A gdybym miała sobie poszukać nowego miejsca do życia?

Właśnie wróciłam z mężem ze spaceru. Szybko robi się ciemno, ale wzięłam aparat ze sobą i pstryknęłam kilka zdjęć wieczorową porą, ale wyszły jako tako – trzy. 

Tak sobie rozmawialiśmy, że nasze miasteczko jest naprawdę przyjemne, choć od jakiegoś czasu stało się miejscem dla starszych ludzi, bo młodzież raczej nie ma tutaj perspektyw. Uciekają do większych miast za szkołą, a potem pracą i to jest naturalne, że chcą żyć lepiej i wygodniej. 

Szliśmy tak i zapytałam męża, czy jeśli by się nadarzyła taka okazja, że moglibyśmy się przenieść w inne miejsce, co by wybrał? Mąż mi odpowiedział, że tu się urodził i tu mu się podoba i nie marzy o innym miejscu, a ja także przeżyłam tutaj bardzo dużo lat i dopiero teraz zaczynam lubić to nasze miejsce. Wcześniej nie miałam czasu na takie rozmyślania, bo między pracą, a wychowywaniem dzieci biegłam przez miasto i nie przyglądałam się zbyt ciekawie, co mnie otacza.

Dopiero teraz baczniej się przyglądam i stwierdzam, że jest to wreszcie i moje miasto, a więc chodzę i cykam zdjęcia i odkrywam zakątki i zaglądam i podziwiam, że jeszcze po dawnych latach świetności miasta, pozostało w nim wiele ciekawych miejsc i miasto stara się o nie dbać.

Jednak wracając, że gdybym miała okazję wybrać swoje miejsce na ziemi, to wybrałabym Toruń – zdecydowanie. Dlaczego?

Mając jakieś piętnaście lat, moja Mama zabrała mnie kilka razy do Torunia i ja od pierwszej chwili zwiedzania miasta się w nim zakochałam. Może już nie pamiętam zbyt wiele, ale pamiętam swoje zauroczenie ulicą Szeroką, gdzie były uliczne kawiarenki, w których leniwie siedzieli mieszkańcy i turyści, a ja prowincjuszka tak im się bacznie przyglądałam. To był dla mnie kosmos. Byłam nastolatką i już spostrzegłam, że nastolatki w dużym mieście są bardziej wyluzowane, a ludzie spacerujący zupełnie nie zwracali uwagi, czy ktoś się na nich gapi i ocenia. Byłam zauroczona wieloma zabytkami, którym udało się ujść w czasie zawirowań wojennych, a więc przepiękne kamieniczki i kościoły wciąż tworzą ten niesamowity klimat, a do tego spacer na Wisłą pamiętam i spokój jaki mnie tam ogarnął.

Ciekawa jestem, czy macie takie swoje ulubione miejsca w pamięci?

 

6 myśli na temat “A gdybym miała sobie poszukać nowego miejsca do życia?

  1. Z kolei moim najcudowniejszym miejscem na ziemi są góry. Wieś moich rodziców i dziadków, niedaleko Babiej Góry. Prawie na „szczycie Ziemi”. Z kuźnią dziadka przy drodze, renklodami w sadzie, w lesie sowami wielkimi jak kapelusze, zimną wodą prosto z górskiej studni i śniegiem białym jak lniane płótno. Trochę się rozmarzyłam:).
    Miłego dnia życzę

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s