Archiwum dnia: 15 lipca, 2014

Nie podoba si臋 mnie i ju偶!

Pami臋tacie spraw臋 dopalaczy, kt贸re s膮 u偶ywk膮 m艂odych ludzi, szczeg贸lnie tych z gimnazjum? M艂odzie偶 wci膮偶 膰pa jakie艣 specyfiki, mimo, ostrej akcji Donalda Tuska, aby pozamyka膰 te wszystkie sklepy, cho膰 wiadomym jest, 偶e wci膮偶 funkcjonuj膮, a najbardziej dost臋pne to 艣wi艅stwo jest a Internecie – pono膰! Zreszt膮 w aptece te偶 mo偶na naby膰 syropek, kt贸ry daje kopa. Albo pami臋tacie spraw臋 puszczania sze艣ciolatk贸w do szk贸艂, jaka wrzawa powsta艂a i rz膮d Donalda Tuska zosta艂 zaatakowany przez rodzic贸w tysi膮cami podpis贸w, 偶e nie powinno si臋 rozpoczyna膰 tej edukacji o rok wcze艣niej, a Donald Tusk nawet zmieni艂 Ministra Edukacji, kt贸ry to, dla z艂agodzenia napi臋tej sytuacji, wprowadzi艂 do obiegu bezp艂atny podr臋cznik, to znaczy Elementarz.聽

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e w pewnych sytuacjach nasz rz膮d potrafi i chce rozmawia膰 ze spo艂ecze艅stwem i dyskutuje z jego zdaniem na pewne bulwersuj膮ce sprawy. Albo teraz rozmawia si臋 o policjantach, kt贸rzy podlegaj膮 pod MSW i debatuje si臋 z zapraszanymi go艣膰mi, czy policja powinna cz臋艣ciej u偶ywa膰 broni palnej i tylko czeka膰 na odpowiednie rz膮dowe rozporz膮dzenia i ustawy. Dzi艣 czuj臋 si臋 jak na Dzikim Zachodzie, bo z telewizji padaj膮 strza艂y, tylko zazwyczaj u偶ywaj膮cy 聽policjant swojej, s艂u偶bowej broni poniesie najwi臋ksze konsekwencje, bo brakuje niestety tych wszystkich przepis贸w i w policji panuje burdelo bum, bum. 聽Ju偶 nie pami臋tam zdarze艅, w kt贸re mocno i z ca艂膮 stanowczo艣ci膮 rz膮d dyskutowa艂 ze spo艂ecze艅stwem za przyczyn膮 niespodziewanych zdarze艅 w przestrzeni publicznej.

Istnieje dziwna zmowa milczenia ze strony rz膮du, je艣li temat ociera si臋 o ko艣ci贸艂 i tu ubolewam nad tym, 偶e nasze pa艅stwo jest przez to coraz s艂absze. Wci膮偶 s膮 niedoprecyzowane tematy aborcji, eutanazji i religii w szko艂ach, a tak偶e deklarowanej przez lekarzy klauzuli sumienia, kt贸ra dotyka bardzo wsp贸艂czesne kobiety w wieku rozrodczym. Cisza jak makiem zasia艂 w tematach, jakby wszyscy w tym rz膮dzie bali si臋 zadrze膰 z ko艣cio艂em, co os艂abia nasz kraj w oczach innych, europejskich partner贸w.

Wiem, co pisz臋, bo chc臋 nawi膮za膰 do g艂o艣nej, cho膰 troch臋 ju偶 przemijaj膮cej sprawy doktora Chazana. Przykryta zosta艂a afer膮 ta艣mow膮, bo przecie偶 afera dobiera si臋 do ty艂k贸w prominentnych polityk贸w i jest tuszowana przez rz膮d Donalda Tuska – niestety!

Kto si臋 zastanawia, co czuje ta kobieta, kt贸rej odm贸wiono ustawowego prawa do aborcji. Cisza! Nikt nie m贸wi o tym, czy ta kobieta, kt贸rej dziecko 偶y艂o 10 dni i umar艂o w m臋czarniach, co 聽Ona to teraz prze偶ywa. Kobieta nie udziela wywiad贸w, bo pewnie jest w g艂臋bokiej depresji i stara si臋 pozbiera膰 do kupy, a mo偶e si臋 nigdy nie pozbiera膰! kto otoczy艂 j膮 opiek膮 i jakie dosta艂a wsparcie psychologiczne – nic nie wiemy! I tylko ludzie Kaczy艅skiego broni膮 偶ycia pocz臋tego, bez m贸zgu i z wisz膮cym okiem!

Tak si臋 zastanawiam, 偶e gdyby zosta艂a zgwa艂cona c贸rka (nie 偶ycz臋 nikomu) 聽i w wyniku tego zasz艂a w ci膮偶臋, wysokiego urz臋dnika, powszechnie szanowanego i zas艂u偶onego, sprawa by ta wygl膮da艂a zupe艂nie inaczej i mo偶e rozpocz臋to by debat臋, 偶e kobieta, to te偶 cz艂owiek. Jakie to smutne, 偶e zwyk艂y zjadacz chleba jest w naszym kraju – niczym!

