Mama, mateńka, mamuśka

Pamięta, że kiedy poszła do przedszkola już słyszała od swojej mamy, że jest beznadziejnym dzieckiem, bo długo podobno uczyła się zawiązywać buciki i nie mogła podobno – zapamiętać jak odczytywać godzinę na zegarku.

Kiedy poszła do szkoły, to jej matka, która wychowywała ją samotnie, po każdej wywiadówce przychodziła do domu ze skwaszoną miną i wciąż powtarzała jej, że jest imbecylem i strasznym leniem, bo te oceny są w dzienniku do niczego. Przykładała się do nauki, kosztem zabaw na podwórku, bo wciąż siedziała z nosem w książkach, aby tylko zadowolić matkę. Nie chodziła na żadne dyskoteki, bo matka kazała jej się tylko uczyć, a po nauce miała zadane domowe obowiązki, z którymi matka sobie nie radziła,  gdyż dużo pracowała, a więc sprzątanie i zakupy należały do niej. Kiedy wieczorem się kładła, to zawsze z książką, aby matka nie zarzuciła jej, że trwoni czas na jakiś bzdurny film, czy też serial. 

Czuła się w tym domu jak żołnierz podporządkowany przełożonemu i musiała wszystko wykonywać na rozkaz, bo kochała tę swoją matkę, choć gdzieś w głębi duszy miała jej serdecznie dość. Nie potrafiła się przeciwstawić, bo przecież wychowywała ją samotnie i  to jest jej matka, a matka ma zawsze rację.

Nie raz chciała jej się przeciwstawić i wygarnąć, żeby przestała ją nazywać dzieckiem niższej jakości i obdzierać ją z godności, ale stać było ją tylko na płacz w ukryciu w zamkniętej łazience, a i tak z drugiej strony matka jej powtarzała, że ma się wziąć w garść.

Kiedy poszła na studnia, myślała, że zamieszka w akademiku i uwolni się wreszcie od matki tyrana, ale matka zarządziła, że będzie codziennie dojeżdżała autobusem – koniec i kropka i tak dwa razy dziennie traciła dwie godziny na dojazdy do szkoły przez pięć długich lat. Matka jej nie ufała i sama sprawdzała jej indeks, aby nic jej nie umknęło. Wciąż twierdziła, że jest mało zdolna, bo córki jej koleżanek uczą się lepiej i są zdolniejsze oraz ładniejsze. 

Nie miała siły stanąć i wykrzyczeć matce, że ją strasznie krzywdzi i obdziera z ludzkiej godności, bo to przecież jej matka, a matka ma zawsze rację.

Poznała w szkole pierwszą sympatię, ale matce się oczywiście chłopak nie spodobał, bo pochodził według niej z nizin społecznych i nie pozwoliła, aby się spotykali. Twierdziła, że jako pedagog ma prawo do własnego zdania i jej córka nie będzie się zadawała z byle kim.

Kiedy stuknęło jej 30 lat, nagle zorientowała się, że przez swoją matkę nie ma nic, bo tylko praca i dom, a w nim wiecznie nie zadowolona matka, którą ludzie postrzegali za bardzo miłą i wykształconą, mającą dla każdego dobre słowo, a w domu zamieniała się w potwora.

Trzydziestolatka nadal mieszka z matką, która nie godzi się, aby jej córka wynajęła sobie mieszkanie i stała się samodzielna. Grozi jej, że jeśli się wyprowadzi, ona podetnie sobie żyły, a więc póki co, nadal mieszkają razem, bo matce się nie odmawia, gdyż matka ma zawsze rację!

2 myśli na temat “Mama, mateńka, mamuśka

  1. Sama znam taki przypadek z sąsiedztwa. Toksyczna matka potrafi zniszczyć życie córce, a także synowi. Córkę zazwyczaj traktuje jak służącą, która do niczego innego się nie nadaje, a syna jak własność, która nie może przypaść innej kobiecie. Szantaż emocjonalny jest na porządku dziennym. Trochę takim dzieciom współczuję, ale i nie współczuję. Skoro dziewczyna jest już niezależna, pracuje i nie ma odwagi odejść od mamusi i zacząć własne życie, bo przecież ta sytuacja jej zupełnie nie odpowiada, to mi jej nie żal.
    Role się odwróciły i teraz matka gra rolę dziecka, które jest takie biedne i jak córka zajmie się własnym życiem, to podetnie sobie żyły. Gwarantuję, że nie podetnie. Owszem, zacznie urządzać przedstawienia i cyrk, ale niczego sobie nie zrobi. Córka musi tylko wykazać się stanowczością i odpornością na histerię. To jedyna szansa, by jeszcze zdążyć oderwać się od mamuśki i zacząć żyć po swojemu.
    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s