Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki

wibratorPoznali się na integracyjnym zlocie zakładów współpracujących. Wszyscy się cieszyli na ten wyjazd, bo to zawsze odskocznia od codzienności i chwila relaksu od stresu i domowej codzienności. Zlot był w pięknym, nadmorskim hotelu z dobrym jedzeniem i rozrywkami. Po wykładzie i szkoleniu, wieczór był zapełniony dansingiem i napojami wyskokowymi.

Ona, łada kobieta o szczupłej tali i wydatnych piersiach, w czerwonej sukience, a on wysoki i postawny facet, który od razu rzucał się żeńskiej płci w oczy. Oboje młodzi i wolni. 

Zagrali pierwszy kawałek wakacyjnej melodii i on poprosił ją do tańca. Przyjęła zaproszenie oczywiście i udali się na parkiet. Od razu zaiskrzyło i tak tańczyli ze sobą do rana, przytuleni i sobą zauroczeni.

Minęło pół roku i on się jej oświadczył, gdyż stwierdził, że nie spotka w swoim życiu bardziej interesującej kobiety. Zaręczyny odbyły się w blasku świec i zamówionej kapeli, aby stworzyć jak najlepszy nastrój.

Nie spodziewała się, że nastąpi to tak szybko, ale cała w skowronkach przyjęła oświadczyny, gdyż czuła się bezpiecznie w jego ramionach, a seks, lepiej nie mówić – był nieziemski.

Zamieszkali razem, zaraz po ślubie u niego w dużym i przestronnym mieszkaniu z widokiem na całe miasto. Była szczęśliwa, a on codziennie przynosił jej kwiaty i bardzo ją rozpieszczał. Był dumy, że ma u boku tak piękną i mądrą kobietę. Szczycił się nią na każdym kroku.

Po dwóch latach urodziły im się bliźniaczki, dwie dziewczynki, i ona postanowiła, że wychowa je bez pomocy żadnych niań i opiekunek. Była wspaniałą matką i kiedy on dużo pracował, radziła sobie świetnie ze wszystkimi obowiązkami.

Mijały lata i kiedy dziewczynki były w wieku szkolnym, postanowiła wrócić do pracy. Była szczęśliwa, że znów może być między ludźmi i się realizować zawodowo.

Pewnego dnia, źle się poczuła i wróciła wcześniej do domu. Dziewczynki były na koloniach. Kiedy weszła do domu, nic  nie zwróciło jej uwagi, ale z ich małżeńskiej sypialni dobiegały dziwne odgłosy. Przecież zgasiła radio, a więc bardzo ją to zaciekawiło.

Otworzyła drzwi do pokoju, a jej mąż leżał na kobiecie, a ona wydawała z siebie wiadome dźwięki i nie zauważyli jej, gdyż tak byli zajęci sobą. 

Myślała, że śni. Myślała, że to nie dzieje się naprawdę i o mało nie zemdlała na ten widok. Stać było ją tylko na to, aby wydać z siebie westchnienie – a co to ma znaczyć?

Nie mogła pogodzić się ze zdradą i wywaliła ich z domu – oboje. Nie wiedziała kiedy została w domu sama, bo jej ukochany mąż wyszedł z domu razem ze swoją kochanką.

Po kilku dniach przyszedł się spakować i oznajmił jej, że się zabujał i będzie wspomagał ją finansowo, to znaczy będzie płacił na dzieci.

Cierpiała  samego rozwodu okropne męki, ale przecież miała dzieci. Musiała i chciała żyć. Dzieci zrozumiały całą sytuację, a ona wpadła w wir pracy i wychowanie dziewczynek. Podniosła się i doszły ją słuchy, że jej mąż został ponownie ojcem, ale z tamtą oczywiście.

Nie zrobiło to na niej wrażenia, bo przecież wymazała go ze swojej pamięci i układała sobie życie z dziećmi i nie myślała już o innym mężczyźnie. Postanowiła, że z żadnym już nigdy się nie zwiąże, bo miała awersję na facetów.

Tak mijały jej lata, między pracą, a domem i znalazła wreszcie upragniony spokój, ale pewnego razu siedząc z książką w parku, ktoś się przysiadł i była zdumiona, bo to był jej były mąż.

Rozmowa się nie kleiła zupełnie, ale on zaczął rozmowę i zaczął się zwierzać, że jest nieszczęśliwy w tym związku i wszystko w jego życiu jest do bani. Zrobiło się jej, go żal.

Spotkali się kilka razy i w końcu wylądowali w łóżku i wszystkie uczucia w niej na nowo ożyły. Przeżyli kilka bardzo upojnych nocy i chciała, aby ten sen nigdy nie minął. Ponownie starała się mu zaufać i na nowo pokochać, a on deklarował, że jest wciąż ona w jego sercu najbardziej pociągającą kobietą. Uwierzyła i nie pytała, a co z tamtą, bo zapewniał, że od niej odszedł i nie chce z nią mieć nic wspólnego.

Pewnego razu poczuła, że boli ją w dole brzucha i lekarz rodzinny wysłał ją do ginekologa. Okazało się, że ma mięśniaka i potrzebna jest operacja. Operacja się udała, ale musiała poleżeć na oddziale jeszcze trochę.

Pewnego dnia odwiedziła ją koleżanka z oddziału ginekologicznego i zdradziła jej pewną tajemnicę, że na oddziale leży kobieta jej byłego męża na podtrzymaniu z trzecią ciążą i stwierdziła, że niezły z niego zapładniacz. Wszystko stało się dla niej jasne, że w czasie posuchy, ją wykorzystał. Poczuła się jak by ktoś dał jej w twarz, ale postanowiła, że woli kupić sobie wibrator, niż ponownie zaufać jakiemuś palantowi.

Teraz ma blisko 60 lat i kiedy tylko czuje potrzebę, ma swojego przyjaciela, który nigdy jej nie zdradzi.

2 myśli na temat “Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s