Archiwum dnia: Wrzesień 27, 2014

Sobótkowe radości jednej z wielu Babć :)

Zaglądam do wielu blogów i czytam, co też ludzie piszą na nich. Zaglądam do blogów osób starszych, a także zupełnie młodych mam, które dopiero uczą się macierzyństwa, albo są już mamami  sporych dzieciaczków.

Lubię czytać, kiedy mamy opisują, co tam w domu piszczy w związku z wychowywaniem swoich pociech, a są to nieraz bardzo komiczne sytuacje, które warto zapisywać na klawiaturze, ponieważ kiedyś ich dzieci będą miały jak na dłoni jakimi to dziećmi byli, a do tego wpisy opatrzone są ich zdjęciami, a to pamiątka na całe życie  – spisana spod serca ich mamy.

Ja nie miałam takiej możliwości, bo nie było jeszcze tej diabelskiej maszyny, ale za to nadrabiam jako babcia moich wnucząt i każdą ich wizytę u nas – dokumentuję i staram się zapisać ten czas spędzony z wnuczętami i zatrzymać w kadrze. 

Jestem babcią i co babcie na całym świecie najbardziej cieszy? Oczywiście, że to, iż ich wnuki rosną i się rozwijają. Oczywiście cieszy to, że z niedawno jeszcze malutkich dzieci, zmieniają się z roku na rok w coraz poważniejsze istoty. Moja najstarsza wnusia zamarzyła sobie naukę gry na skrzypcach, a więc rodzice poświęcają jej  swój napięty czas i prowadzą  na zajęcia, aby spróbowała i, a nóż jej się spodoba i będzie pilnie ćwiczyła, a przy okazji jej babcia pierwszy raz w swoim życiu miała skrzypce tak blisko i sobie smyczkiem też smyrnęła, ale wyszło strasznie płaczliwie ha ha.

Wnusio chodzi na basen i też mu się ta zabawa podoba i chwała dla ich rodziców, że po przedszkolu posyłają swoje dzieci na dodatkowe zajęcia. Babcia się cieszy ogromnie, że może kiedyś doczeka się specjalnego koncertu zagranego przez rodzoną wnuczkę.

U nas dzisiaj był dzień poświęcony przeciwdziałania kłusownictwu i miasto odżyło, tym bardziej, że pogoda dopisała, a więc mój sobótkowy dzień nabrał rumieńców z czego bardzo się cieszę.

Czas na odpoczynek 🙂