Archiwum dnia: 23 pa藕dziernika, 2014

Czy to aby nie za wcze艣nie?

Wsta艂am o poranku, po dobrze przespanej nocy, a za oknem jeszcze ciemno, a wsta艂am o 7.50. Trzeba by艂o koniecznie wypi膰 porann膮 kaw臋, skoro 偶o艂膮dek si臋 jeszcze nie buntuje. Siedz臋 tak i patrz臋 na t臋 mg艂臋 za oknem ze 艣wiadomo艣ci膮, 偶e chyba dzi艣 nikt nie ujrzy ani jednego promyka s艂o艅ca. No wi臋c tak siedz臋 i zda艂am sobie spraw臋, 偶e zbli偶aj膮 si臋 przecie偶 艣wi臋ta, a ja starsza pani musz臋 liczy膰 si艂y na zamiary i nie b臋dzie tak hop siup i obskocz臋 mieszkanie w dwa dni, by potem spokojnie gotowa膰 i pitrasi膰. No wi臋c siedz臋 i my艣l臋, 偶e chyba ju偶 jest czas, aby po trochu i w miar臋 bez wi臋kszego wysi艂ku zacz膮膰 cokolwiek robi膰, aby potem nie by艂o na hurra.

Uf, jednak si臋 zm臋czy艂am i dopiero usiad艂am, aby odsapn膮膰, bo obskoczy艂am okna, popra艂am firany, umy艂am pod艂ogi i takie tam. Postanowi艂am sobie, 偶e od dzi艣 b臋d臋 codziennie co艣 robi艂a, aby po kolei i pomalutku od艣wie偶y膰 mieszkanie, a wi臋c jutro pomyj臋 szk艂a, a po jutrze odkurz臋 meble na samej g贸rze, a potem to ju偶 p贸jdzie, ale musz臋 by膰 systematyczna i musz臋 da膰 sobie s艂owo honoru, 偶e sama siebie nie b臋d臋 oszukiwa艂a he he.

Mam nadziej臋, 偶e ten m贸j zryw nie jest przedwczesny, a mo偶e jednak? Hm…

Bernadyna 艁uczaj

O NICZYM

Patrzcie no
na co mi przysz艂o
nie mam
na wiersz
pomys艂u
a mo偶e
powiem co艣
o moim domu
bo o tym
nie opowiadam
nigdy nikomu
dom zwyk艂y
zwyk艂y do kwadratu
nie posiada
ani jednego
ATU
zwyk艂e 艣ciany
zwyk艂a pod艂oga
na niej
dywan zas艂any
jest te偶
u sto艂u noga
wszystkie rzeczy
zupe艂nie normalne
najzwyklejsze
w 艣wiecie
wszystko
przewidywalne
nie mo偶na
nigdzie odlecie膰
no chyba
偶e w marzeniach
dopuszczalne s膮
uniesienia
wtedy to
nawet w chmurach
mog臋 szybowa膰
mog臋 si臋
magi膮 zajmowa膰
by膰 ksi臋偶niczk膮
na grochu
wszystkim mog臋
by膰
po trochu…

(pa偶dziernik 2009)