy pa艅stwowych dok艂adnie sprawdza膰 – pod ka偶dym wzgl臋dem, aby takie barach艂o jak konsul, kt贸ry zamordowa艂 swoj膮 te艣ciow膮 dla kasy, nie reprezentowa艂o nas w 偶adnej sferze. Tylko wyuczeni i wysoce wykszta艂ceni ludzie, powinni zasiada膰 na tak presti偶owych stanowiskach. Nie ukrywam nicku tej pani, bo skoro na publicznym forum wyg艂asza swoje teorie, to wolno je sobie skopiowa膰. Podkre艣lam, 偶e pani ta ma wykszta艂cenie prawnicze, czy jako艣 tak, czym wielokrotnie si臋 chwali艂a.
„Napisa艂聽Mar-Basia
Wow, wow – uczona dama daje lekcje polityki i zasad-stopni dyplomacji. Wielkie dzieki za oswiecenie prostaczki polskiego pochodzenia聽聽.Jak zwykle wskoczylas na wysokiego konia i bumm!Zapomnialas dodac, ze Honorowego Konsula „ktos” mianuje, poprzednio sprawdzajac jego dane.聽A tak nawiasem, w praktyce to nie jest taka 100 procentowa funkcja „honorowa”.Informacja nie byla zlosliwa, jak Ci sie to przeczytalo. Niestety funkcje Konsulow Honorowych reprezentujacych Polske sa powierzane „dziwnym” ludziom.聽
Nie musze szukac daleko przykladow – Monaco ….Brazylia….a o Hiszpanii juz nie powiem, bo osoba malo ciekawa, rowniez z branzy budowlanej.聽

Fajnie czytac w prasie, ze bandyta reprezentowal „honorowo” Polske. Ci, ktorzy rozdaja nominacje tego typu, powinni byc ostrozni…..w koncu chodzi o prestiz kraju w ktorym zyjesz. Mnie wsio rawno, na nasze skromne monegaskie salony tego typu bandytow nie zapraszamy聽

Ha ha, dlaczego Ministerstwo Spraw Zagranicznych tak pozno odwolalo tego „honorowego”, dlaczego nie sprawdzili jego „dyplomow”. Pewnie taki sam wesolek jak „honorowy konsul z Monaco”.聽聽a moze jego kumpel i adorator ????? Kto wie????聽W koncu miliony nie smierdza.

 

Do czego zmierzam. Ano do tego, 偶e skoro konsul zamordowa艂 swoj膮 te艣ciow膮 dla pieni臋dzy, to widocznie popchn臋艂y go do tego czynu niskie pobudki, a owa pani bardzo wykszta艂cona, popisuj膮ca si臋 wielkim taktem wobec innych u偶ytkownik贸w i pozuj膮ca na intelektualistk臋 szalenie obyt膮 i wykszta艂con膮 – nie raz przyk艂ada艂a mi luf臋 do g艂owy, gdziekolwiek si臋 pojawi艂am na tym forum i wygl膮da艂o to tak:

pistolet

 

Skromne pytanie stawiam na koniec – czym owa pani r贸偶ni si臋 od konsula mordercy – dla mnie niczym, tylko, 偶e konsul p贸jdzie siedzie膰, a tej pani si臋 upiek艂o! 馃榾

S艂ucham sobie nowego odkrycia w 艣wiecie piosenki – mi艂e bardzo dla ucha. 馃檪

 

Zupa koperkowa kontra o艣miorniczki w sosie pomidorowym

Dzi艣 u mnie by艂a na obiad zupa koperkowa, a wi臋c du偶o warzyw wrzuconych do wywaru z indyka. Potem oskuba艂am golonki z indyka i wrzuci艂am do zupy przyprawionej najlepsz膮 艣mietan膮 w mie艣cie. Wysz艂o pysznie i smacznie i m膮偶 by艂 zachwycony, 偶e w zupie odnalaz艂 kawa艂ek mi臋sa. My jeste艣my mi臋so偶erni i nie ukrywam tego. Jednak stawiam w swojej kuchni tak偶e na warzywa, bo mi臋so i warzywa wspaniale si臋 komponuj膮.聽

Ja uwielbiam ziemniaki w ka偶dej postaci. Uwielbiam gotowane, sma偶one, frytki w艂asnej roboty, placki i pyzy, a wszystko posypane koperkiem, kt贸ry mro偶臋 sobie na zimowy czas. Spr贸bujcie zamrozi膰 sobie pietruch臋, por臋, seler, koperek i inne warzywa i wyjmijcie to zim膮, kiedy dieta wydaje si臋 ubo偶sza, bo nie ma nowalijek.聽

