Archiwum dnia: 7 pa藕dziernika, 2014

Przy kawie mo偶na rozmawia膰 nawet trzy godziny

Dzi艣 mia艂am dzie艅 taki troch臋 zaskakuj膮cy, ale i pe艂en przemy艣le艅. Nie mog臋 si臋 pozbiera膰 po wie艣ci, 偶e Anna Przybylska zostawi艂a tr贸jk臋 dzieci. Nie mog臋 si臋 pogodzi膰, 偶e to wszystko jest takie diabelnie niesprawiedliwe, bo przecie偶 ja mam c贸rki w jej wieku, kt贸re 偶yj膮 pe艂ni膮 偶ycia. Wychowuj膮 swoje dzieci najlepiej jak tylko potrafi膮 i ciesz膮 si臋, 偶e mog膮 je wychowywa膰 i dawa膰 im siebie, a w zamian dostaj膮 u艣miechy swoich dzieci.

Anna Przybylska by艂a taka zwyczajna i nie robi艂a z siebie gwiazdy. Nie pcha艂a si臋 na afisz i na 艣cianki. Ceni艂a swoj膮 prywatno艣膰 i za to j膮 wszyscy kochali. Tak sobie my艣l臋, 偶e s膮 na tym naszym 艣wiecie ludzie, osoby publiczne, kt贸re te偶 umieraj膮 i przyjmujemy to do wiadomo艣ci, bo 偶al ka偶dego 偶ycia, ale nie prze偶ywamy tego tak strasznie g艂臋boko. Odchodz膮 ludzie, kt贸rzy w swoim 偶yciu zrobili troch臋 ba艂aganu i pozostawili po sobie pewien niesmak, bo albo byli g艂upi, albo si臋 nakradli, albo nie szanowali swoich rodzin i takie inne ale! Umarli, no to jest b贸l dla ich bliskich, ale nie koniecznie musi to by膰 m贸j b贸l i id臋 swoj膮 drog膮 nie zag艂臋biaj膮c si臋, bo 偶ycie toczy si臋 dalej.

Kiedy Anna odesz艂a, to zap艂aka艂a ca艂a Polska. Odesz艂a jak wielka ksi臋偶niczka, kt贸ra niby by艂a zwyk艂膮 matk膮, a jednak rozkruszy艂a serca wielu Polakom. Nie potrafimy – ot tak sobie przyj膮膰 do wiadomo艣ci takiego odchodzenia.

Wysz艂am dzi艣 z domu, bo nie mog艂am sobie z tym poradzi膰. Trzyma mnie od niedzieli i nie daje wci膮偶 odpowiedzi – dlaczego? Postanowi艂am, 偶e p贸jd臋 odwiedzi膰 swojego osobistego lekarza, aby mi przepisa艂 leki i utwierdzi艂am si臋 w przekonaniu, 偶e mam bardzo dobrego lekarza, a jest nim kobieta. Ma dla mnie du偶o czasu i mog臋 z ni膮 om贸wi膰 wszystkie swoje problemy zdrowotne i porozmawia膰 prywatnie. Nie, nie nadu偶ywam, bo wiem, 偶e kto艣 za drzwiami si臋 niecierpliwi.

Nast臋pnie postanowi艂am zrobi膰 sobie spacer. Pogoda by艂a pi臋kna i kiedy zbli偶a艂am si臋 do Netto, bo tam fajne koszyki na drobiazgi mia艂y by膰, nagle us艂ysza艂am, 偶e kto艣 mnie wo艂a. Obr贸ci艂am si臋, a za mn膮 sz艂a moja kole偶anka dawno nie widziana. Ucieszy艂y艣my si臋 na sw贸j widok i po zakupach w Netto (koszyki kupi艂am), zaprosi艂a mnie na kaw臋 do siebie do pracy.聽

Nie mog艂y艣my si臋 nagada膰 i ona te偶 op艂aka艂a Ann臋 Przybylsk膮. Trzy godziny przy jednej kawie i temat贸w moc poruszy艂y艣my, a偶 na zegarze wybi艂a 15.聽

To by艂 bardzo udany dzie艅, pe艂en refleksji i bardzo pozytywnego spotkania, bo wiecie, 偶e je艣li dwie osoby nadaj膮 na tych samych falach, to trudno si臋 rozsta膰.

Um贸wi艂y艣my si臋 na nast臋pny raz i z pewno艣ci膮 si臋 spotkamy, a wi臋c tak min膮艂 mi dzie艅 a i zrobi艂am na spacerze kilka zdj臋膰.

T膮 piosenk膮 偶egnam Pani膮 Ann臋 馃槮