Archiwum dnia: 7 grudnia, 2014

Uzale偶niona egoistka od komputera

Lubimy swoje komputery i laptopy, a zw艂aszcza kiedy znajdziemy sobie miejsce w sieci, gdzie si臋 zagnie偶d偶amy na d艂u偶ej i tam szukamy znajomych, czy te偶 ch臋tnych do pisania. Wiadomo, 偶e takimi miejscami s膮 fora dyskusyjne, gdzie po jakim艣 czasie identyfikujemy si臋 z grup膮 i piszemy na forum, albo prywatnie.

Ja pisa艂am jaki艣 czas z jedn膮 kobiet膮, u偶ytkowniczk膮 forum w艂a艣nie. Ju偶 nie pami臋tam od czego zacz臋艂a si臋 ta nasza korespondencja, ale na pocz膮tku by艂o mi mi艂o, 偶e mog臋 o poranku skrobn膮膰 do niej pozdrowienia. To jest takie mi艂e uczucie, kiedy mamy do kogo si臋 w tej przepastnej sieci odezwa膰.

Nazw臋 t臋 pani膮 od lu藕niej korespondencji Krysi膮 np. Krysia by艂a w naszym pisaniu od razu bardzo wylewna i kiedy nie prosi艂am o jej zdj臋cia i jej rodziny, bo sama nie mia艂am zamiaru si臋 dzieli膰, to zaraz na poczcie je mia艂am i tym sposobem wiedzia艂am z kim pisz臋. Przystojna kobieta nie powiem, ale ja by艂am na etapie sk艂adania do kupy swojego ma艂偶e艅stwa i nie mia艂am zamiaru dzieli膰 si臋 swoj膮 prywatno艣ci膮, kt贸r膮 wola艂am prze偶ywa膰 w swojej, tylko duszy. Nie mia艂am si臋 czym chwali膰 i stara艂am si臋 nie zwierza膰, jakie to prze偶ywam katusze i dlatego wola艂am czyta膰, co te偶 Krysia ma mi do napisania.

Krysia dzieli艂a si臋 ze mn膮 swoim 偶yciem prywatnym i wiedzia艂am jak wygl膮da jej 偶ycie na co dzie艅. Czasami udziela艂am jej swojego poparcia, czy te偶 negacji, ale Ona si臋 nie gniewa艂a. Od niej dowiedzia艂am si臋, 偶e jej m膮偶 bardzo si臋 denerwuje kiedy Ona siedzi ca艂ymi dniami na forum i w zasadzie na ni膮 krzyczy, bo to On robi艂 zakupy do domu i On sprz膮ta艂, a tak偶e gotowa艂, bo Krysia by艂a przypi臋ta 艂a艅cuchem do komputera. Od rana do wieczora udziela艂a si臋 na w膮tku babskim pisz膮c takie bzdurki nic nie znacz膮ce.

Pisa艂a mi, 偶e by u艂agodzi膰 m臋偶a, to sz艂a z nim na szybki seks i na jaki艣 czas mia艂a spok贸j, a偶 do nast臋pnej awantury. Tego seksu to jej zazdro艣ci艂am najbardziej, bo u mnie na etapie odbudowy ma艂偶e艅stwa mog艂am sobie tylko o tym pomarzy膰, ale wspiera艂am j膮 w jej trudnej doli, cho膰 t艂umaczy艂am, 偶e m膮偶 ma prawo mie膰 do niej pretensje, gdy偶 wyra藕nie go zaniedbuje. Nie pos艂ucha艂a, a ja jej szczerze zazdro艣ci艂am, 偶e kobieta ma tylko takie problemy ze swoim ch艂opem. Stuka艂a dalej, nabijaj膮c na forum ponad 30 tys. post贸w i pisa艂a z przerw膮, tylko na sen.

