Archiwum dnia: 22 pa藕dziernika, 2014

Z du偶ej chmury, ma艂y deszcz!

Siedz臋 sobie w poniedzia艂ek o poranku i ogl膮daj膮c poranne wiadomo艣ci tak troch臋 mi si臋 ziewn臋艂o z nud贸w. Nic si臋 nie dzieje w polityce i Jaros艂aw Ku藕niar podejmowa艂 tematy takie bez 偶adnego sza艂u. Co艣 tam m贸wi艂, troch臋 o pogodzie te偶, ale nic takiego, 偶e urywa de… 馃榾 Tak sobie siedzia艂am i pomy艣la艂am, 偶e za spokojnie jest co艣 w temacie polityka, bo chyba wszyscy ci politycy strasznie teraz uwa偶aj膮 na gesty i s艂owa, bo zbli偶aj膮 si臋 wybory samorz膮dowe i trzeba by膰 tak cholernie przyk艂adnym i zachowawczym, aby nie zaszkodzi膰 bro艅 boziu swojej partii. Wszystko takie akuratne i pod linijk臋. Takie wywa偶one i odmierzone i ani jeden krok dalej. Nudz臋 si臋 wi臋c, ale w g艂owie mi si臋 kot艂uje, 偶e tak to nie dzia艂a i wcze艣niej, czy p贸藕niej jaka艣 bomba wybuchn膮膰 musi!

No i wybuch艂a wczoraj z tak膮 si艂膮, 偶e dziennikarze porozlatywali si臋 po k膮tach i trochu tam zostali w celu ogarni臋cia si臋, bo nie dowierzali, 偶e to si臋 dzieje naprawd臋. Dziennikarze doznali szoka i kiedy oprzytomnieli, to Rados艂aw Sikorski, Marsza艂ek naszego Sejmu uciek艂 im z konferencji prasowej. Dziennikarze i media kiedy otrz膮sn臋li si臋 z szoka nagle poj臋li, 偶e oto sta艂a si臋 na ich oczach rzecz nies艂ychana, bo druga osoba w pa艅stwie po sze艣ciu latach pu艣ci艂a bardzo 艣mierdz膮cego b膮ka, co sprawi艂o, 偶e ja jako obywatelka naszego kraju mia艂am wra偶enie, 偶e zaraz w Polsce nast膮pi wprowadzenie stanu wojennego, zamkn膮 nam Internet i telefoni臋 kom贸rkow膮 i za chwil臋 spadnie 艣nieg, a wojsko wyjdzie na ulic臋. Rozszala艂e media podkr臋ci艂y atmosfer臋 tak, 偶e mia艂am wra偶enie, 偶e w niedziel臋 zn贸w nie b臋dzie Teleranka dla dzieci.

Ale nagle nast膮pi艂 niespodziewany zwrot wydarze艅 i z godziny na godzin臋 sytuacja zmienia艂a si臋 jak w kalejdoskopie. Os艂upia艂am nie tylko ja, bo os艂upia艂y te偶 media zagraniczne, kiedy to Marsza艂ek Sejmu zaczyna艂 konfabulowa膰 i wycofywa膰 si臋 z udzielonego wywiadu i nagle puk, puk o艣wiadczy艂, 偶e zawiod艂a go kompletnie pami臋膰 i w takim razie nie wiadomo w co tu wierzy膰, czy usi膮艣膰 i p艂aka膰, czy 艣mia膰 si臋 do rozpuku.

Na drugi raz kiedy b臋dzie mi w polityce za spokojnie, to ju偶 nigdy my艣lami nie b臋d臋 czarowa膰 wielkiego bum, bo lepiej ceni膰 sobie troch臋 nudy, ni偶 totaln膮 g艂upot臋 i bezmy艣lno艣膰 wcale nie oboj臋tn膮 na arenie polityki 艣wiatowej, a jest to tak, 偶e Sikorski kiedy艣 chcia艂 do偶yna膰 watahy, a wczoraj dor偶n膮艂 si臋 sam i rany b臋d臋 u niego bardzo d艂ugo krwawi膰! Tusk ich ju偶 nie opatrzy!