Archiwum dnia: 26 grudnia, 2014

Wojna na prze偶ywanie 艣wi膮t!

Zauwa偶y艂am, 偶e w tym roku, tu偶 przed 艣wi臋tami Bo偶ego Narodzenia rozgorza艂a w艣ciek艂a dyskusja na temat, czy atei艣ci maj膮 prawo obchodzi膰 te 艣wi臋ta, bo katolicy obchodz膮 je g艂臋biej i prawdziwej, a atei艣ci zachowuj膮 si臋 na 艣wi臋tach, 聽jak u cioci na imieninach, a ja:

Protestuj臋 i kategorycznie si臋 sprzeciwiam, poniewa偶 jako ateista prze偶ywam ten czas mo偶e i g艂臋biej jak zadeklarowani katolicy. Dbam o to, by na stole by艂y potrawy takie, kt贸re zasmakuj膮 katolikom, bo w mojej rodzinie mam takie osoby, kt贸re dbaj膮 o tradycj臋, a i sama je uwielbiam, Ubieram choink臋, bo uwielbiam to robi膰 i kiedy j膮 ubior臋 w migoc膮ce 艣wiate艂ka, to gapi臋 si臋 jak w jakie艣 zaczarowane drzewko, magiczne drzewko i napawam si臋 kolorami, kt贸re odbijaj膮 si臋 w bombkach, co tworzy ten nastr贸j, jaki mnie rozrzewnia i kto mi zabroni?. Czy mi si臋 nie nale偶y wzrusza膰, tylko dlatego, 偶e nie wierz臋 w Boga, a ten czas po艣wi臋cam na rodzinne spotkanie w blasku tych 艣wiate艂ek i 聽艣wiec w jedynym danym nam czasie, kiedy po d艂ugich miesi膮cach w roku, mo偶emy si臋 wreszcie spotka膰 przy jednym stole?

Czy mnie si臋 odmawia przez katolik贸w, 偶e ciesz臋 si臋 tego wieczora, bo moje wnuki uros艂y przez ten rok i zm膮drza艂y i mimo odleg艂o艣ci w czasie, wci膮偶 mnie pami臋taj膮 i ca艂uj膮 w babciny policzek? Czy ateista nie ma wspomnie艅 z przesz艂o艣ci i przy wigilijnym stole nie wspomina tych, kt贸rzy odeszli, a nas kochali i cz臋sto g臋sto uroni 艂z臋 na te wspomnienia, te偶 przy blasku 艣wiec, patrz膮c szczerze w oczy rozm贸wcy, tak aby zrozumia艂, 偶e prze偶ywamy i boli nas to?

Takich pyta艅 jest setki, bo jak偶e cz臋sto jest tak, 偶e ateista nie kradnie, nie oszukuje, nie szmugluje, nie chla alkoholu, nie bije 偶ony i dzieci, nie zdradza, nie kradnie, nie i nie, a jednak w mediach si臋 coraz cz臋艣ciej rozmawia, 偶e ateista nie ma prawa do prze偶ywania 艣wi膮t, bo katolik to potrafi najlepiej, a wed艂ug mnie jest to strasznie krzywdz膮ca ocena i 偶ycz臋 sobie, aby katolicy nas nie oceniali i oczywi艣cie nawzajem , a mam jeszcze pytanie.

W naszym kraju jest 90% zadeklarowanych katolik贸w i z tego wynika, 偶e to te 10%, 聽to sami mordercy, podpalacze, z艂odzieje, pijacy, pedofile, alkoholicy, bo pozosta艂a cz臋艣膰 do rany przy艂贸偶, tylko ze statystyk wynika, 偶e to zadeklarowani katolicy chyba dopuszczaj膮 si臋 najci臋偶szych przest臋pstw 聽i dopiero w kicu i na mitingach AA si臋 聽ponownie nawracaj膮, a wi臋c ob艂uda owa nie dotyczy ateist贸w, a tych, co na kolanach s艂u偶膮 Bogu, ale po czasie!

A ja znam takich katolik贸w, 偶e nie kochaj膮 po r贸wno swojego potomstwa, bo jeden syn jest kochany, a drugiego na staro艣膰 si臋 wykorzystuje do swoich potrzeb, nie daj膮c mu mi艂o艣ci. Znam takiego katolika, kt贸ry bywa co niedziel臋 na mszy, a swoim dzieciom urz膮dzi艂 w domu ob贸z przetrwania nie daj膮c ani grama mi艂o艣ci i traktowa艂 swoje dzieci jak 偶o艂nierzy. Znam takie katoliczki, kt贸re nie odpu艣ci艂y 偶adnej s膮siadce i zagl膮da艂y jej w okna, a potem wymy艣la艂y androny, 偶e si臋 puszcza. Znam 偶on臋 i matk臋, kt贸ra prowadzi podw贸jne 偶ycie, udaj膮c kochaj膮c膮 matk臋 i 偶on臋, a kiedy tylko nadarza si臋 okazja jedzie do kochanka 聽i to nie przeszkadza jej wierzy膰 w Boga, a wi臋c ja ateistka wznosz臋 do niego wzrok i pytam, czy on nie widzi tych wszystkich dra艅stw, a je艣li widzi, co co ma zamiar z tym zrobi膰, aby zrobi膰 porz膮dek w swoich szeregach, a ateist贸w rozgrzeszy膰, bo to s膮 dobre ludzie „som” 馃榾

Ale, ale, bo znam katolik贸w jak偶e bardzo uczciwych ludzi i takich szanuj臋 i tacy mi si臋 podobaj膮 i mam wielkie uznanie dla ich warto艣ci religijnych i to by by艂o na tyle, a teraz lec臋 w go艣ci 馃檪