Archiwum dnia: 25 czerwca, 2014

Wsta艂am dzi艣 w dobrym humorze i co? I pstro!

Tak, wsta艂am w 艣wietnym humorze z zamiarem ogarni臋cia szybciutko mieszkania. Patrz臋 na okno w kuchni i widz臋, 偶e prosi si臋 o umycie, a wi臋c w艂a偶臋 i myj臋 – od razu przejrza艂o, cho膰 za chwil臋 zacz膮艂 pada膰 deszcz. Takie mamy lato w czerwcu, 偶e chmury gro藕ne, co chwilk臋 zapowiadaj膮, 偶e podlej膮 m贸j 艣wiat. Sorry, taki mamy widocznie w tym roku klimat! Trzeba si臋 pogodzi膰 i ju偶.

Potem obiad dla siebie i m臋偶a. Niby nic, a jednak troch臋 mi zesz艂o w tej kuchni. Warto by艂o, bo m臋偶owi smakowa艂o i jest to dla mnie wielka satysfakcja. Krz膮taj膮c si臋 tak, przypomnia艂am sobie, 偶e dzi艣 b臋d膮 bardzo wa偶ne obrady w Sejmie. Afera pods艂uchowa prawie rozmontowa艂a nasze pa艅stwo, m贸j kraj, kt贸ry tak kocham. Zmartwiona jestem od kilku dni, bo chyba ka偶dy lojalny Obywatel si臋 martwi, co dalej i z kim? Mam dzieci i wnuki i pragn臋 dla nich stabilizacji i dobrego 偶ycia w przysz艂o艣ci, ale to, co dzieje si臋 obecnie, odbiera mi wiar臋.聽

Niby nic w tych pods艂uchach nie by艂o i to, 偶e sobie troch臋 przy w贸dce ministrowie mi臋sem rzucili, to mnie nie przerazi艂o w艂a艣ciwie. Nie wszyscy musz膮 przecie偶 pos艂ugiwa膰 si臋 pi臋kn膮 polszczyzn膮 i ten zaistnia艂y fakt 艣wiadczy tylko o tych ministrach, a nie o mnie, gdy偶 聽jestem przeciwniczk膮 wulgaryzm贸w. Jednak rozszala艂a si臋 batalia, 偶e Rz膮d musi odej艣膰. Rzucane s膮 s艂owa, kt贸re mnie rani膮 i widocznie nie jestem odporna na takie aferki i si臋 denerwuj臋 i wkurzam.

Przed obradami Sejmu zmierzy艂am sobie ci艣nienie i aparat mi powiedzia艂, 偶e jest okej, a wi臋c mog臋 swobodnie po pracy, zasi膮艣膰 i ogl膮da膰 i nie zagra偶a to mojemu zdrowiu. Jednak si臋 pomyli艂am, bo z m贸wnicy sejmowej pada tyle gorzkich s艂贸w i jedne zdania s膮 s艂uszne, a inne bardzo krzywdz膮ce i tak walka mnie przera偶a.

Premier podda艂 pod g艂osowanie wotum nieufno艣ci dla niego, a co b臋dzie je艣li przegra? Boj臋 si臋 nawet o tym my艣le膰, bo nie wyobra偶am sobie rz膮dz膮cej opozycji, gdy偶 pami臋tam ich pods艂uchy i Barbar臋 Blid臋, kt贸r膮 zamordowali, a wi臋c co lepsze?

hu