Pewnego razu przeczyta艂am jej euforyczny wpis na forum, 偶e wyprowadzi艂a si臋 od m臋偶a, a mieli dwa domy, a wi臋c mia艂a dok膮d. Mieli dom w apartamencie i domek letni z ogrodem, a wi臋c spakowa艂a swoje rzeczy, wzi臋艂a psa i oczywi艣cie komputer.

Mnie ten wpis wprawi艂 w os艂upienie, bo nie wierzy艂am, 偶e powodem rozstania po 30 latach ma艂偶e艅stwa jest uzale偶nienie od pisania na forum od rana do wieczora. Wstawa艂a rano, napali艂a w kominku i zaszywa艂a si臋 w koc z laptopem i po 艣niadaniu mia艂a luz bluz na ca艂y dzionek z przerw膮 na nakarmienie i wyprowadzenie pieska.

Zgani艂am j膮 za takie potraktowanie m臋偶a, a Ona mi napisa艂a, 偶e mam si臋 nie wtr膮ca膰 i jestem psychicznie chora, skoro broni臋 jej m臋偶a, a nie j膮… hm.

I tak sko艅czy艂a si臋 nasza pisanina, a ja sobie odpu艣ci艂am kobiet臋, egoistk臋, kt贸rej od dobrobytu w de… si臋 przewr贸ci艂o. Niech jej b臋dzie, pomy艣la艂am, ale 艣ledzi艂am jej wpisy na forum.

By艂a szcz臋艣liwa, cho膰 nie do ko艅ca, bo latem ogr贸d wo艂a艂 o to, by si臋 nim zaj膮膰. Chwasty ros艂y na pot臋g臋, a winoro艣le wo艂a艂y o piel臋gnacj臋. Trzeba by艂o zacz膮膰 gromadzi膰 opa艂 do kominka i trzeba by艂o robi膰 drobne naprawy, bo w domu zawsze co艣 si臋 psu艂o, a do tego?

Przychodzi艂a synowa z wnuczk膮 bardzo energiczn膮, co odci膮ga艂o Krysi臋 od komputera i bardzo j膮 to m臋czy艂o. Pisa艂a, 偶e po tych wizytach jest padni臋ta i czeka艂a z ut臋sknieniem kiedy sobie p贸jd膮, aby Ona mia艂a czas na klikanie z wirtualnymi kole偶ankami, bo tylko to jej sprawia niesamowit膮 przyjemno艣膰.

Odpu艣ci艂am czytanie jej pierd贸艂, ale pewnego dnia zajrza艂am na ten jej ukochany w膮tek i si臋 dowiedzia艂am, 偶e m膮偶 machn膮艂 r臋k膮 i stwierdzi艂, 偶e niech Krycha sobie klepie te bzdury, z kt贸rych nie ma 偶adnej korzy艣ci dla niego, ale tak bardzo za ni膮 t臋skni艂 i ubolewa艂 nad swoj膮 samotno艣ci膮, 偶e machn膮艂 r臋k膮 i si臋 zeszli. Znowu on robi zakupy i gotuje i pierze, a Krycha uwi膮zana do kompa klepie i klepie i klepie i tylko pies to zaakceptowa艂 siedz膮c z pani膮 pod kocem.

Ju偶 nikt jej nie zrz臋dzi i jest szcz臋艣liw膮 kobiet膮, notabene i ja te偶, bo przez ten czas na nowo zbli偶y艂am si臋 z m臋偶em i zbudowali艣my wszystko od pocz膮tku i On godzi si臋 na to, 偶e pisz臋 bloga, a potem sp臋dzamy czas razem najcz臋艣ciej jak si臋 da.:)

Mora艂 z tej historii jest taki, 偶e na starsze lata nie wszystkie panie rozumiej膮, 偶e to s膮 mo偶e ostanie wsp贸lne chwile, kt贸re powinno si臋 ceni膰 jak drogocenny skarb, bo drugi raz na ten 艣wiat nikt nas nie zaprosi.聽