Smutne, ale prawdziwe

Spokojna sobota, to miała być, a więc skoro za oknem jest tak smutno i pada deszcz, to domowe obowiązki, a potem miałam obejrzeć sobie dobry film, ale mi nie wyszło, bo:

O godzinie 9 rano zadzwonił telefon, abym ponownie zgłosiła się na policję, bo trzeba przyznać, że policja się poważnie przyłożyła do tego, aby mi pomóc. Trochę się zdziwiłam, że w sobotę, ale niestety policja pracuje także i w weekendy.

U nas wybudowano nową komendę, ale nasza policja wciąż zajmuje się swoimi obowiązkami w starej, a więc nowej nie zwiedziłam, ale czekała na mnie bardzo miła, młoda pani policjantka, która łapała w lot, co chcę jej przekazać i to wszystko spisała. Całe szczęście, że trafiłam na młodą osobę, bo nie musiałam tłumaczyć wszystkiego bardzo dokładnie, gdyż młode osoby wiadomo, że są bardziej obeznane z Internetem. Oczywiście, że się denerwowałam, bo komu sprawia przyjemność bycia na komendzie, ale zupełnie niepotrzebnie się denerwowałam, bo rozmowa była profesjonalna i bardzo wnikliwa.

Teraz odpoczywam, a po drodze zrobiłam parę zdjęć z zamglonego, mojego miasteczka.

Miłego popołudnia 🙂

8 myśli na temat “Smutne, ale prawdziwe

  1. Ja również nie lubię zimy, a najbardziej nie lubię listopada, choć ten tegoroczny miło mnie zaskoczył swoją aurą.
    Jak na listopad, to tam u Was całkiem zielono jeszcze. U nas na północy to już liści na drzewach nie uświadczysz. Szaro i buro jest, ale wciąż dość ciepło. Szkoda tylko, że dzień już taki krótki.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Czarownico, fakt, różnica znaczna. Przed domem mam piękne drzewo – platan i on dopiero teraz powoli gubi liście, a wierzba płacząca dopiero lekko brązowieje, a więc wciąż mamy jesień, ale dni krótkie są wkurzające. Trzeba uważać na nastrój i się nie dawać melancholii.

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  3. A u nas lato, czy Zima slonce zachodzi prawie o tej samej porze. Zima ciemno sie robi okolo 18, a latem kilka minut po 19. Swietne dla mojego malego, bo moze bawic sie do zachodu slonca, wiec nawet latem jest juz w lozku okolo 20.00. Za to jak jestesmy latem u mojej mamy, to lata do 22.00! Bo przeciez na dworze jest jasno 🙂 WYobraz sobie ELzuniu miejsce, w ktorym pada z 5 dni w roku… Nawet za deszczem mozna w koncu zatesknic 🙂
    Pozdrowienia!

    Polubienie

  4. Beatko, a ja chyba bym chciała mieszkać w klimacie takim, gdzie pory roku się prawie nie różnią. Tylko nie lubię upałów już za bardzo. Jednak brakowałoby mi kolorów wiosny i jesieni. E tam marudzę chyba na starość hi hi.

    Pozdrawiam Beatko jak zawsze i rodzinkę też 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s