Z lekką nutką żalu – do siebie

Obserwuję w sieci, że powstają jak grzyby po deszczu tzw. blogi  parentingowe. Nazwa dla mnie niestety dziwna, bo ja bym inaczej to nazwała, ale widać jestem starej daty. Taką mamy teraz manierę, że czerpiemy nazwy z języka angielskiego i musiałam zajrzeć do Wikipedii, aby zapoznać się z tym terminem i już wiem z czym to się je. Oznacza to mniej więcej mądre rodzicielstwo, a resztę zostawiam wnikliwym. 🙂

Fajna sprawa, móc dzielić się z innymi rodzicami swoimi sukcesami i porażkami rodzicielskimi, a najważniejsze, to mieć aparat fotograficzny zawsze ze sobą, aby uwiecznić ciekawe momenty swojego dziecka, od narodzin do dorosłości i fajne jest opisywanie rozwoju ukochanej pociechy. Od pierwszego oddechu, do pierwszego, samodzielnie postawionego kroku, a następnie to pierwszego słowa „mama”, czy też” tata”

Taki blog to ogromna kopalnia wiedzy, bo gdy dochodzi do tego wymiana komentarzy pod notką i uczenie się na cudzych, wychowawczych błędach, to stanowi niezłą robotę, ale najważniejsze jest, że jest to pamiątka i włożony trud oraz ciężka harówka wykonana dla swojego dziecka – kiedyś tam. Na tych blogach są śmieszne momenty związane z dzieckiem i wszelkie inne sytuacje i można się czytając fajnie rozerwać, a i popłakać, bo blogierki, młode mamy piszą o wszystkim, choć zdarzają się też tatusiowe opisujący swój wkład włożony w wychowanie maluszka. Popieram te blogi, choć nie jestem tam częstym uczestnikiem, wszak ta rola już za mną. Troszeczkę śledzę blog pod nazwą „Matka jest tylko jedna” i muszę stwierdzić, że prowadzony jest z głową i miłością do synka o imieniu Kosmyk. Blog jest okraszony super zdjęciami i bije z niego takie ciepełko, stworzone przez właścicielkę forum. 

Wiem, że blogi o rodzicielstwie rywalizują ze sobą i dochodzi do ostrych spięć, ale ta wiedza niewiele mi jest do czegoś potrzebna, bo jak powstał Internet, tak powstała rywalizacja w sieci i panie prą jak burza, aby  osiągnąć jakiś tam sukces, a ja?

Ja bardzo żałuję, że żyłam, kiedy matką młodą byłam, bez możliwości takiej, aby to wszystko zapisywać na klawiaturze i mam do siebie żal, że nie prowadziłam jakiegoś tam, osobistego pamiętnika, jak zwał, tak zwał. Mam dużo zdjęć moich dzieci z różnych okresów ich życia, ale wszelkich zapisków niestety jest brak. Czemu ja o tym nie pomyślałam, ale jak wiadomo, na starość człowiek nabiera mądrości i dobrze, że mam teraz bloga, to aby naprawić swoją reputację, dokumentuję ważniejsze sprawy od ponad roku i lepiej późno, niż wcale 🙂

I ponownie pobiegałam po albumach, aby sobie przypomnieć chwile, kiedy nasz dom szczebiotał dziecięcymi głosami. Jak widać i ja wkładam sporo pracy, aby wgrać stare zdjęcia na bloga i lekko je odświeżyć. To jest uwierzcie trochę z tym roboty.

Pierwszy spacer z pierworodną 🙂

Moje dwie, malutkie jeszcze i na ścianie modna kiedyś słomianka 🙂

Wszystkie prawie dzieci w mojej rodzinie, bo siostry córeczka i synek 🙂

A tutaj już są wszystkie. Święta i pod choinką nasze szkraby 🙂

Moja córcia się uczyła pilnie 🙂

Wychodziliśmy na spacery o każdej porze roku 🙂

Mama ze swoimi pociechami i kiedy ten czas uciekł? 🙂

10 myśli na temat “Z lekką nutką żalu – do siebie

  1. No ucieka ten czas, niestety, ucieka. Sama ma dwoje baaaaardzo dorosłych dzieci, wnuki w tym sławną już Młodzież – geniusza fotografii i głupiego gadania 😉 i żałuję, że żyłam w czasach, gdy mając małe dzieci, musiałam bardziej walczyć o przetrwanie i codzienne życie zamiast skupiać się na nich. Za dużo było obowiązków. Myślę, że lepiej do przeszłości nie wracać bo wtedy naprawdę było inaczej. Czy lepiej? Nie wiem. Po prostu inaczej… A w ogóle, nie możesz napisać czegoś śmiesznego? Humor mi padł ;). Pozdrawiam ciepło.Nie wracajmy do przeszłości. ONA JUŻ BYŁA.

    Polubienie

  2. Puszkowa, może wracać, ale nie za często, bo zapomnieć nie można. Ja się nie dołuję tym i lubię tak posmędzić. Masz rację, to były zupełnie inne czasy. Czasy w biegu he he i walka o wszystko.

    śmiesznego? Kurcze pomyślę 🙂

    Polubienie

  3. Witam.Sama mam taki dopiero raczkujący blog parentingowy…no właśnie,sama częściej używam określeń jak blog o rodzicielstwie,macierzyństwie jakoś bardziej swojsko brzmi,tylko trochę nie modnie 🙂 Jednak taki blog to fajna sprawa,takie nowoczesne prowadzenie pamiętniczka dla dziecka,na wielu blogach rodzice też testują różne rzeczy i wymieniają się opiniami,istna kopalnia wiedzy.prawie 4 lata temu jak zaszłam w ciąże takie blogi nie były prawie w ogóle popularne i przyznam,że mając wtedy średnie wsparcie w rodzinie wiedzę zdobywałam z gazet dla mam i poradników okazało się,że każdy artykuł naszpikowany był tekstami typu”Musisz mieć dla dziecka taki i taki produkt takiej i takiej marki bo bez tego świat się zawali” Cóż miałam zrobić,nie mając o tym zielonego pojęcia szłam do sklepu i wykładałam tylko pieniądze na rzeczy niepotrzebne,teraz widzę,że są blogi mam doświadczonych szczerze instruujących inne młode mamy,nie muszą owijać w bawełnę i mogą powiedzieć jakie były ich doświadczenia w wielu kwestiach.
    Swoją drogą niesamowite zdjęcia,uwielbiam coś takiego oglądać tworzy się świetny klimat.Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  4. … to radość dla rodziców i pamiątka dla wszystkich … nie neguję tego … mam obiekcje jedynie do tego, że rodzice po urodzeniu szybciutko zakładają niemowlakom na portalach konta … ja tego nie rozumiem … może się mylę … pozdrawiam … 🙂

    Polubienie

  5. aaa… słomianki… taaaak… miałam i ja na swojej ścianie 🙂 co do prowadzenia zapisków… a jakże pisałam, ale dopiero o ostatnim dziecku… a ile teraz mamy radochy wracając do nich 😉 najgorsze jednak jest to, że dwójka starszych ma pretensję że na ich temat o wiele mniej mam do powiedzenia 😦 Mam nadzieję że o wnuczętach też są blogi 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s