No dobra, a teraz mnie zastanawiaj膮 te o艣miorniczki jakie sobie za偶yczyli ministrowie u tego Sowy i Przyjaci贸艂. Mnie nigdy takie danie do g艂owy by nie przysz艂o, bo sama nazwa o艣miorniczki przyprawia mnie o odruch, no jak mu tam! Wygl膮da to tak – zdj臋cie z netu oczywi艣cie, bo sk膮d mia艂abym wzi膮膰 o艣miorniczki. 馃榾

o艣miorniczki

 

Paskudztwo, co nie? Za wielkie pieni膮dze z naszych podatk贸w, bo ministrowie sobie pomy艣leli, 偶e podatnik nie zbiednieje i mo偶e raz si臋 po艣wi臋ci膰 i ja jako dumna podatniczka 偶ycz臋 smacznego tym gnomom i ludziom bez honoru. Policzki wo艂owe i niech szampan najdro偶szy si臋 leje, a twarze skompromitowane nie poddadz膮 si臋 do dymisji, bo im wszystko, co najlepsze si臋 nale偶y, wszak to wy偶sza rasa, a nie takie g贸wno jak ja z zup膮 koperkow膮 w garze.

A teraz podaj臋 przepis na te o艣miorniczki i my艣l臋 sobie, 偶e mo偶na je zast膮pi膰 kalmarami w sosie pomidorowym, bo 聽trzeba sobie 偶ycie u艂atwia膰, aby cho膰 odrobin臋 zbli偶y膰 si臋 do pan贸w tego 艣wiata. Wstyd, ale i na nich przyjdzie koniec przy urnach!

Cebul臋, czosnek i chilli posiekaj i podsma偶 na oliwie z oliwek. Dodaj pokrojon膮 w kostk臋 papryk臋. Sma偶 ca艂o艣膰 kilka minut. Dodaj pokrojony na du偶e kawa艂ki kabaczek lub cukini臋. Du艣 ca艂o艣膰 przez chwil臋. Dolej wino, du艣 a偶 po艂owa odparuje. Dodaj pomidory. Gotuj wszystko a偶 sos nabierze jasnoczerwonego koloru. O艣miorniczki podsma偶 na osobnej patelni z odrobin膮 oliwy z oliwek – nast臋pnie dodaj je do sosu. Gotuj kilka minut. Przypraw do smaku.

Podawaj posypane posiekanymi li艣膰mi bazylii i ze 艣wie偶ym pieczywem.

Nie umiem odpoczywa膰!

Ci膮gle musz臋 co艣 robi膰. Tak mam, 偶e nie potrafi臋 wypoczywa膰. Nie, nie przem臋czam si臋 ju偶 za bardzo, bo do艣膰 si臋 w 偶yciu nap臋dzi艂am, napracowa艂am biegn膮c przez 偶ycie z wywieszonym j臋zorem, aby wieczorem pa艣膰 jak kawka. Tak to jest, 偶e w m艂odo艣ci p臋dzimy z domu do pracy i z powrotem, do nast臋pnych obowi膮zk贸w, bo kobiety maj膮 ich w rodzinie jakby zawsze wi臋cej.聽

Gotowanie, pranie, prasowanie, opieka nad dzie膰mi, praca, a zreszt膮, co ja tu b臋d臋 wymienia艂a, same kobitki wiecie jak to jest. Kiedy przesta艂am pracowa膰, my艣la艂am sobie, 偶e odpoczn臋 za wszystkie czasy i b臋d臋 delektowa艂a si臋 nic nie robieniem, a tu figa z makiem, bo mnie to nie wychodzi.聽

Od rana wiadomo艣ci z telewizora przy porannej kawie – koniecznie! Musz臋 wiedzie膰, co w piszczy w trawie, potem jakie艣 sprz膮tanie w domu, bo w domu zawsze jest co艣 do zrobienia, a jak ju偶 za艂o偶y si臋 okulary, to tego sprz膮tania momentalnie przybywa, bo si臋 widzi po prostu niedoci膮gni臋cia.聽

Potem komputer, bo tam te偶 jest ciekawie i te偶 mnie ci膮gnie, co tam ludzie pisz膮 w sieci i z czego si臋 ciesz膮, a na co przeklinaj膮 i si臋 z艂oszcz膮, a kogo zmieszaj膮 z b艂otem, czego nie pochwalam. Nienawidz臋 chamstwa w sieci i nie wdaj臋 si臋 w 偶adne dyskusje prowadz膮ce do wulgaryzm贸w, a kiedy widz臋, co si臋 艣wi臋ci – wycofuj臋 si臋 natychmiast.

