Uzależniona egoistka od komputera

Lubimy swoje komputery i laptopy, a zwłaszcza kiedy znajdziemy sobie miejsce w sieci, gdzie się zagnieżdżamy na dłużej i tam szukamy znajomych, czy też chętnych do pisania. Wiadomo, że takimi miejscami są fora dyskusyjne, gdzie po jakimś czasie identyfikujemy się z grupą i piszemy na forum, albo prywatnie.

Ja pisałam jakiś czas z jedną kobietą, użytkowniczką forum właśnie. Już nie pamiętam od czego zaczęła się ta nasza korespondencja, ale na początku było mi miło, że mogę o poranku skrobnąć do niej pozdrowienia. To jest takie miłe uczucie, kiedy mamy do kogo się w tej przepastnej sieci odezwać.

Nazwę tę panią od luźniej korespondencji Krysią np. Krysia była w naszym pisaniu od razu bardzo wylewna i kiedy nie prosiłam o jej zdjęcia i jej rodziny, bo sama nie miałam zamiaru się dzielić, to zaraz na poczcie je miałam i tym sposobem wiedziałam z kim piszę. Przystojna kobieta nie powiem, ale ja byłam na etapie składania do kupy swojego małżeństwa i nie miałam zamiaru dzielić się swoją prywatnością, którą wolałam przeżywać w swojej, tylko duszy. Nie miałam się czym chwalić i starałam się nie zwierzać, jakie to przeżywam katusze i dlatego wolałam czytać, co też Krysia ma mi do napisania.

Krysia dzieliła się ze mną swoim życiem prywatnym i wiedziałam jak wygląda jej życie na co dzień. Czasami udzielałam jej swojego poparcia, czy też negacji, ale Ona się nie gniewała. Od niej dowiedziałam się, że jej mąż bardzo się denerwuje kiedy Ona siedzi całymi dniami na forum i w zasadzie na nią krzyczy, bo to On robił zakupy do domu i On sprzątał, a także gotował, bo Krysia była przypięta łańcuchem do komputera. Od rana do wieczora udzielała się na wątku babskim pisząc takie bzdurki nic nie znaczące.

Pisała mi, że by ułagodzić męża, to szła z nim na szybki seks i na jakiś czas miała spokój, aż do następnej awantury. Tego seksu to jej zazdrościłam najbardziej, bo u mnie na etapie odbudowy małżeństwa mogłam sobie tylko o tym pomarzyć, ale wspierałam ją w jej trudnej doli, choć tłumaczyłam, że mąż ma prawo mieć do niej pretensje, gdyż wyraźnie go zaniedbuje. Nie posłuchała, a ja jej szczerze zazdrościłam, że kobieta ma tylko takie problemy ze swoim chłopem. Stukała dalej, nabijając na forum ponad 30 tys. postów i pisała z przerwą, tylko na sen.

Pewnego razu przeczytałam jej euforyczny wpis na forum, że wyprowadziła się od męża, a mieli dwa domy, a więc miała dokąd. Mieli dom w apartamencie i domek letni z ogrodem, a więc spakowała swoje rzeczy, wzięła psa i oczywiście komputer.

Mnie ten wpis wprawił w osłupienie, bo nie wierzyłam, że powodem rozstania po 30 latach małżeństwa jest uzależnienie od pisania na forum od rana do wieczora. Wstawała rano, napaliła w kominku i zaszywała się w koc z laptopem i po śniadaniu miała luz bluz na cały dzionek z przerwą na nakarmienie i wyprowadzenie pieska.

Zganiłam ją za takie potraktowanie męża, a Ona mi napisała, że mam się nie wtrącać i jestem psychicznie chora, skoro bronię jej męża, a nie ją… hm.

I tak skończyła się nasza pisanina, a ja sobie odpuściłam kobietę, egoistkę, której od dobrobytu w de… się przewróciło. Niech jej będzie, pomyślałam, ale śledziłam jej wpisy na forum.

Była szczęśliwa, choć nie do końca, bo latem ogród wołał o to, by się nim zająć. Chwasty rosły na potęgę, a winorośle wołały o pielęgnację. Trzeba było zacząć gromadzić opał do kominka i trzeba było robić drobne naprawy, bo w domu zawsze coś się psuło, a do tego?

Przychodziła synowa z wnuczką bardzo energiczną, co odciągało Krysię od komputera i bardzo ją to męczyło. Pisała, że po tych wizytach jest padnięta i czekała z utęsknieniem kiedy sobie pójdą, aby Ona miała czas na klikanie z wirtualnymi koleżankami, bo tylko to jej sprawia niesamowitą przyjemność.

Odpuściłam czytanie jej pierdół, ale pewnego dnia zajrzałam na ten jej ukochany wątek i się dowiedziałam, że mąż machnął ręką i stwierdził, że niech Krycha sobie klepie te bzdury, z których nie ma żadnej korzyści dla niego, ale tak bardzo za nią tęsknił i ubolewał nad swoją samotnością, że machnął ręką i się zeszli. Znowu on robi zakupy i gotuje i pierze, a Krycha uwiązana do kompa klepie i klepie i klepie i tylko pies to zaakceptował siedząc z panią pod kocem.

Już nikt jej nie zrzędzi i jest szczęśliwą kobietą, notabene i ja też, bo przez ten czas na nowo zbliżyłam się z mężem i zbudowaliśmy wszystko od początku i On godzi się na to, że piszę bloga, a potem spędzamy czas razem najczęściej jak się da.:)

Morał z tej historii jest taki, że na starsze lata nie wszystkie panie rozumieją, że to są może ostanie wspólne chwile, które powinno się cenić jak drogocenny skarb, bo drugi raz na ten świat nikt nas nie zaprosi. 

9 myśli na temat “Uzależniona egoistka od komputera

  1. Tyle co siedzę przy komputerze, to myślę, że to nie jest uzależnienie. Ale fakt, niektórzy przesadzają. Bez komputera nie mogą żyć.Ich zycie rodzinne legnie w gruzach. Oby nam to nie goziło?

    Miłego dnia 🙂

    Polubienie

  2. Hihihi. Nie moge byc uzalezniona, bo mam dzieci I meza 🙂 Czasami jak mam czas, to klikam ile sie da. Jak nie mam, to zyje I nie mam z tym problem.
    Pozdrawiam przedswiatecznie!

    Polubienie

  3. Elu, komputer to jeden z ważniejszych wynalazków służący każdemu, kto chce poznać jego działanie. Ale rozsądek i umiar trzeba mieć, zresztą jak we wszystkim.
    Dobrej nocy życzę 🙂

    Polubienie

  4. Masz rację Elu, ale to jest tak, że wielu samotnych ludzi siedzi w domach i jedynym oknem na świat jest komputer i takich ludzi jest mi najbardziej żal, że nie mają innego życia, tylko klepią od rana do nocy, by zagłuszyć swoją samotność. Takie mamy czasy niestety, ale nie wiem czy to dobre czasy, zamiast próbować wychodzić do realnych ludzi. Wygodnictwo, strach, niemoc. Nie wiem 🙂

    Polubienie

  5. Każdy ma prawo wyboru i swój idealny sposób na życie. Myślę, że nie jest dobrze ograniczać się do jednej przyjemności. Trzeba smakować kilka lub kilkanaście razem. Wtedy nie ma czasu znudzić się tą jedną wybraną.
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s