Mo偶e si臋 doczekam normalno艣ci w naszym kraju, gdzie punkt widzenia, nie b臋dzie zale偶a艂 od punktu siedzenia – na wysokim sto艂ku. Po偶yjemy, zobaczymy!

Siedzia艂am na koniu – ty艂em, tfu w kuchni – przodem – ha ha

Aby 偶y膰, trzeba je艣膰 i w przeciwie艅stwie do zwierz膮tek le艣nych, kt贸re w naturze szukaj膮 po偶ywienia, my ludzie musimy sobie jedzenie wyprodukowa膰, a potem przytacha膰 do domu, by 聽potem to przerobi膰 na pyszne dania, a potem si臋 聽rozsmakowywa膰.

Jest lato i nie brakuje sezonowych produkt贸w, a wi臋c wystarczy i艣膰 na miejski rynek i dokona膰 zakupu nowalijek i innych owoc贸w ziemi. Nie mam ju偶 swojej dzia艂ki, ale w mie艣cie, prawie w jego 艣r贸dmie艣ciu istnieje taki w艂a艣nie ryneczek, gdzie ka偶dy ma swoj膮 pani膮 ze 艣wie偶ymi, w艂asnor臋cznie, wyhodowanymi ro艣linami jak koperek, marchewka, buraki, og贸rki i inne plony. Uwielbiam ten czas, kiedy pojawiaj膮 si臋 pierwsze truskawki, 艣liwki, jab艂ka i mo偶na kupi膰 zielony koper, botwink臋 i og贸rki nadaj膮ce si臋 do kiszenia.

U nas dzi艣 kr贸lowa艂a fasolka i w zasadzie tym si臋 najedli艣my, a w innym garnku pyrkocze si臋 mi臋so w sosie grzybowym i tak mam ju偶 obiad na jutro, a wi臋c b臋d臋 si臋 labowa艂a.

Aparat teraz, gdy do woli mog臋 wkleja膰 zdj臋cia, towarzyszy mi przez ca艂y czas, a wi臋c cykam. 馃榾

 

Jak dobrze, 偶e spad艂y mi klapki z oczu!

To by艂o tak i pami臋tam, jakby to by艂o wczoraj! Kiedy przesta艂am pracowa膰 i moje c贸rki posz艂y na swoje, trzeba by艂o znale藕膰 sobie co艣 takiego w 偶yciu, co zape艂ni jako艣 czas i zabije poczucie nag艂ego osamotnienia. Chyba ka偶dy kto ko艅czy karier臋 zawodow膮, wpada najpierw w eufori臋, 偶e oto b臋dzie mia艂 czasu, a czasu – na wszystko, a potem przychodzi rutyna i 偶ycie wygl膮da bardzo monotonnie, bo ile偶 mo偶na czyta膰 ksi膮偶ek i wychodzi膰 na spacery, aby ten czas jako艣 zlecia艂. Nie generalizuj臋 oczywi艣cie, bo s膮 ludzie, kt贸rzy czerpi膮 na emeryturze ile si臋 da.

Tak wi臋c dopad艂am komputer jak wyg艂odnia艂y zwierz, aby zahaczy膰 si臋 o jak膮艣 spo艂eczno艣膰 i pozna膰 innych ludzi i ich opinie na to i owo. Nie by艂am bieg艂a w wyszukiwaniu, bo na tamtym etapie nie wiedzia艂am nawet, co to jest poj臋cie forum, bloga, wyszukiwarki, gifa, czy te偶 avatara. Jednak drog膮 pr贸b i b艂臋d贸w dosz艂am do takiego momentu, 偶e ju偶 ponad rok pisz臋 swojego, osobistego bloga. Nie zmarnowa艂am czasu, bo wci膮偶 si臋 czego艣 nowego ucz臋. W艂a艣nie dzi艣 b臋d臋 uczy艂a si臋 nowego programu do obr贸bki zdj臋膰.

