Przy kawie można rozmawiać nawet trzy godziny

Dziś miałam dzień taki trochę zaskakujący, ale i pełen przemyśleń. Nie mogę się pozbierać po wieści, że Anna Przybylska zostawiła trójkę dzieci. Nie mogę się pogodzić, że to wszystko jest takie diabelnie niesprawiedliwe, bo przecież ja mam córki w jej wieku, które żyją pełnią życia. Wychowują swoje dzieci najlepiej jak tylko potrafią i cieszą się, że mogą je wychowywać i dawać im siebie, a w zamian dostają uśmiechy swoich dzieci.

Anna Przybylska była taka zwyczajna i nie robiła z siebie gwiazdy. Nie pchała się na afisz i na ścianki. Ceniła swoją prywatność i za to ją wszyscy kochali. Tak sobie myślę, że są na tym naszym świecie ludzie, osoby publiczne, które też umierają i przyjmujemy to do wiadomości, bo żal każdego życia, ale nie przeżywamy tego tak strasznie głęboko. Odchodzą ludzie, którzy w swoim życiu zrobili trochę bałaganu i pozostawili po sobie pewien niesmak, bo albo byli głupi, albo się nakradli, albo nie szanowali swoich rodzin i takie inne ale! Umarli, no to jest ból dla ich bliskich, ale nie koniecznie musi to być mój ból i idę swoją drogą nie zagłębiając się, bo życie toczy się dalej.

Kiedy Anna odeszła, to zapłakała cała Polska. Odeszła jak wielka księżniczka, która niby była zwykłą matką, a jednak rozkruszyła serca wielu Polakom. Nie potrafimy – ot tak sobie przyjąć do wiadomości takiego odchodzenia.

Wyszłam dziś z domu, bo nie mogłam sobie z tym poradzić. Trzyma mnie od niedzieli i nie daje wciąż odpowiedzi – dlaczego? Postanowiłam, że pójdę odwiedzić swojego osobistego lekarza, aby mi przepisał leki i utwierdziłam się w przekonaniu, że mam bardzo dobrego lekarza, a jest nim kobieta. Ma dla mnie dużo czasu i mogę z nią omówić wszystkie swoje problemy zdrowotne i porozmawiać prywatnie. Nie, nie nadużywam, bo wiem, że ktoś za drzwiami się niecierpliwi.

Następnie postanowiłam zrobić sobie spacer. Pogoda była piękna i kiedy zbliżałam się do Netto, bo tam fajne koszyki na drobiazgi miały być, nagle usłyszałam, że ktoś mnie woła. Obróciłam się, a za mną szła moja koleżanka dawno nie widziana. Ucieszyłyśmy się na swój widok i po zakupach w Netto (koszyki kupiłam), zaprosiła mnie na kawę do siebie do pracy. 

Nie mogłyśmy się nagadać i ona też opłakała Annę Przybylską. Trzy godziny przy jednej kawie i tematów moc poruszyłyśmy, aż na zegarze wybiła 15. 

To był bardzo udany dzień, pełen refleksji i bardzo pozytywnego spotkania, bo wiecie, że jeśli dwie osoby nadają na tych samych falach, to trudno się rozstać.

Umówiłyśmy się na następny raz i z pewnością się spotkamy, a więc tak minął mi dzień a i zrobiłam na spacerze kilka zdjęć.

Tą piosenką żegnam Panią Annę 😦

 

12 myśli na temat “Przy kawie można rozmawiać nawet trzy godziny

  1. 35 lat, to nie jest czas na umieranie!!!! Biedne, osierocone dzieciaki! Umierają coraz młodsi ludzie. Co się dzieje?
    U nas w pracy już 4 pogrzeby były. Trzy osoby 45-46 lat, jedna zaraz po 50. Ja też przeżyłam bardzo te odejścia, teraz pani Anna…

    Polubienie

  2. Mówią: Pan Bóg dobrych ludzi szybko do siebie zabiera,
    bo tam ich też potrzebuje.
    Tych niepoprawnych zostawia i daje im czas….
    Przeżywam bardzo również odejście Anny,
    bo była piękna, mądra, młoda.
    Chciała tak bardzo żyć i wychowywać dzieci,
    miała przy sobie kochającą osobę….
    odeszła dużo, dużo przedwcześnie.
    Bardzo mi żal Dzieci, bo kochającej matki nikt im nie zastąpi.
    Nikt już ich tak czule nie przytuli jak mama.
    Zabraknie im jej miłości, radości, pocałunków na „dzień dobry” i „dobranoc”, przytulania, matczynego ciepła.
    Żadna najbliższa osoba nigdy jej nie zastąpi.

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  3. Bez przesady, zmarła pracownica seriali. Tak jak umiera księgowa, sprzataczka czy kasjerka. Tez zostawiaja dzieci. A te dzieci nie będa miały źle, nie beda chodzić pod spożywczak z wyciągnięta reka. Dość już tego płaczu. Zdolności miała aktorskie jakie ma każda serialowa aktorka. Medalu za swoja prace nie dostała. Przestańcie wychwalać kogoś pod niebiosa jeśli na to wcale nie zasłużył. Zmarła w tym momencie nie jedna osoba.

    Polubienie

    1. A jednak mam sporo empatii, by żałować, że tak młoda kobieta odeszła.
      Masz rację, że nie medialne osoby też umierają, ale się o tym nie informuje.
      Osoby medialne mają wpisane, że się nimi interesujemy i śledzimy ich życie.
      Tak to już jest i ja piszę bardziej o matce, niż o aktorce.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  4. Jeśli nadaje się na tych samych falach, to faktycznie trudno się rozstać. Czasem jeszcze nie dojdzie do spotkania, a już człowiek wie, że z kimś drugim iskrzy.

    Także ubolewam nas śmiercią pani Ani Przybylskiej.
    W zeszłym roku czytałam jakieś napomknięcie o jej chorobie. Miałam nadzieję, że jej się uda….

    Polubienie

  5. Tak, za młoda na to by odchodzić. Ta choroba przecież atakuje w starszym wieku… nadal jest we mnie żal, bo to niesprawiedliwe.
    Piękne zdjęcia Kalinaxo, aż chciałoby się wyjść na spacer…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s