W pogoni za psychopatkami!

Piję sobie poranną kawę, oglądam wiadomości – jak zwykle zresztą. Denerwuję się, a raczej nie wychodzę z podziwu, że Leszek Miler i Janusz Palikot zwarli szyki, choć tylko w sprawie podsłuchów i jak ja to zwykle piszę – akurat! Najpierw wyklinali się na wizji i nie tylko, aż tu taką wielką miłością do siebie zapałali, że serce z rozczulenia moje krwawi. 😀

No więc tak siedzę, kontempluję, a tu mi ktoś ciśnie na domofon. Pies zaczyna szczekać, bo któż tam drapie się po schodach do jego domu. 

Listonosz dzwoni i powiadamia mnie, że niesie list polecony. O, Karol, polecony. Serce podchodzi do góry, jak kiedyś na hasło – telegram. Podpisuję i dobrze, że mam krótkie nazwisko, bo rączęta lekko drżą, a okularów na nosie brak!

Czytam najpierw pieczątkę, kiedy natychmiast zakładam okulary. Jest pismo z Prokuratury, które szybko otwieram, a w nim czytam, że moja sprawa nabrała nowego toku – nie odrzucili!

Chamstwo trzeba tępić godnościom osobistom i czerwonym wężykiem odhaczyć seryjnych psychopatów.

Sorry, że ja tak z uporem maniaka, ale walka trwa.

P1050548-001

6 myśli na temat “W pogoni za psychopatkami!

  1. Witaj. To chyba ten list zrobił u Ciebie taką jasność. Podoba mi się. Cieszę się że walka trwa, że prokuratura nie odrzuciła. Brawo, trzeba walczyć

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s