Poszukuj膮c swojego miejsca trafi艂am na forum seniora. Jaka偶 by艂am szcz臋艣liwa, 偶e poznam na nim ludzi w moim wieku, maj膮c nadziej臋, 偶e s膮 to ludzie z do艣wiadczeniem i wielk膮 m膮dro艣ci膮 偶yciow膮. Najpierw czyta艂am chyba przez p贸艂 roku, wypowiedzi poszczeg贸lnych os贸b, ukrytych pod nickami i wyrabia艂am sobie opini臋 o osobie wypowiadaj膮cej si臋 na forum, zapami臋tuj膮c ich nicki i avatary. Oho, ta pisze fajnie i wida膰, 偶e jest rozs膮dn膮 osob膮, a ta jest zachowawcza i pozwala o sobie wiedzie膰 niezbyt du偶o, gdy偶 ma zamkni臋ty profil i 偶adnego zdj臋cia. Nast臋pna pisze, 偶e jest od t臋pienia trolli i pijacy b臋d膮 przez ni膮 t臋pieni i basta, a do tego jest moderatorem, wi臋c strach si臋 ba膰, bo szycha forumowa. Inna uwa偶a si臋 za wyroczni臋 w tematach politycznych i 偶aden m臋偶czyzna na forum jej nie podskoczy, te偶 strach si臋 ba膰, bo herszt dru偶yny. Jad膮c dalej po forum napotyka艂am na babeczki zwane pszcz贸艂kami i szeptuszakmi, bo pierwsze co艣 tam brz臋cz膮 i 艣l膮 codzienne pozdrawianki, koniecznie z obrazkami i wiecie co? Przyst膮pi艂am do tych miodnych pszcz贸艂ek i te偶 tak od rana nadawa艂am takie tam g艂upotki i z obrazkiem koniecznie, czyli te偶 bzycza艂am. Szeptuszki, to sobie tak w k膮ciku szepcz膮 o codzienno艣ci i nie wiem, czy na privach te偶 tak szepcz膮, plotkuj膮c, a plotkuj膮 wszyscy, przewa偶nie kobiety, bo jest tam ich przewaga. M臋偶czy藕ni ledwo tam mog膮 oddycha膰, tak s膮 zdominowani przez liderki i moderatorki.

Moja kariera tam si臋 sko艅czy艂a, kiedy napisa艂am o swoich k艂opotach osobistych i nagle przysz艂o ol艣nienie! Co ja do cholery tu robi臋? Na co mi to bleblanie od rana do wieczora o niczym. Przecie偶 przez te lata nie pozna艂am nikogo, godnego uwagi, z kim warto by by艂o si臋 spotka膰 w realu i zaprzyja藕ni膰. Jedna taka o nicku Lila ze dwa razy mi napisa艂a na priv, 偶e bardzo mnie podziwia, 偶e da艂am rad臋, 偶e ona mia艂a szcz臋艣liwe dzieci艅stwo i nie rozumie jak ojciec mo偶e uderzy膰 swoje dziecko, a wi臋c tym bardziej, 偶e si臋 podnios艂am i jestem dla niej przyk艂adem i takie tam. Po jakim艣 czasie wbi艂a mi szpil臋 i tak mi otworzy艂a oczy na t臋 ca艂膮 ich seniorkow膮 spo艂eczno艣膰 i powiedzia艂am sobie, 偶e nigdy wi臋cej nie b臋d臋 pisa艂a na 偶adnym forum. Nie chc臋 by膰 wirtualnie oceniana, bo moje miejsce jest tu – na blogu i tu czuj臋 si臋 szcz臋艣liwa. Prosz臋 mi wi臋cej nie imputowa膰, 偶e rozpaczam za waszym bagnem i to pisz臋 do tych, kt贸rzy mnie prze艣laduj膮. Wasze forum nic dla mnie nie znaczy, ale podpatruj臋 np. dzisiaj jak Tarninka i Lila pisz膮ce sobie na priv, wywlekaj膮 to publicznie. Czy tak post臋puj膮 ludzie, kt贸rym wieko trumny wisi nad g艂ow膮? Wstyd i 偶enada i niech mnie nigdy klawiatura tam nie zaprowadzi, pod 偶adnym pozorem! Teraz jestem wolna jak ptak.

Dzi艣 te偶 postanowi艂am nie udziela膰 si臋 w 偶adnej grupie na Facebooku, a kilka ich mam, a dlatego, 偶e wcze艣niej, czy p贸藕niej grupa zbacza na tory, kt贸rych ja nie akceptuj臋. Pod postaci膮 luzu i zabawy, wychodz膮 z ludzi najgorsze instynkty i wulgaryzmom nie ma ko艅ca, a ja nie akceptuj臋 prostackiego j臋zyka. Uwa偶am, 偶e aby dyskutowa膰 nie trzeba si臋 podpiera膰 kur…, chu… i innymi. Nie bawi mnie to i ciesz臋 si臋, 偶e spad艂y mi klapki z oczu i nikomu w sieci nie musz臋 si臋 podoba膰 i albo kto艣 mnie akceptuje tak膮, jak膮 jestem, albo trudno!

U mnie dzi艣 jest pi臋kna pogoda, czyli lato w pe艂ni. Kolejny dobry dzie艅 dla mnie i niech tak zostanie do wieczora, cho膰 zawsze jest nutka niepewno艣ci, bo zdarzy膰 si臋 mo偶e wszystko – nawet za jedn膮 minutk臋. Oby nie.聽

Mi艂ego dnia 馃檪