Kiedy komputer mi si臋 znudzi, to jak dzi艣 za艣wieci艂o s艂o艅ce, bo lato sobie o nas przypomnia艂o, wyby艂am z ksi膮偶k膮 na balkon. Fajnie si臋 czyta, kiedy ogarni臋ta cisz膮 wtapiam si臋 w tre艣膰. Wakacje si臋 zacz臋艂y, a dzieci nie ma na placu zabaw, a wi臋c spokojnie mog艂am odda膰 si臋 lekturze. Polecam ksi膮偶k臋 Maryli Rodowicz, kt贸r膮 dosta艂am w prezencie od c贸rek. D艂ugo po ni膮 nie si臋ga艂am, bo czeka艂am na ten ciep艂y balkonik, a wiec dzi艣 by艂a doskona艂a okazja. Maryla pisze o pocz膮tkach swojego dzieci艅stwa i wspomina, wspomina, przyznaj膮c, 偶e wiele ulecia艂o jej z pami臋ci, cho膰 ja i tak podziwiam j膮 za doskona艂膮 pami臋膰. Mia艂a bardzo ciekawe 偶ycie i mo偶na si臋 dowiedzie膰, 偶e do wielu rzeczy dosz艂a swoj膮 prac膮 i talentem, a ciekawostk膮 jest, 偶e mia艂a zosta膰 sportowcem. Polecam te ciep艂e w odbiorze wspomnienia i podsumowanie swojego 偶ycia.

Kiedy nasyci艂am si臋 ksi膮偶k膮, kt贸rej jeszcze nie sko艅czy艂am, zamierzam obejrze膰 wybrany film, cho膰 nie wiem na co dzi艣 padnie. Jak widzicie, nie potrafi臋 glebn膮膰 si臋 na poobiedni膮 drzemk臋, bo mi kompletnie to nie wychodzi. Wci膮偶 gdzie艣 mnie gna, ale to chyba dobrze, 偶e nie rdzewiej臋 i jest we mnie wci膮偶 ciekawo艣膰 艣wiata.
P1050540-001A mo偶e jednak wypoczywam, w艂a艣nie w ten spos贸b – jednak? 馃榾

I jeszcze piosenka mi si臋 po g艂owie t艂ucze – fajna nutka 馃檪

Facebook sam si臋 nie przejrzy :)

No w艂a艣nie, Facebook sam si臋 nie przejrzy i opr贸cz r贸偶no艣ci ze 艣wiata i kraju jak muchy wpadaj膮 w oko 聽niusy, na widok kt贸rych buzia si臋 otwieram na czym ten 艣wiat stoi – na plotach niestety! 聽Gwiazdy na dywaniku, albo kto was tak ubra艂, to sta艂y cykl w Polsat Cafe, kt贸ry czasami podejdzie mi pod pilota. Czytam i oczom nie wierz臋, jakie gwiazdy 聽i celebrytki maj膮 k艂opoty, aby krytyka ich nie dopad艂a, a wi臋c dwoj膮 si臋 i troj膮, aby nie zawisn膮膰 na stronie Pudelka. Stoj膮 u艣miechni臋te, albo mniej na 艣ciankach i wdzi臋cz膮 si臋, wyginaj膮, u艣miechaj膮 na r贸偶nych bankietach, eventach, otwarciach i prezentacjach, a i tak im pupy prasa brukowa obrobi, Robi mi si臋 ich 偶al i jako艣 nie znajduj臋 wyt艂umaczenia dla 偶adnej ze stron. Celebytki chc膮 by膰 pi臋kne i powabne, a krytycy znajd膮 ka偶dy mankament, czy to w ubiorze, czy makija偶u i nie wa偶ne, co maj膮 w g艂owie i co potrafi膮. Mam na to dowody:
Wpadka Marii Sadowskiej na pokazie Jemio艂a
Julia Pietrucha na Ford Cup Kite 2014 w Rewie

