Wiele ludzi udaje depresję!

A dlaczego? Gdyż na depresję można szybko otrzymać rentę, albo inne świadczenia od państwa. Wystarczy wejść do neta i poczytać sobie o objawach depresji i napisać ściągawkę niezbędną u lekarza psychiatry. 

Wystarczy opowiedzieć o bezsennych nocach, zlewnych potach, strachu i lęku i co najważniejsze, że boimy się wychodzić z domu, bo wszystko, co jest na zewnątrz nas przeraża i sprawia, że czujemy lęk przed światem zewnętrznym. Opowiedzieć lekarzowi, że czujemy się źle rano, a wieczorem to jest trochę lepiej, a także, że nasi bliscy nie mogą się z nami dogadać, bo jesteśmy zamknięci i najlepiej byśmy leżeli całe dnie w łóżku, bo ani ręką, ani nogą i takie tam inne objawy wyczytane w sieci. Proste prawda i wiem, że wiele ludzi w ten sposób otrzymuje renty posiłkując się opisem swojego lekarza, która jest prawdę mówiąc – fikcyjna, a piszę to dlatego, że spotkałam na swojej drodze takich cwaniaków, a trochę żyję na tym świecie, a oni śmieją się w twarz otoczeniu, czerpiąc beztrosko świadczenia państwowe.

Justyna Kowalczyk, nasza wielka sportsmenka udzieliła wywiadu, iż cierpi od roku na depresję i ja jej wierzę, jak nikomu innemu. Nie gada się w mediach byle czego w sprawie tak poważnej, bo wielu bzdury gada, ale ta dziewczyna o wielkiej ambicji w pewnym momencie wysiadła i zeszło z niej powietrze. Opowiada w wywiadzie, że nagle zabrakło jej radości życia, mimo, że ma sukcesy i pieniądze. Można by pod wąsem uśmiechnąć się i nie współczuć, bo przecież nie brakuje jej ptasiego mleka, a jednak ja wierzę tej dziewczynie i będę ją tak po ludzku wspierała. Oczywiście tylko Ona wie kiedy podupadła na zdrowiu i mdlała i nie mamy prawa oceniać jej stanu zdrowia, bo depresja to cholernie podstępna choroba i życzę jej, aby miała dużo szczęścia i aby otoczyli ją opieką dobrzy ludzie wspierając bez końca. To jest jej bardzo potrzebne, aby nie została sama ze swoim bólem i przeświadczeniem, że nikt jej nie wspiera, że  została ze swoją chorobą zupełnie sama. Justyno, a może spotkasz na swojej drodze wielką miłość, czego nieustająco Ci życzę, co wiąże się ze stworzeniem szczęśliwej rodziny, bo medali masz już dość 🙂

Jedna myśl na temat “Wiele ludzi udaje depresję!

  1. Najgorsza jest ta cicha, skryta, o której tylko my wiemy. Ona sieje spustoszenie. Coś mi na ten temat wiadomo. Ta głośna, o której wiedzą prawie wszyscy, w/g mnie to „pikuś”. Żadnej nikomu nie życzę. Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s