Do艣膰, a codziennie jest tego wi臋cej i wi臋cej, ale nikogo to nie deprymuje, a wr臋cz odwrotnie – zach臋ca, aby nast臋pnym razem plamy nie da膰.
Mnie tylko zastanawia s艂owo gwiazda, bo jakie to gwiazdy z podrz臋dnych serialki贸w i programik贸w z wype艂nionymi ustami botoksem i polikami poprawionymi nienaturalnie. Te gwiazdy wygl膮daj膮 jak klony i trudno jest je rozr贸偶ni膰, bo wszystkie upodobniaj膮 si臋 do Siwiec z rozbieranego programu. Klon, klona pogania i ja seniorka z ledwo艣ci膮 te kobitki rozr贸偶niam.
Inna sprawa, to s艂owo gwiazda,kt贸re powinno by膰 zarezerwowane dla Janusza Gajosa, 聽艣p. Ma艂gorzaty Braunek, oraz Anny Dymnej i wielu, wielu innych, kt贸rych na 艣ciankach nie ma i nie b臋dzie, wi臋c dlaczego wzi臋cie maj膮 twarze za艣miecaj膮ce 聽mi m贸j do艣膰 wyrobiony ju偶 gust – z racji wieku, oj tak!

Tak si臋 strasznie wystraszy艂am dzisiejszej nocy!

Po艂o偶yli艣my si臋 do spania jakie艣 par臋 minut po 23, bo to jest nasza pora, aby po偶egna膰 miniony dzie艅. Ja 艣pi臋 bardzo g艂臋boko, 偶e czasami mo偶na mnie wynie艣膰 z 艂贸偶kiem razem. Jednak tej nocy obudzi艂 mnie jaki艣 tajemny g艂os. W pierwszej chwili pomy艣la艂am, 偶e mo偶e piesek jest chory i wymiotuje, ale nie – to dusi艂 si臋 m贸j m膮偶! Usiad艂 na 艂贸偶ku i nie nie m贸g艂 z艂apa膰 oddechu. Panika!

Ju偶 drugi raz si臋 tak zdarzy艂o, 偶e kiedy w艂膮czy klimatyzacj臋 w samochodzie 艂api膮 go takie objawy. Jakby zapalenie krtani. Wygoni艂am rano do lekarza, bo nie mo偶e tak sobie oboj臋tnie przej艣膰 do porz膮dku dziennego. Dosta艂 leki oczywi艣cie i mam nadziej臋, 偶e pomog膮.聽

Ta sytuacja u艣wiadomi艂a mi, co by艂o gdzie艣 tam g艂臋boko ukryte, 偶e boj臋 si臋 kiedy艣 zosta膰 sama. W nocy wszystko wygl膮da inaczej, gro藕niej i wydawa艂o mi si臋, 偶e to zawa艂. Wystraszy艂am si臋 strasznie i do rana czuwa艂am, aby atak si臋 nie powt贸rzy艂.

Jeste艣my oboje ju偶 w wieku, 偶e bior膮 聽z naszej p贸艂ki. Niedawno umar艂a moja znajoma z osiedla i co troch臋 docieraj膮 nowe wiadomo艣ci, 偶e kto艣 znajomy odszed艂 z tego 艣wiata i automatycznie zapala si臋 czerwona lampka – a kiedy przyjdzie po mnie zegarmistrz 艣wiat艂a purpurowy – 聽po nas?

M贸wi膮, 偶e strach ma wielkie oczy i kiedy jest wszystko w miar臋, zapominamy o tym strachu, ale kiedy pojawia si臋 lampka ostrzegawcza i do tego w nocy, to strach ma naprawd臋 wielkie oczy, a serce zaczyna bi膰 jak szalone – z trwogi.

Ostatnio podczas ogl膮dania programu naukowego o kosmosie, dowiedzia艂am si臋, 偶e nasze kochane s艂o艅ce prawdopodobnie zga艣nie na zawsze za 6 miliard贸w lat, a cz艂owiek jest zaprogramowany, co najwy偶ej na 100 lat, w najlepszym uk艂adzie. Nie wiem kto i co pokara艂 nas tak kr贸ciutkim 偶ywotem w tym ogromnym wszech艣wiecie, bez ko艅ca.

Nie mam na to odpowiedzi. Tak ju偶 jest i tylko od czasu do czasu strach, a zw艂aszcza w nocy obezw艂adnia, a 偶ycie gdzie艣 tam – toczy si臋 dalej.